Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
63738 komentujących
22325 czytających
Konkurs
Magister PAFERE
PAFERE zaprasza do udziału w VI edycji konkursu Magister PAFERE
Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

    17-01-2017 19:16:00

    O pewnej Kandydatce

    Proszę sobie wyobrazić, że w jakiejkolwiek poważnej (co ja piszę: „poważnej” - w dowolnej) firmie ktoś proponuje wybrać przewodniczącym osobę, która umie mówić wyłącznie w języku Eskimosów. Pisze i czyta w innych – ale mówi tylko w tym. I bez szansy, że nauczy się jakiegokolwiek innego.
    Przecież nie do pomyślenia – nieprawda-ż?
    I oto na przewodniczącą PE grupa „Konserwatystów i Reformatorów” (?) wystawiła p.Helgę Stevens (CEP) znającą wyłącznie język migowy – ponieważ jest głuchoniema.
    Język migowy jest niesłychanie uproszczony w porównaniu z językami europejskimi (dlatego użyłem porównania do eskimoskiego). Ale wszystko jedno: myśl, że za Panią Przewodniczącą będą musieli nieustannie biegać tłumacze z migowego (a w rożnych krajach są rożne języki migowe!) jest przerażająca. A mimo to ta kandydatura została zgłoszona – a sama Kandydatka traktuje ją całkiem serio!!!
    Jest to dowód, jak mało ważną instytucją jest Parlament Europejski – i jak zupełnie nieważne jest dobro ogółu, byle tylko nie zrobić p.Stevens przykrości oświadczeniem, że Ona się do tej roli nie nadaje. Nie nadaje się - z dokładnie tych samych powodów, dla jakich na wioślarza nie nadaje się człowiek jednoręki. I trzeba mu otwarcie powiedzieć, że się nie nadaje!
    Dlaczego p.Donaldowi Tuskowi wolno wypomnieć, że słabo zna angielski – a p.Stevens nie wolno uświadomić, że po angielsku nie mówi w w ogóle (i jest to istotna wada)? Jest bardzo wiele zawodów, do których głuchoniemi świetnie się nadają (do niektórych: lepiej niż inni!) - ale przewodniczenie zebraniom do nich nie należy. Ona sama powinna o tym, oczywiście, wiedzieć. Jeśli nie wie – to dlatego, że została wychowana w anty-cywilizacji, która wady uważa wręcz za zalety, a przynajmniej „polityczna poprawność” nie pozwala o nich mówić. Jeśli nie zostanie wybrana, to pomyśli, że to dyskryminacja kobiet.
    A za komuny takich opozycjonistów jak ja, czy Adam Michnik bezlitośnie dyskryminowano - nie biorąc na speakerów w radio.
    Tu przemówienie wyborcze p.Stevens (W jakim języku? W migowym...): https://www.youtube.com/watch?v=ymRdRXk5qDQ
  • 12-01-2017 21:32:00

    O jakość mleka troszczy się 400 przepisów

    Na początku przypomnę słowa Konfucjusza: „Naprawę państwa należy rozpocząć od naprawy pojęć”.

    Jak można naprawiać Unię Europejską (i większość krajów świata!), gdy ktoś wierzy, że w Unii panuje liberalizm – podczas gdy Unia, poszczególne kraje, a także samorządy wtrącają się we wszystko i regulują wszystko?

    Pamiętam, że 30 lat temu francuscy monarchiści szli do wyborów z hasłem: „Czy wiesz, że o jakość Twojego mleka troszczy się 127 przepisów?!?”. Obecnie jest ich ponad 400 – ale gdy człowiek chce się napić przyzwoitego mleka, to jedzie na wieś i szuka krowy. W Unii panuje nie „liberalizm”, lecz jego przeciwieństwo: „etatyzm”, czyli ustrój, gdzie we wszystko wtrąca się państwo.

    Rosję opanował w swoim czasie komunizm. Panował on również przez jakiś czas w Kambodży i Chinach – ale krótko, bo nie jest to ustrój zdolny do życia. W Rosji przybrał formę „bolszewizmu”. Jednak na początku lat 30. Stalin ustrój ten rozwalił, bolszewików wymordował (dlatego Lewica na świecie tak Go nienawidzi!) i ustanowił bezideowy etatyzm – tak, pod niektórymi względami bardziej posunięty, niż w UE, ale np. przepisów o mleku było znacznie mniej, więc liberalizm był tam większy. Komunistą być przestał, gdy zrezygnował z podboju świata, gdy przystąpił do budowy „Socjalizmu w Jednym Kraju”. Ustrój w tym kraju był autorytarny – czyli oparty o Jego autorytet. Był to również ustrój totalitarny. Jednak gdyby JE Mateusz Morawiecki wprowadził swój „jednolity podatek” to w sprawach finansowo-gospodarczych Polska stałaby się bardziej totalitarna, od Sowietów za Stalina.

    Obecny ustrój w Rosji jest bardzo autorytarny (choć mniej, niż za Stalina), bardzo mało totalitarny, i bardziej liberalny od Unii.

    Tu trzeba stanowczo przeciwstawić pojęcia zupełnie dziś mylone. „Liberalny” jest ustrój, w który jest bardzo mało przepisów (natomiast ich łamanie jest surowo karane – bo grozi anarchia). Natomiast „tolerancyjny” jest ustrój, w którym praw jest zazwyczaj bardzo dużo – natomiast patrzy się przez palce na ich łamanie (bo gdyby chcieć przestrzegać tych wszystkich przepisów, to życie by zamarło...). Żyjemy w czasach anty-liberalizmu – ale za to bardzo tolerancyjnych...

    „Socjalizm” z kolei to jest etatyzm, w którym państwo (teoretycznie przynajmniej) zabiera bogatym i daje biednym. Może istnieć inny etatyzm, elitaryzm – w którym państwo, naruszając zasady wolnego rynku, zabiera biednym i daje elitom (i w praktyce w dzisiejszym etatyzmie to właśnie się robi!!). Rzecz jasna socjalizm, ani elitaryzm nie mogą istnieć w liberalizmie!

    Idziemy dalej. „Kapitalizm” to nie jest przeciwieństwo socjalizmu! Kapitalizm to system, w którym pieniądze idą tam, gdzie dają największy zysk. Przeciwieństwem kapitalizmu jest woluntaryzm – gdzie pieniądze wydaje się według widzimisię Władzy. Może, teoretycznie, istnieć woluntaryzm prywatny, gdzie ludzie szastają pieniędzmi bez opamiętania – ale kończy się bardzo szybko, bo pieniądze znikają z łapek woluntarystów. Natomiast proces bankructwa państw zarządzanych woluntarystycznie trwa bardzo długo; niestety...

    „Prawica” to pogląd, że „Każdy jest kowalem własnego losu”; „Lewica” to pogląd, że państwo („społeczeństwo”, ktokolwiek) jest odpowiedzialny za człowieka i ma prawo zakazywać mu lub nakazywać co ma robić – co istotne: dla jego dobra. Prawica traktuje ludzi jak dorosłych – Lewica jak małe dzieci, jak zwierzęta, jak niewolników wreszcie.

    Hitler był socjalistą i d***kratą. Po objęciu władzy szybko przekonał się, że tak państwa nie da się prowadzić. Zamordował więc prawdziwego socjalistę Röhma, wygonił braci Strasserów i rozwiązał 4 milionową armię socjalistów (SA), powołując na to miejsce elitarne, prawicowe SS. Zachował jednak w państwie etatyzm i totalitaryzm. I sporo jednak socjalizmu. Podobnie jak Stalin czy Piłsudski.

    Gdyby to Röhm zamordował Hitlera, to III Rzesza byłaby niemal identyczna, jak obecna Unia Europejska...

  • 10-01-2017 13:16:00

    Od Nowego Roku zapraszamy ponownie do naszej księgarni ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Z nowości polecam najnowszą książkę Jakuba Wozinskiego – Dzieje kapitalizmu, czyli nieznana historia imperiów, bankierów, wojen i kryzysów, w której Autor w nowatorski sposób przedstawia klasyczną historie rozwoju gospodarczego i nie tylko.

    Z pozostałych to:

    Carl Menger – Zasady ekonomii – książka jednego z najwybitniejszych ekonomistów światowych

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji Fijorr Publishing ze wstępem ode mnie

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę; najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    George'a Gildera – Bogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur Dmochowski – Afera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'Souza – Wybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark Skousen – Logika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka o rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze, Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Także tylko u nas książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej – Sojusz Piłsudski-Hitler

    Do nabycia są również zbiory moich felietonów:

    Świat wg Korwina, Historia wg Korwina cz. I i II, oraz Europa wg Korwina z autografami lub bez.

    Jako gratisy do zamówień powyżej 100 zł oferujemy naszym PT Czytelnikom wydane sumptem PE felietony pt. Wielkopolska w Wielkiej Polsce lub esej pt. Wizja parlamentu w nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

    Do zamówień o wartości powyżej 150 zł oraz kompletu moich książek otrzymają Państwo dodatkowo obie pozycje.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres:

    malgosia.szmit@gmail.com

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów

    Ul. 3 Maja 100

    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

  • 08-01-2017 18:18:00

    Odpowiadam pp.Cieślakowi i Biernotowi w sprawie konsolidacji

    P.Bartosz Cieślak napisał na moim FaceBooku: "Pewnie ....Kowalski nadaje na Brauna, Zawisza na Kukiza, Winnicki na Kowalskiego, Korwin teraz na Kowalskiego itd. itd.I tak właśnie ten establishment się utrzyma, bo nie potraficie się dogadać".
    Otóż ten establishment się utrzymuje, bo ma wspólną ideologię: "Umocnić się u władzy i kraść jak najwięcej". IM jest wszystko jedno, jak wygląda Polska: przechodzą z SLD do PO, z PO do PiS lub odwrotnie Natomiast opozycja anty-ustrojowa nie ma wspólnej ideologii. Jest opozycja z lewa i z prawa, ze strony liberałów i etatystów, ze strony progresywistów i reakcjonistów... I dlatego w d***kracji zawsze muszą wygrać ludzie bez żadnej wspólnej ideologii (poza wspomnianą: "Słuchać, co mówią ludzie, głosić to, co chcą usłyszeć, dorwać się do władzy..."). Każda jasna ideologia ma zdecydowaną większość przeciwników - bo ludzie boją się radykalnych zmian. Zwolennicy Lewicy mają przeciwko sobie Prawicę i potężne Bagno (zwolenników status quo); zwolennicy Prawicy mają przeciwko sobie Lewicę i Bagno... Wygrywają ci, którzy zmian nie chcą. Przecież p.Donald Trump, choć walka była wręcz histeryczna, po objęciu urzędu też nie zawróci USA z drogi upadku!!
    Gdybyśmy utworzyli wspólną platformę, to też mogłaby ona mieć tylko jeden cel: "Zdobyć władzę, umocnić się - i kraść". Bo
    nic innego nie można by zrobić wspólnie. Nawet sam Ruch Kukiz15' po zdobyciu władzy nie mógłby zrobić nic, bo nie ma spójnej ideologii - i nawet się szczyci tym, że każdy ich Poseł głosuje w Sejmie przeciwnie, niż inni !!!. Gdyby nawet miał władzę absolutną, to najprawdopodobniej zrobiłby tylko jedno: d***kratyczne jednomandatowe wybory; wygrałoby je PiS, PO albo jacyś centryści - i po reformie. WCzc.Paweł Kukiz musi się zdecydować, co właściwie chce zrobić? Jednak gdyby to zrobił... patrz koniec poprzedniego akapitu.
    Dlatego partie opozycji nie mogą się łączyć: muszą się dzielić, by każdy odłam miał wspólną ideologię i po zdobyciu władzy dokładnie wiedział, co ma robić. Bo jeśli my zdobylibyśmy teraz władzę, to nie wolno by było czekać z reformami: musielibyśmy robić je NATYCHMIAST i SZYBKO. Ludzie musieliby widzieć, że wiemy, czego chcemy - i się nie wahamy. Każde zawahanie się u kierowcy prowadzącego 300 km/h to katastrofa. Establishment natychmiast takie wahanie się wykorzysta - i wygra na fali powrotu do tego, do czego ludzie przywykli. Dlatego też przegrają spiskowcy, którzy utworzyli UE - i przegrają zwolennicy Nowego Porządku Świata: nie wiedzą dokładnie, co chcą osiągnąć (są zgodni tylko co do ogólnego kierunku) – i przeprowadzają zmiany bardzo powoli.

    Śp.Józef Garibaldi miał tysiąc Czerwonych Koszul. „WOLNOŚĆ” („KORWiN”) ma ponad tysiąc czlonków i setki tysięcy zwolenników. A jeśli się okaże, że nie wszyscy Członkowie są jednomyślni – to trzeba będzie zrobić kolejny rozłam. Nie liczy się liczba Członków – lecz jasny i spójny program.

    Proszę zauważyć, że my nie atakujemy ideologicznych „sąsiadów” - to oni zwalczają nas! Dlaczego atakuje nas WCzc.Bartosz Józwiak (prezes UPR)? Nie wiem. Dlaczego atakuje nas duecik b.UPRowców: pastor Paweł Chojecki i p.Marian Kowalski? Moim zdaniem pracują na zlecenie PiSu. Dlaczego atakuje nas p.Grzegorz Braun? To jest już jakiś niezrozumiały fenomen, bo podziela prawie wszystkie najbardziej ekstremalne (z punktu widzenia praktyki politycznej) poglądy. Na pewno nie agentura. Ambicje personalne? Nie wiem...

    Na razie szlifujemy program – i czekamy na okazję. Mając pewność, że obecny układ musi się załamać. I jeśli wtedy nie wykorzystamy tej szansy – to będziemy odpowiedzialni przed Bogiem i Historią.

    P.Tomasz Biernot dodał: „Wie Pan, że największą wadą tego myślenia jest to, że w najbliższych 20-ciu latach nikt z tych partii nie zdobędzie władzy? Moim zdaniem musicie się dogadać i pójść na kompromis. Nie uważa Pan, że lepiej spełnić w 50% swoje plany niż czekać z nimi do śmierci? Wolę, żeby ten kraj jechał z prędkością 50km/h i mógł sobie pozwolić na błąd, niż stał w miejsju i liczył, że nagle stanie się cud”. Niekoniecznie – są dwa zastrzeżenia:

    1. Przede wszystkim wcale nie jest powiedziane, że razem osiągniemy lepszy wynik. Np. LPR miało w sondażach 8%, UPR 3% - startując razem osiągnęliśmy 2%, bo konserwatywni liberałowie nie chcieli głosować na narodowych katolików – i wzajemnie...

    2. Przyjmiemy (patrz rysunek), że „lepiej” to być niżej.


     

    Jeśli przesuniemy kulkę w kierunku większego wgłębienia, ale tylko odrobinę, to nastąpi pogorszenie, a nie polepszenie – i kulka wróci w poprzednie położenie, a reformator w najlepszym przypadku naje się wstydu.


     

  • 08-01-2017 04:49:00

    Lucyfer, Bergoglio, a sprawa polska

    Wiara to sprawa prywatna. Nie ma przecież nawet jak sprawdzić, w co kto wierzy. Natomiast religia nie jest sprawą prywatną. Religia to pewna moralność, pewne obrządki, pewne obyczaje.

    Nie wiemy, jakie obyczaje panowały w pierwszych komunach chrześcijańskich – ale gdzieś w czasach Konstantyna I Wielkiego chrześcijaństwo stało się religią, która zaczęła opanowywać świat. Ta moralność, te obrządki i te obyczaje najwyraźniej temu sprzyjały.

    Od tamtego czasu ludzie zaczęli walczyć o zwycięstwo chrześcijaństwa – o panowanie tej moralności, tych obrządków i tych obyczajów. Walczyć z mieczem w ręku – a nie nadstawiać lewy policzek, gdy ich uderzono w prawy.

    JŚw.Franciszek I w wywiadzie dla p.Eugeniusza Scalfariego („La Repubblica”, 11-XI-2016) zapytany przez tego wydawcę „Czy opowiadając się za społeczeństwem opartym na równości, ma na myśli jego marksistowską wersję?” przyznał, że wielokrotnie nazywa się go „komunistą”, jednak „To w końcu komuniści myślą jak chrześcijanie. Chrystus mówił [Gdzie???- JKM] o społeczeństwie, w którym to ubodzy, słabi, wykluczeni mają decydować. Nie demagodzy, nie nicponie, ale lud, biedni, którzy mają wiarę w Boga. To im musimy pomóc, by osiągnąć równość i wolność”. Dodał, że według Niego to ludowe ruchy zrzeszające ludzi ubogich, powinny wejść do polityki i zacząć dbać o swoje interesy. „Nie do politykierstwa, szarpaniny o władzę, egoizmu, demagogii, pieniędzy, ale do polityki wzniosłej, twórczej, z wielkimi wizjami”. A w ogóle to aktualnie najbardziej martwi się On losem uchodźców i imigrantów przybywających do Europy z Bliskiego Wschodu i Afryki.

    P.Tomasz Terlikowski jeszcze tego samego dnia zabrał głos starając się wytłumaczyć Papieża, że nie miał On na myśli takich komunistów jak Dzierżyński czy Stalin, lecz ideowców. ( goo.gl/cC65Vz )

    I to jest prawda. Jednak jest to znacznie, znacznie gorzej!

    Komunizm też przeszedł swoją drogę rozwoju. O ile Lenin marzył (czy szczerze?) by „Każda kucharka mogła rządzić krajem” o tyle za Stalina mowy już o tym nie było. Kucharki i dójki brane były do dekoracji. Za Fidela Castro, choć na Kubie Metysi i Murzyni stanowią (tę biedną, ale ponad 36%-ową mniejszość), ani jednego nie było w rządach! I, niestety: JŚw.Franciszek I marzy o komuniźmie w stylu Owena lub młodego Lenina – a nie Stalina.

    A dobrze jest przy tej okazji przypomnieć sobie, że bolszewicy spod znaku Lenina i Dzierżyńskiego wymordowali znacznie, znacznie więcej ludzi, niż staliniści.

    Nie mam najmniejszej ochoty żyć w świecie rządzonym przez „ubogich, słabych i wykluczonych”, niepełnosprawnych fizycznie lub umysłowo. Słabi i idioci natychmiast dają się opętać przestępcom, ubodzy natychmiast zaczynają kraść – czego dowód dał nam właśnie p.Mateusz Kijowski. To już lepszy Stalin... Oczywiście silni, zdrowi i bogaci wytrzymają również rządy „ubogich, słabych i wykluczonych” - pytanie, czy takie rządy wytrzymają ubodzy, słabi i wykluczeni? Bo zanim gruby schudnie, chudego nogami do przodu wynoszą...

    Rządy zresztą obejmują ci najmniej „słabi i wykluczeni” - a „ubogimi” przestają być bardzo szybko. P.Rafał A.Ziemkiewicz w 2015 nie wytrzymał tego zalewu demagogii i na Twitterze napisał: „Papież – idiota. Straszne”. Trafił zresztą za to w łapki aparatu sprawiedliwości, ale prokuratura umorzyła śledztwo, gdyż, jak On sam zeznał: „Jego intencją nie było znieważenie papieża, ale wyrażenie sprzeciwu wobec jego poglądów jako przywódcy religijnego. Dodał, że jako zwolennik tradycjonalistów w Kościele katolickim, stoi w opozycji do nauczania papieża. Jego celem było zwrócenie uwagi, iż nauczanie papieża w kwestiach obyczajowości zagraża tradycji katolickiej i spoistości Kościoła”. ( goo.gl/nu77kT )

    Tak nawiasem: słowo „idiota” jest obraźliwe – natomiast porównanie JŚw.Franciszka I do Księcia Piekieł jest dla Niego zaszczytem. Lucyfer to (w chrześcijaństwie – ale nie tylko) postać wysoce inteligentna, która spełnia ważną rolę w planie Boga. O Lucyferze będzie ludzkość pamiętać, gdy o ks.Jerzym Marianie Bergoglio dawno zapomną. Choć w Jego planie jest zapewne zostanie ostatnim papieżem – na co wskazuje ostentacyjna rezygnacja z liczebnika I przy imieniu...

    Tak więc: jest znacznie, znacznie gorzej. Obecny Papież nie jest idiotą, niestety. Jest to, jak przystało na jezuitę, wysokiej klasy intelektualistą, który sprawnie realizuje swoja wizję: powrotu Kościoła do czasów przed Konstantynem. Przerobienia chrześcijan z Rycerzy Chrystusa na pokorne bydło, rzucane na pożarcie lwom. Powiedział to zresztą w tym samym wywiadzie otwarcie: zamiast walki musimy mieć „więcej męczenników”.

    O to już zadbałyby ISIS, al-Qu'aida, al-Nusra – a także inne, bynajmniej nie tylko muzułmańskie, organizacje rozzuchwalone brakiem oporu. Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Przypomnijmy sobie los albigensów, „katarów”, którzy też chcieli przywrócić chrześcijaństwo przed-konstantyńskie...

    Wielka szkoda, że polscy księża, którzy to przecież widzą, nie mają odwagi, by publicznie sprzeciwić się temu zgubnemu kierunkowi.

    A, być może, jest jeszcze gorzej. Bo pierwsi chrześcijanie mnożyli się jak króliki – i właśnie dlatego, mimo prześladowań, nie wyginęli. Natomiast JŚw.Franciszek I wzywa katolików, by tego nie robili. Być może więc, jak to podejrzewają niektórzy, „powrót do źródeł chrześcijaństwa” to tylko maska – a w rzeczywistości Papież razem z pseudo-masonami

    (por.np. goo.gl/jg1gnJ – z tym, że - jak widać na załączonym dokumencie - to nie „masoneria” lecz „Wielki Wschód”) i spiskowcami z Unii Europejskiej, zwolennikami Nowego Porządku Świata itp. itd. - po prostu chce zniszczyć naszą cywilizację, uważaną przecież przez lewaków-postępaków za źródło wszelkiego Zła?

    Bo jeśli nie to Nim kieruje – to trzeba by przyznać rację p.Rafałowi A.Ziemkiewiczowi...

     

  • 03-01-2017 17:59:00

    Clinton, Hollande, Petru i inni (fragment felietonu z Wielkopolski)

    Prosty L*d Polski wreszcie może się ze znawstwem wypowiadać na najważniejsze tematy polityczne. Bo na równowadze geopolitycznej czy systemie podatkowym trzeba się znać – natomiast na wyjeździe z cudzą żoną zna się każdy. Więc zamiast krytykować program .Nowoczesnej krytykuje się WCzc.Ryszarda Petru z p.Joanną Schmidtową (czy może „Schmidt” – bo Ona podobno po rozwodzie?) – i tu każdy jest ekspertem.

    Ot: d***kracja.

    Inna sprawa, że p.Petru powinien wiedzieć w jakim kraju żyje – i wiedzieć, że w dzisiejszych czasach nic się nie ukryje. Te aparaty fotograficzne w telefonach komórkowych... Ech – za Stalina i Hitlera to jednak łatwiej było ukryć się przed Władzą.

    Tak – przed Władzą. Bo wtedy „Władzą” był Stalin – a teraz mamy totalitarnego, beznadziejnie głupiego Władcę – czyli „Większość”. Ten Władca ma oczy i uszy wszędzie.

    Wygląda więc na to, że p.Petru ma przechlapane. Jego Parteigenossen bohatersko przez Święta okupują Sejm – a On sobie na ksiuty z vice-Prezeską partii?

    To się dobrze nie skończy.

    Stara zagadka: „Czy lepiej jest być łysym – czy idiotą?” Odpowiedź: „Idiotą – bo mniej się rzuca w oczy”.

    Więc człowiek czyta sobie program tej .Nowoczesnej – i widzi głupotę za głupotą. Wszystko pomieszane i sprzeczne ze sobą. A to „obrona prywatnej własności” – a to „podatek 50% od sprzedaży ziemi rolnej”... Człowiek to czyta – z obowiązku: program konkurencji trzeba znać – i potem żałuje, że stracił czas na te piramidalne bzdury...

    Ale  jednak te bzdury mniej rzucają się w oczy, niż wyjazd na Sylwestra do Portugalii z partyjną koleżanką.

    I to jest właśnie podstawowa cecha d***kracji: GŁUPOTA. Stalin czy Hitler na takie coś machnęliby zapewne ręką. L*d nie popuści!

    Jak sobie przypomnę, jaka afera powstała w USA, gdy p.Wiluś Clinton, jako prezydent, pozwolił sobie na drobne bara-bara ze stażystką w Białym Domu. Mało co prezydentury nie stracił i nie wylądował w kryminale. Bo tam d***kracja jest jeszcze bardziej rozwinięta, niż u nas.

    Aż strach pomyśleć: co by się stało, gdyby i u nas d***kracja rozwijała się 200 lat!?!

    Na szczęście w całej Europie ta głupota już długo nie pociągnie – a wiadomo: my idziemy w ślad za Europą. Co Francuz wymyśli – to Polak polubi...

    Pod tym względem we Francji jest znacznie lepiej. Tam jednak d***kracji jest znacznie mniej, polityka to sprawa poważna, prezydent ma poważne uprawnienia konstytucyjne – i mało kogo obchodzą romanse śp.Franciszka Mitteranda  czy innych polityków. P.Dominikowi Strauss-Kahnowi, seksualnemu maniakowi, uszła nawet naprawdę skandaliczna afera z pokojówką i dopiero proces o stręczycielstwo spowodował, że przestał się liczyć, jako kandydat na prezydenta (tak!). JE Franciszek Hollande musiał rzucić żonę, też towarzyszkę partyjną, dwie następne pobiły się w Pałacu Elizejskim (niszcząc antyki za pół miliona €uro!) – i popularność Mu spadła dopiero, gdy nakryto Go na skuterze, którym wykradł się na spotkanie z kochanką.

    Nie: nie dlatego, że miał kochankę – tylko dlatego, że ośmieszył urząd prezydenta maskując się nieudolnie w kasku motocyklowym.

    Tak więc we Francji p.Petru nic by się nie stało. Natomiast my w pocie czoła budujemy Prawdziwą D***krację, w której rację ma L*d.

    I jeśli ten L*d skieruje teraz kciuk ku dołowi...

  • 02-01-2017 09:58:00

    Sabat Czerwonych

    Niedawno, w Pradze zakończył się dwudniowy zlot Partii Europejskich Socjalistów. Przylecieli bez mioteł.

    Na początek ogłosili, że „Zagrożeniem dla Unii Europejskiej jest neoliberalna i konserwatywna polityka, ekstremizm oraz populizm”. Szczerze pisząc: każde zagrożenie Unii Europejskiej witałbym z radością. Niestety: Czerwonej Hołocie szło o to, że zagrożone są kraje Unii Europejskiej. A jeśli tak – to trzeba zacząć od wyjaśnienia, jakie jest największe zagrożenie dla krajów europejskich: jest nim Unia Europejska.

    Nawet własne badania EuroStatu pokazują, że kraje dyszące pod okupacja UE maja gorsze wyniki, niż pozostałe państwa Europy. Co więcej: jeszcze gorsze wyniki mają te, które należą do strefy €uro...

    Tymczasem Czerwoni trąbią: „Te lata nierozsądnych działań oszczędnościowych, rosnących nierówności i niepewności doprowadziły do utworzenia gruntu podatnego na desperację” – i znów kulą w płot. Przecież siedzę w tym Parlamencie Europejskim i co chwila protestuję przeciwko dalszemu wyrównywaniu wszystkiego. Przeciwko polityce, która nie jest ani neo-liberalna, ani konserwatywna – tylko po prostu socjalistyczna. I to ona jest przyczyną stagnacji krajów UE.

    Rosnące nierówności są korzystne: człowiek bardzo dobrze pracujący powinien bardzo dobrze zarabiać – człowiek nie chcący pracować – powinien żebrać pod kościołem. To wyrównywanie jest zabójcze! Podobnie niepewność: kapitalista powinien bać się bankructwa, pracownik powinien bać się wywalenia z pracy. Niestety: Unia zmontowała nam życie w (nędznej), ale pewności – i we względnej równości. I to właśnie jest socjalizm, to właśnie jest Czerwona Zaraza.

    Wreszcie o „nierozsądnych działaniach oszczędnościowych”. .. Tego właśnie potrzebujemy! Tylko nie trzeba oszczędzać na ludziach, nie trzeba gnębić ich podatkami – przeciwnie: trzeba pozwolić, by ciężko pracujący bardzo dobrze zarabiali!

    A na czym trzeba oszczędzać? To państwo musi oszczędzać! Państwa UE powinny wywalić z pracy 95% urzędników, zlikwidować 99% absurdalnych ustaw – i zmniejszyć siedmiokrotnie podatki. Tymczasem socjaliści domagają się wynajmowania coraz to nowych urzędników, by „walczyli z postępującymi nierównościami” itp.

    Zdaniem Czerwonych jest BARDZIO ŹLE – z tym, że pomijają, że jest źle z powodu ich działań. To nie jest przypadek: hasło Czerwonych brzmi: „Im gorzej – tym lepiej”. Więc starają się, aby było gorzej – bo wtedy biedni ludzie przychodzą do socjalistów, krzycząc: „ratujcie!” i proszą o dodatkową opiekę!! Tymczasem zdaniem Czerwonych Pająków: „Tę sytuację populiści wykorzystali do propagowania kłamstw, nienawiści, podziałów, jak pokazały nam wyniki brytyjskiego referendum czy amerykańskie wybory”.

    Proszę zauważyć, że gdy Czerwoni od 100 lat wciskają nam kit, jak to będzie dobrze, gdy się wyrówna – to wszystko jest w porządku. A gdy podobnie działa Prawica – to słyszymy głosy słusznego oburzenia tych oszustów.

    Konkluzja była taka: „W wielu krajach skrajna prawica stała się ponurą rzeczywistością”. Dobre żarty. Partia WOLNOŚĆ (w skrócie: „KORWiN”) i prawicowa połowa ruchu KUKIZ'15 to raptem 10% głosów w Polsce. W innych krajach nie jest lepiej: w Czechach Partia Wolnych Obywateli balansuje na granicy progu wyborczego. Może we Francji: istotnie jakaś połowa Frontu Narodowego to Prawica – a w partii opozycyjnej też zwyciężył człowiek Prawicy, p.Franciszek Fillon. Tak więc walka o bardzo ważny stołek prezydenta (ma on we Francji OGROMNĄ władzę!) odbędzie się między osobami jako-tako prawicującymi. I, jak prawie każda Prawica: pro-rosyjskimi.

    Socjaliści oczywiście atakują też JE Włodzimierza Putina – ale o tym już innym razem...

    Janusz Korwin-Mikke

  • 28-12-2016 01:43:00

    Afera frankistów: Komunikat Klubu Poselskiego PiS dotyczący zalecenia KNB

    Komunikat KP PiS dotyczący zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego jest bardzo ciekawy. Widać, że w tamtym czasie PiS (pod wplywem śp.Zyty Gilowskiej) był partią racjonalną, rozumiejącą reguły gry rynkowej, z zadowoleniem akceptującą wolną i zdrową konkurencję banków. Zupelne przeciwieństwo obecnego PiSu.

    KNB chciała ograniczenia udzielania kredytow w obcych walutach – ale nie w drodze rozporządzenia rządowego, lecz poprzez uświadamianie bankom ryzyka. Jak widać PiS, skądinad slusznie, przeciwstawił się skutecznie tym ograniczeniom. Nie mam o to, oczywiście, pretensji. Niech tylko obecnie PiS nie obarcza winą banksterów i wszystkich innych!

    (Pelne stanowisko KP PiS zamieszczam poniżej)

    Ciekawy jest moment ogłoszenia tego stanowiska. 27-IV-2006 mniejszosciowy rząd PiS p.Kazimierza Marcinkiewicza uzyskał nagle większośc w Sejmie: PiS podpisało umowe koalicyjną z „Samoobroną” - oraz z (NKP + LPR). 10-VI p.Marcinkiewicz podał się do dymisji i tekę premiera przejął Jarosław Kaczyński.

     

    Komunikat KP PiS dotyczący zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego

    ( https://web.archive.org/web/20060710154051/http://www.pis.org.pl/article.php?id=4415 )

    Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość z niepokojem przyjmuje zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego tzw. „Rekomendację S” wprowadzające ograniczenia w dostępności do kredytów walutowych, których głównym skutkiem będzie zmniejszenie możliwości nabywania przez obywateli (szczególnie przez młode osoby) własnych mieszkań.

     

    Klub Parlamentarny PiS podchodzi krytycznie do tego zalecenia z co najmniej kilku powodów:

    1. Rozwiązanie problemu deficytu mieszkaniowego w Polsce ma dla nas priorytetowe znaczenie, a walutowe kredyty mieszkaniowe były niewątpliwe czynnikiem sprzyjającym nabywaniu mieszkań po znacznie niższych kosztach Rekomendacja S przyjęta przez Komisję Nadzoru Bankowego będzie sprzyjała utrwaleniu ograniczenia dostępności do kredytów.

    2. Zalecenie Komisji Nadzoru Bankowego nie znajduje żadnego potwierdzenia ani uzasadnienia w wynikach finansowych banków. Kondycja finansowa sektora bankowego w Polsce jest znakomita. Z powszechnie dostępnych materiałów jasno i wyraźnie wynika, że gwałtowny wzrost liczby udzielanych kredytów mieszkaniowych nie zaszkodził płynności finansowej banków. Nie podzielamy argumentacji Komisji Nadzoru Bankowego dotyczącej rzekomego zagrożenia dla sytemu bankowego. W 2005 roku banki zarobiły aż 9,2 mld zł. Zysk wzrósł w ubiegłym roku o 28,9 proc. w porównaniu z 2004 rokiem. Banki komercyjne zarobiły 8,695 mld zł, a spółdzielcze - 509 mln zł. Na rekordowo dobre wyniki wpływ miał wzrost dochodów z kredytów konsumenckich oraz mieszkaniowych, a także z opłat i prowizji. Udział kredytów zagrożonych obniżył się na koniec 2005 roku do 11 proc. z 14,9 proc. na koniec 2004 roku. Wyniki 2006 roku nie powinny być gorsze, możliwe jest utrzymanie obecnej dynamiki wzrostu zyskowności netto, a wynik może przekroczyć 10 mld zł. Dlatego też nie podzielamy przedstawionej przez Komisję Nadzoru Bankowego argumentacji dotyczącej troski o trwałość i bezpieczeństwo finansowe kredytobiorców i banków.

    Stanowisku Komisji Nadzoru Bankowego przeczą również dane Związku Banków Polskich. Opierając się na tych danych troska Komisji Nadzoru Bankowego wydaje się być nieuzasadniona. W pierwszym kwartale 2006 Polacy zaciągnęli 53 tyś kredytów hipotecznych o łącznej wartości ponad 7, 1 mld i w żaden negatywny sposób nie wpłynęło to na płynność finansową banków. Co więcej szeroka dostępność do kredytów walutowych przyczynia się do stałego wzrostu konkurencji pomiędzy bankami i spadku oprocentowania kredytów.

    3. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość podziela opinie wielu ekspertów ekonomicznych, mówiące o negatywnych skutkach „Rekomendacji S”. Specjaliści z Centrum im. Adama Smitha, podkreślają niebezpieczeństwo związane z ograniczeniem konkurencyjności na rynku bankowym Zalecenie KNB skutkować może stworzeniem podwójnych standardów na rynku usług bankowych, gdyż rozwiązanie to jest korzystne przede wszystkim dla dużych banków, a ewidentnie niekorzystne dla małych i średnich banków oraz tych z krótkim stażem na polskim rynku.

    Niekorzystnym skutkiem „Rekomendacji S” może być sytuacja, w której znaczna część średnio zarabiających Polaków nie będzie w stanie uzyskać dostępu do kredytu z powodu gwałtownego wzrostu jego kosztów. Wprowadzanie sztucznych ograniczeń tamujących naturalny rozwój rynku kredytów nie służy polskiej gospodarce, a już na pewno nie służy obywatelom. Po wejściu w życie tych zmian nastąpi dalsza monopolizacja rynku usług bankowych, a konsekwencje odbiją się na kieszeni klienta. Zalecenie Komisji Nadzoru Bankowego doprowadzić może także do niemożności udzielania kredytów walutowych przez mniejsze banki, które, ażeby utrzymać się na rynku będą zmuszone do podwyższenia oprocentowania kredytów we frankach , co może oznaczać dla nich utratę większości klientów, a w skrajnych przypadkach bankructwa.

    4. Podstawowe uzasadnienie Komisji Nadzoru Bankowego „Rekomendacji S” powołujące się na ogromne ryzyko związane przede wszystkim z nagłymi spadkami wartości walut, możliwością znacznego podniesienia stóp procentowych przez zagraniczne banki centralne, a także na możliwy znaczny spadek wartości złotówki, nie znajduje potwierdzenia w danych makroekonomicznych. Oczywiście nie możemy nie dostrzegać tego ryzyka, ale jeśli weźmiemy pod uwagę ciągły wzrost gospodarczy naszego kraju, niską inflację i umacniającą się złotówkę, to obawy Komisji Nadzoru Bankowego nie znajdują potwierdzenia w faktach.

    5. Komisja Nadzoru Bankowego poprzez swoje niejasne i nie znajdujące poparcia w faktach działania udowadnia, że realizuje jedynie interes korporacyjny banków. Stawia ona interes największych sieci bankowych ponad interesem zwykłych obywateli i interesem publicznym. Trudno dostrzec w polityce Komisji Nadzoru Bankowego uwzględnianie postulatów i fachowych opinii niezależnych ekspertów. Działania Komisji nie wychodzą poza ramy wyznaczane przez Radę Polityki Pieniężnej. Nie może nas to zbytnio dziwić, gdyż Komisja Nadzoru Bankowego i Rada Polityki Pieniężnej są ze sobą ściśle powiązane, chociażby osobą Prezesa Pana Leszka Balcerowicza.

    6. Przypadek „rekomendacji S” doskonale obrazuje poważne mankamenty obecnego systemu bankowego. Tak długo jak organy nadzoru będą ściśle związane z organami wyznaczającymi główne cele polityki pieniężnej oraz powiązane mniej lub bardziej formalnymi więzami z prywatnym systemem bankowym, nie będziemy mogli mówić o niezależnym i obiektywnym nadzorze. Widząc niedoskonałości obecnych regulacji prawnych w tejże materii, Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekt ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, nad którym toczą się prace w Parlamencie, które powinny zostać jak najszybciej zakończone. Uważamy, że zintegrowany nadzór bankowy będzie stał na straży interesu publicznego i nie będzie chronił partykularnych interesów poszczególnych banków.

    7. Klub Parlamentarny PiS chroniąc interesy szerokich grup społecznych zainteresowanych uzyskaniem dostępu do taniego kredytu uważa, że w obecnej sytuacji Rada Polityki Pieniężnej powinna obniżyć zbyt wysokie stopy procentowe. Postulat PiS znajduje uzasadnienie w raporcie OECD, która w swym najnowszym opracowaniu ogłoszonym 28 czerwca 2006 roku krytykuje NBP za zbyt restrykcyjną politykę pieniężną, w sytuacji, gdy inflacja należy do najniższych w Europie (0,9 proc w maju) i nawołuje do obniżki stóp procentowych. Tak stanowcze stanowisko OECD wzmacnia naszą argumentacje i postulaty

    8. Po tym niezrozumiałym z wielu względów zalecaniu KNB Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość może jedynie apelować do Rady Polityki Pieniężnej o obniżenie stop procentowych. Zdajemy sobie sprawę, że w chwili obecnej może to być jedyna szansa na obniżenie kosztów kredytu, co da szansę tysiącom Polaków na nabycie względnie tanio własnego mieszkania.

    /-/ Przemysław Gosiewski

    Przewodniczący Klubu Parlamentarnego

    Prawo i Sprawiedliwość

    I obrazki - na wypadek, by tworczy historycy PiSu usuneli to z archiwum:

  • 19-12-2016 23:05:00

    III Wojna Światowa - decyzja może zapaść już dzisiaj!

    Kto wie, czy demonstracje KOu, zamachy w Berlinie i w Ankarze, nie maja sluzyć zamaskowaniu czegos innego. W kazdym razie: "jastrzębie" z Partii Demokratycznej, ktore utraciły nadzieję, że p.Hilaria Clintonowa poprowadzi USA do zwycięskiej wojny z Chinami, Iranem i Rosją -  zaostrzają sytuację, Oto list {Martina} z Ameryki. Tytuł i nagłówek od Niego: 

    Demokraci nie odpuszczaja 

     

    Bezpodstawnie i bez dowodow oswiadczyli dzisiaj, ze Putin "HIMSELF" maczal palce w mailach wikileaks. I ze USA nie mogą pozostac bierne. I podejmą wszelkie srodki by odpowiedziec na te ataki w odpowiedni sposob. 
     
    O 2:30 czasu ET dzisiaj Barrack Husain Obama na konferencji prasowej (1 dzien przed wyborami elektorskimi - co za wspanialy zbieg okolicznosci ;) ma oglosic jakie srodki zostana w tej sprawie podjete. I CIA w tym momencie (a przynajmniej jej polowa) 2ga sie sprzeciwia tak jak i cale FBI 
    A wiec CIA nie ma ja juz zadnych watpliwosci ze byl to PUTIN ! ktory faworyzowal Trumpa bo wiedzial ze Clinton by nie byla dla niego tak mila jak Trump i uczciwa wobec narodu i swiata.
     
    No i czekamy ! :)) 
     
    Republikanie wolaja o dowody od tygodnia. Kongres wezwal CIA by przedstawiła dowody za zamknietymi drzwiami tydzien temu. Odmowiła 
     
    Niezly cyrk 
  • 19-12-2016 08:34:00

    Po raz ostatni przed Bożym Narodzeniem:

    Hitem jesgt książka: Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen. Bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje w Ameryce i jak będzie sprawował swoje rządy nowy prezydent Stanów Zjednoczonych!
    A w ogóle to ostatnie dni, by pod choinkę kupić prawicową książkę. Zapraszamy do mojej księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl
    Do końca grudnia do każdego zamówienia dodajemy jedną z dwóch moich nowych książek  -   „Wizja parlamentu w nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo - 
    lub mało znany zbiór felietonów drukowanych wielkopolskich tygodnikach: „Wielkopolska w Wielkiej Europie”. 
    Do zamówień o wartości powyżej 150 zł otrzymają Państwo dodatkowo obie te książki.  
    Poza tym do nabycia: ostatnia moja książka – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawiam swoje poglądy n/t Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia z autografem.
    Poza tym proponuję takie oto książki:
     
     
    Carl Menger – Zasady ekonomii – książka jednego z najwybitniejszych ekonomistów światowych
    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw. 
    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji Fijorr Publishing ze wstępem ode mnie  
    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,
    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.
    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie. 
    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii. 
    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.
    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę; najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes
    George'a Gildera – Bogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego 
    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe
    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią
    Artur Dmochowski – Afera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa
    Dinesh D'Souza – Wybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?
    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych 
    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa 
    Mark Skousen – Logika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii
    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku
    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek
    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej 
    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie
    Paul Nison – Dieta biblijna
    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości 
    Także tylko u nas książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej – Sojusz Piłsudski-Hitler
     
    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych. 
    Zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres:
    malgosia.szmit@gmail.com
    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów
    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194
    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL
  • 18-12-2016 19:18:00

    Chile, Pinochet, wskaźniki i „współczynnik Giniego”

    Jak wiele razy pisałem, wskaźniki (w tym gospodarcze) mierzą tylko to, co jest w nich zapisane. Więc jeśli jako wskaźnik rozwoju dajemy cenę złota, cenę jajka i cenę godziny pracy tokarza – to (proszę dziennikarzy) mierzymy nie „rozwój” lecz wzrost trzech wartości. Zapewne jakoś z „rozwojem” skorelowanych.

    Specjalną uwagę zwracam na „współczynnik Giniego”. Mierzy on „nierówność społeczną”. Nie chce mi się zagłębiać w to, jak on liczy – czy dochody (2, 7, 20, 100, 200) są „bardziej nierówne” niż (3, 4, 20, 150, 180) czy odwrotnie. Ważna jest sama idea.

    Dla socjalistów jest oczywiste, że im większa równość – tym lepiej. Dla nas jest oczywiste, że czym wielka równość – to coś złego. Czy to jednak znaczy, że wielka nierówność to coś dobrego? Też nie. Rozkład dochodów powinien być taki, jaki jest – a w normalnym społeczeństwie jest to rozkład normalny (Gaussa) lub jakiś zbliżony. Niezbyt nas to interesuje – i, oczywiście, nie badalibyśmy rozkładu bogactwa, bo (1) po co? A (2) ludzie maja bogactwa na ogół dobrze poukrywane...

    Natomiast rozkład nienormalny jest zazwyczaj spowodowany nienormalna polityką. Wikipedia pisząc o Chile po żadach śp.Augusta Pinocheta podaje, że ten współczynnik jest okropnie wysoki (52) podczas gdy w kraju „dobrym” (czytaj: socjalistycznym, chodzi o Danię) wynosi 24 – a w kraju złym (Namibia) 76.

    Nie wiem, co jest tego przyczyna w Namibii – najprawdopodobniej kilku ludzi ma po kilka kopalni diamentów – natomiast ten wskaźnik dla Danii pokazuje, że dzieje się tam coś strasznego. To społeczeństwo najprawdopodobniej traci dynamikę, przy powszechnej równości ludzie nie prą do przodu jak powinni.

    Natomiast Chile trzyma się tak, jak powinno: na średniej.

    Nie mówię, że o to chodzi – ale na pewno nie stało się tam nic złego.  

  • 13-12-2016 17:28:00

    Odloty Unii w Kosmos

    Unia Europejska w ramach manii wielkości utrzymuje za wielkie pieniądze własną agencję kosmiczną: ESA. Co roku zatwierdzany jest budżet tej instytucji. Niestety: pieniądze te są w zasadzie marnowane.

    Pod koniec poprzedniego roku dochodziły słuchy o pomyślnym locie sondy „Rosetta”. „Rosetta” przez lata rozpędzała się latając od planety do planety – i wreszcie dotarła do komety, na którą miała wysłać lądownik „Philae”. Niestety – jeszcze przed startem „Philae” okazało się, że nie działa silniczek mający docisnąć „Philae” do komety, by umożliwić jego zakotwiczenie. W efekcie „Philae” kilka razy odbiła się od powierzchni, zniknęła z ekranów, ostatecznie opadła na kometę i upadła na bok w cień. Baterie słoneczne przestały działać – i zasadnicza część misji skończyła się fiaskiem.

    Ostatnim wyczynem była wyprawa na Marsa. Niestety 19 października 2016 lądownik „Schiaparelli”, zamiast wylądować, rozbił się o powierzchnię. Najdowcipniejsze, że ESA oświadczyła, że misję w zasadzie uważa za udaną!!! "The Guardian" napisał nawet: "test lądowania dał inżynierom bezcenne dane by lądowanie w 2020 r. uczynić bezpieczniejszym!!!! 

    Nie krytykowałem tego, bo pamiętałem o udanej misji sondy „Cassini”, która wiele lat latała po Układzie Słonecznym, dolatując ostatecznie do Saturna, gdzie zbada jego pierścienie i w lutym 2017 doleci do powierzchni. Po tych doniesieniach postanowiłem to sprawdzić.

    I co odkryłem? Owszem: „Cassini” latała znakomicie i precyzyjnie – ale robiły ją prywatne firmy amerykańskie. ESA miała swoją działkę: lądownik „Huygens”, który miał zbadać powierzchnię Tytana – księżyca Saturna.

    Efekt był następujący – cytuję "Wikipedię":

    W lutym2000 roku wykonany został test sprawdzający łączność radiową pomiędzy próbnikiem i orbiterem podczas lądowania na Tytanie. (...) Rezultat testu był niepomyślny i wskazywał na utratę prawie wszystkich przesłanych danych. Przeprowadzone dochodzenie wykazało obecność błędu konstrukcyjnego w odbiorniku telemetrii próbnika „Huygens” na pokładzie orbitera. Nie był on w stanie prawidłowo dekodować odbieranych danych (...) Podczas misji próbnika wystąpiła anomalia w systemie łączności, która spowodowała całkowitą utratę danych przesyłanych przez nadajnik kanału A. Przyczyną był błąd w oprogramowaniu sterującym przesłanym na pokład sondy „Cassini”. Pominięto w nim komendę włączenia zasilania ultra-stabilnego oscylatora odbiornika kanału A. W rezultacie odbiornik ten nie był w stanie odebrać sygnałów z pokładu próbnika. W wyniku anomalii utracono wszystkie dane z eksperymentu pomiarów dopplerowskich prędkości wiatru (DWE) oraz połowę z wykonanych zdjęć powierzchni Tytana. Dane z pozostałych eksperymentów były przesyłane niezależnie przez obydwa kanały łączności i zostały odebrane w całości przez odbiornik kanału B. Rezultaty eksperymentu DWE zostały w dużej mierze odzyskane dzięki analizie sygnału nośnego kanału A odbieranego przez sieć radioteleskopów na powierzchni Ziemi.

    Inną anomalią podczas misji było niespodziewane zachowanie wirowania próbnika wokół swej osi. Początkowy kierunek wirowania przeciwny do ruchu wskazówek zegara zmniejszył się bardziej gwałtownie niż przewidziano po rozwinięciu spadochronu głównego i po około 10 minutach zmienił kierunek na przeciwny. Przyczyna tego zachowania nie jest znana.

    Przypominam, że po uchwaleniu „Konstytucji Europejskiej” Unia to wiekopomne dzieło zapakowała na rakietę i wysłała w gwiazdy – by mieszkańcy Aldebarana też poznali głębię euro-intelektu. Niestety: po dwóch miesiącach Francuzi i Holendrzy w referendach odrzucili tę konstytucję. Biedni Aldebarańczycy mają więc fałszywe dane o Ziemi.

    Megalomania euro-federastów jest naprawdę kosmiczna!

  • 10-12-2016 13:32:00

    To już ostatnia chwila na zamówienie książkowych prezentów pod choinkę

    w naszej księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Z tej okazji do końca grudnia do każdego zamówienia dodajemy jedną z dwóch moich nowych książek - Wizja parlamentu w nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo lub mało znany, zbiór felietonów drukowanych lokalnych pismach samorządowych pt. „Wielkopolska w Wielkiej Europie”.

    Do zamówień o wartości powyżej 150 zł otrzymają Państwo dodatkowo obie książki.

    Poza tym:

    Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen – książka bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje w Ameryce i jak będzie sprawował swoje rządy nowy prezydent Stanów Zjednoczonych!

    Oraz najnowsza moja książka – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawiam swoje poglądy nt. Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia w komplecie wraz z innymi książkami JKM lub z autografem.

    Poza tym proponujemy Państwu nowe pozycje:

    Thomas Sowell – Bieda, bogactwo i polityka w ujęciu globalnym – autor przypomina, że nierówności dochodów i bogactwa nie są w świecie niczym nowym, a ich istnienie nie powinno nikogo dziwić!

    Theodore Darlymple – Na dnie. Niepoprawna politycznie charakterystyka współczesnej biedy

    Lawrence W. Reed – 52 mity o kapitalizmie

    Robert Gwiazdowski – Równość i (nie)sprawiedliwość. Dlaczego Piketty nie lubi bogatych?

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji FijorrPublishing ze wstępem Janusza Korwin-Mikke

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Także tylko u nas najnowsza książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej i zakulisowych rozmowach ministra Józefa Becka ze Stalinem pt. Skierujmy agresję Hitlera na Francję i Anglię!

    A także:

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę – to najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego: – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii i Demokracja, czyli bóg, który zawiódł.

    George'a GilderaBogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres

    malgosia.szmit@gmail.com


     


     

  • 08-12-2016 23:05:00

    Wysiadka z czerwonego tramwaju?

    Tym razem u p.Pawła Siegera (http://polskalive.pl/podcasty-polskalive/versus-6-12-2016/; trzeba zjechać o planszę w dół) w I części audycji było dwóch ciekawych rozmówców: p.Wadim Tyszkiewicz, wspaniały człowiek, prezydent miasta wspaniałych ludzi: Nowej Soli – i p.Zbigniew Girzyński (Sierpc – Płock – Toruń), b.poseł (UPR – ROP – PiS). Ja się tam włączam (19'50”) - kto chce, niech słucha – po czym p.Tyszkiewicz poczuł się w obowiązku bronić śp.Józefa Piłsudskiego, twórcy niepodległości Polski itp. itd.

    Otóż ja nie mam zaufania do wypowiedzi tow.„Ziuka” - ale przyjmijmy, że istotnie Jego celem była niepodległość. Po czym leci cytat: „Wysiadł z czerwonego tramwaju na przystanku niepodległość”.

    Otóż: nieprawda, nie wysiadł. Ustrój zwany sanacją, był całkowicie etatystyczny (jak to był ujął – też sanator – śp.płk.Ignacy Matuszewski w 1938: „Jeszcze dziesięć lat w tym kierunku, a nie będziemy się niczym różnili od Związku Sowieckiego”) i bardzo socjalistyczny; dość powiedzieć, że rząd kontrolował nawet ceny wynajmu prywatnych mieszkań – i otworzył dwie Wielkie Budowle Socjalizmu: Gdynię i COP.

    Czy Piłsudski pobudził w ten sposób masy, by pokochały niepodległość, dzięki czemu powstała Niepodległa? Nieprawda – i łatwo to udowodnić. W Estonii, na Łotwie – krajach, które nigdy nie były samodzielne narodowo, a bardzo przecież małych – też powstały suwerenne republiki. Bez żadnego „Piłsudskiego”, który by zanęcił Bałtów socjalizmem. Koniec dowodu.

    I jeszcze jedna sprawa. Istotnie: celem polskich elit szlacheckich była niepodległość. Ale jaka?

    Kluczem do odpowiedzi na to pytanie jest obserwacja, że podczas zaborów polscy politycy mieli dwie orientacje: austriacką i rosyjską. Nie było orientacji pruskiej!!

    Dlaczego? Dlatego, że w Prusach był ustrój dość liberalny, i mało biurokratyczny. Natomiast w zaborach austriackim i rosyjskim były wysokie podatki i ogromnie rozdęta biurokracja. I celem polskich elit było: zachować biurokrację (potem Wielkopolskę zniszczył zalew „królewiaków” i „górali”!) - tylko wyrzucić obcych urzędników i zająć ich posady!!

    Czyli: Polska nie miała być krajem Wolności, lecz być taka, jaka II RP, PRL (po wywaleniu Sowietów w 1956) i III RP. Gnębiona przez „swoich”

    Czy Piłsudski dążył do tego świadomie, czy nie – trudno dziś powiedzieć...

     

     

  • 04-12-2016 23:35:00

    Niektóre dziennikarki kompletnie zatraciły umiejętność pisania!

    Na stronie wp.pl przeczytałem ze zgrozą:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Pierwszy-taki-wyrok-w-Hiszpanii-Wydziedziczono-syna-za-nieudzielenie-pomocy-umierajacemu-ojcu,wid,18618337,wiadomosc.html

    Pierwszy taki wyrok w Hiszpanii. Wydziedziczono syna za nieudzielenie pomocy umierającemu ojcu

    Sąd w Hiszpanii pozbawił spadku mężczyznę, który nie pomógł umierającemu ojcu. To pierwszy tego typu wyrok w Hiszpanii. W ocenie sędziów sądu okręgowego na Balearach, syn złamał paragraf kodeksu cywilnego, który pozwala na wydziedziczenie osoby, która bez podania przyczyny odmówiła pomocy swoim rodzicom”.

    Przeczytałem ze zgrozą – bo zrozumiałem, że znów sąd wtrącił się w sprawy rodzinne i kogoś wydziedziczył. Tymczasem było DOKŁADNIE ODWROTNIE!!

    Syn nie pomagał ciężko choremu ojcu. Więc ojciec (ojciec, nie sąd!) go wydziedziczył (i słusznie). Syn nie „złamał” paragrafu – tylko odwrotnie: wypełnił normę pozwalającą ojcu na wydziedziczenie syna!AI do tej pory sądy łamały ostatnią wolę człowieka i anulowały tego typu słuszne decyzje „dla dobra dzieci”.

    Niech WP zabroni tej dziumdzi pisać o tym, na czym się nie zna!

    Nareszcie więc wracamy do normalności – to pierwszy krok. Bo w normalnym państwie kodeks cywilny pozwala spadkodawcy wydziedziczyć każdego bez podania przyczyn – a nie pozwala robić tego administracji ani sądom. Zresztą ten paragraf zakazujący wydziedziczenia (również w Polsce istnieje pojęcie „zachowek” - część majątku, z której nie można wydziedziczyć) można bardzo łatwo obejść rozdając majątek przed śmiercią na rodzinne fundacje... Choćby dlatego nie powinien istnieć,

  • 03-12-2016 12:08:00

    Zbliża się czas świątecznych prezentów.

    Zapraszamy więc naszych Czytelników do naszej księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Z tej okazji do końca grudnia do każdego zamówienia dodajemy jedną z dwóch moich nowych książek - Wizja parlamentu w nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo lub mało znany, zbiór felietonów drukowanych lokalnych pismach samorządowych pt. „Wielkopolska w Wielkiej Europie”.

    Do zamówień o wartości powyżej 150 zł otrzymają Państwo dodatkowo obie książki.


    Poza tym:

    Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen – książka bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje w Ameryce i jak będzie sprawował swoje rządy nowy prezydent Stanów Zjednoczonych!

    Oraz najnowsza moja książka – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawiam swoje poglądy nt. Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia w komplecie wraz z innymi książkami JKM lub z autografem.

    Poza tym proponujemy Państwu nowe pozycje:

    Thomas Sowell – Bieda, bogactwo i polityka w ujęciu globalnym – autor przypomina, że nierówności dochodów i bogactwa nie są w świecie niczym nowym, a ich istnienie nie powinno nikogo dziwić!

    Theodore Darlymple – Na dnie. Niepoprawna politycznie charakterystyka współczesnej biedy

    Lawrence W. Reed – 52 mity o kapitalizmie

    Robert Gwiazdowski – Równość i (nie)sprawiedliwość. Dlaczego Piketty nie lubi bogatych?

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji FijorrPublishing ze wstępem Janusza Korwin-Mikke

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Także tylko u nas najnowsza książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej i zakulisowych rozmowach ministra Józefa Becka ze Stalinem pt. Skierujmy agresję Hitlera na Francję i Anglię!

    A także:

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę – to najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego: – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii, Krótka historia człowieka i Demokracja, czyli bóg, który zawiódł.

    George'a GilderaBogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres

    malgosia.szmit@gmail.com


     


     

  • 27-11-2016 06:21:00

    Forum Wolności[owe]

    Siedzę w Sali Kolumnowej Sejmu – na zwołanym przez PT Posłów KUKIZ'15 „Forum Wolnościowym”. Siedzę – bo zaprosił mnie na nie dwa miesiące temu WCzc.Jakuba Kulesza (KUKIZ'15, Lublin) i zaproszenie przyjąłem.

    Dwa dni temu poprosiłem p.Kuleszę by mi przysłał program tego FORUM. Przysłał wczoraj, ale przytłoczony pracą nieopatrznie do niego nie zajrzałem. Bo gdybym zajrzał – to bym tu nie przyszedł. A przynajmniej: nie przyszedłbym na pierwszą część.

    Bo pierwsza część – to była dyskusja nad tzw. „Planem Morawieckiego”.

    Ten „Plan Morawieckiego” wyśmiałem jakiś rok temu – i już zupełnie o tym dziwactwie zapomniałem. Jest rzeczą zdumiewającą, że licznie zebrani na sali przedstawiciele poważnych partyj, organizacyj i think tanków – dyskutują nad niepoważnym projektem stworzonym przez jakiegoś faceta z zabawnej partyjki. Bo na tej sali „poważne” powinno być to, co ma ręce i nogi – a nie partia, której jedynym tytułem do sławy jest to, że ma za sobą większość tzw. wyborców. Przypomina mi to kongres astronomów, na którym by dyskutowano nad tym, że Ziemia jest płaska – tylko dlatego, że ta koncepcja uzyskała większość w głosowaniu powszechnym!!!

    To dopisuję już w nocy:

    Ten „plan Morawieckiego”, o którym zresztą chyba wszyscy już zapomnieli, jest totalną bzdurą – tyle. Jakieś „pułapki średniej płacy”... Jest on jednak „niepoważny” z tego powodu, że obecny „Rząd” ma co chwila nowe propozycje, nie mające nic wspólnego z „planem Morawieckiego” (np. „podatek jednolity”) - po czym i tak się z nich wycofuje. Po co dyskutować nad bzdurą, która w dodatku jest po prostu nieaktualna??

    Po namyśle uznałem, że pewien powód jest: wszyscy paneliści równo zjechali ten „plan” - dzięki czemu na sali zapanował duch jedności...

    W sprawie jedności wypowiedziałem się na sali:

    https://www.youtube.com/watch?v=MGn3Cy3eG6U

    opatrując to na FaceBooku komentarzem:

    Jedynym i najprostszym kryterium prawicowości jest stosunek do zasady: „Volenti non fit iniuria”. Jeśli ją negujemy, przyznajemy państwu prawo do zabrania nam „dla naszego dobra” zrobić coś, co chcemy. I, jak słusznie zauważył śp.Fryderyk von Hayek: łatwiej jest przeprowadzić zasadę ogólną niż szczegółowe. Ludzie mogą w referendum zagłosować za zasadą „Chcącemu nie dzieje się krzywda” - podczas gdy wnioski z niej (zaniesienie przymusu ubezpieczeń, zniesienie nakazu jazdy w pasach – i setki innych) mogłyby nie uzyskać aprobaty! Potem mogą sobie protestować, że nie wiedzieli, że to z tego wynika...    

  • 26-11-2016 09:32:00

    Nic nie rozumiem (komunikat PAP)

    PAP ogłosiła (luq/2016-11-25, 13:45) nastepujący tekst:

    - Jestem gotowy przeprosić panią Zofię Komorowską, panią Różę Rzeplińską, pana Jana Jakuba Wygnańskiego. W związku z tym, że te osoby były stawiane w krytycznym świetle, w związku z tym, że sektor pozarządowy czasami realizuje jakieś rzeczy w sposób niewłaściwy czy w sposób, który można by krytykować - powiedział Gliński, odnosząc się do negatywnych wypowiedzi o pracownikach sektora pozarządowego.

    Wicepremier nawiązał do wypowiedzi o "niedostatkach i problemach" dotyczących osób działających w sektorze pozarządowym, związanych np. "z kwestią relacji rodzinnej czy działalnością polityczną niektórych działaczy sektora".

    - Wydaje mi się, że niektóre wypowiedzi, stanowiska, artykuły prasowe były przedstawiane w sposób krzywdzący wobec polskiego sektora pozarządowego. Sektor obywatelski jest niezbywalnym elementem demokracji. Rozwija się od lat i ma swoje sukcesy. W związku z tym pewne wypowiedzi i interpretacje, które łączyły funkcjonowanie tego sektora i jego niedostatki czy problemy, np. z kwestiami relacji rodzinnej czy działalnością polityczną niektórych działaczy sektora. Uważam, że były zbyt daleko idące, a niekiedy krzywdzące wobec tych działaczy, o których była mowa - powiedział Gliński.

    - Polski rząd uważa sektor pozarządowy za niezbywalny element polskiej demokracji - powiedział Gliński podczas piątkowej konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

    - Od wielu lat mój obóz polityczny przygotowywał się także w zakresie bezpieczeństwa obywatelskiego do reform w kraju. Obecne zamieszanie rzutuje na interpretacje przedsięwzięć, które planujemy w zakresie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego – dodał.

    Nic nie rozumiem. „Sektor pozarządowy” - czy to to samo, co „sektor obywatelski” - i CZEGO jest to „sektor”? Czy działacze tego „sektora” nie mogą działać politycznie? Co to jest „bezpieczeństwo obywatelskie”? Czy istnieje „społeczeństwo nie-obywatelskie” - i na czym polega „rozwoj społeczeństwa obywatelskiego”? Kosztem „społeczeństwa nie-obywatelskiego”?

    I dlaczego p.Gliński zamiast przeprosić ogłasza gotowość przeproszenia? Pod jakimiś warunkami? 

    Neo-nowo-mowa weszła na takie wyżyny abstrakcji, że już nie nadążam...

  • 16-11-2016 14:48:00

    Ponownie zapraszamy do księgarni!

    Proponujemy - juz jako prezenty gwiazdkowe:

    Donald J. Trump. Prezydent. Biznesmen – książka bardzo na czasie, jeżeli chcemy wiedzieć co się dzieje w Ameryce i jak będzie sprawował swoje rządy nowy prezydent Stanów Zjednoczonych!

    Oraz najnowszą książkę Janusza Korwin-Mikke – Europa według Korwina, w której w kilkudziesięciu felietonach przedstawia on swoje poglądy nt. Unii Europejskiej i nie tylko. Do nabycia w komplecie wraz z innymi książkami JKM lub z autografem Autora. Poza tym proponujemy Państwu nowe pozycje:

    Thomas Sowell – Bieda, bogactwo i polityka w ujęciu globalnym – autor przypomina, że nierówności dochodów i bogactwa nie są w świecie niczym nowym, a ich istnienie nie powinno nikogo dziwić!

    Theodore Darlymple – Na dnie. Niepoprawna politycznie charakterystyka współczesnej biedy

    Lawrence W. Reed – 52 mity o kapitalizmie

    Robert Gwiazdowski – Równość i (nie)sprawiedliwość. Dlaczego Piketty nie lubi bogatych?

    Tom G. Palmer – Czy wojny są nieuchronne? Czyli pokój, miłość i wolność – zbiór esejów pokazujących dlaczego pokój i sprawiedliwe podatki są najważniejsze dla rozwoju społeczeństw.

    Eric von Kuehnelt-Leddin – Wolność czy równość. Jedna z najnowszych pozycji FijorrPublishing ze wstępem Janusza Korwin-Mikke

    Fryderyka Bastiata – Pamflety, gdzie autor logicznie udowadnia wyższość wolności nad zniewoleniem,

    Douga R. Casey'a – Inwestowanie w trudnych czasach – książka napisana specjalnie dla Uczelni Asbiro oraz wydawnictwa Fijorr Publishing.

    Także tylko u nas najnowsza książka Janusza Choińskiego o nieznanych wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej i zakulisowych rozmowach ministra Józefa Becka ze Stalinem pt. Skierujmy agresję Hitlera na Francję i Anglię!

    A także:

    Paul Johnson – Historia świata XX w. t. I i II - Rewelacyjna historia ostatniego stulecia. Kilkaset stron fascynujących historii, o których mało kto wie.

    George Reisman – Rząd kontra gospodarka – Kolejny kanon austriackiej szkoły ekonomii.

    Stefan Kisielewski – Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony radiowe Kisiela czytane w polonijnym Radio Chicago w latach 1988-91.

    John Tamny – Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę – to najnowsza publikacja młodego publicysty z magazynu Forbes

    Dwie nowe pozycje Hansa Hermana Hoppego: – Ekonomia i etyka własności prywatnej, studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii, Krótka historia człowieka i Demokracja, czyli bóg, który zawiódł.

    George'a GilderaBogactwo czy nędza – nowe wydanie przygotowane z myślą o czytelnikach XXI wieku oraz Standard złota w epoce pieniądza cyfrowego

    O.Jacek Gniadek SVD – Ekonomia Boża i ludzka, czyli kazania wolnorynkowe

    Michał Wojciechowski – Między polityką a religią

    Artur DmochowskiAfera grypowa: szczepionki, pieniądze kłamstwa

    Dinesh D'SouzaWybaczyć Ameryce! Czyli co Stany Zjednoczone dały Światu?

    Jamie Whyte – Oszuści, czy ignoranci, czyli o nadużywaniu nauki dla celów politycznych

    Tomasz Cukiernik – 10 lat w Unii – bilans członkostwa

    Mark SkousenLogika Ekonomii, książka pomyślana jako nowy podręcznik ekonomii

    George Reisman – Kapitał i kapitalizm XXI wieku i Ekologizm, trucizna XXI wieku

    Jacek Kozik – Najlepszy podatek, najmniejszy podatek

    Grzegorz Kucharczyk – „Christianitas od rozwoju do kryzysu” i „Christianitas między Niemcami a Rosją” - dwa zbiory tekstów znakomitego historyka a rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Paul Nison – Dieta biblijna

    Wiesław Stebnicki – Edukacja domowa, edukacja przyszłości

    Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

    Dodatkowo w komplecie z autografem oraz przy zamówieniach powyżej 150 zł. otrzymają Państwo mój nowy, mało znany, zbiór felietonów drukowanych lokalnych pismach samorządowych pt. „Wielkopolska w Wielkiej Europie” lub

    Wizja parlamentu w nowej Konstytucji rzeczpospolitej Polskiej” - esej o źródłach władzy i wpływie ich na społeczeństwo.

    Zapraszam na mój portal http://korwin-mikke.pl, nie tylko do księgarni, ale także do działu Wiadomości z kraju i ze świata, gdzie znajdą Państwo informacje niedostępne w innych serwisach informacyjnych.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

    BIC Swift przy wpłatach zza granicy BREXPLPWMUL

    zamówienia na książki zza granicy proszę kierować na adres

    malgosia.szmit@gmail.com


     

  • 15-11-2016 10:24:00

    Co jest złego w „Wyborczej”?

    Ludzie cieszą się jak głupi, że „Gazeta Wyborcza” bankrutuje. Bo też „GW” była rdzeniem znienawidzonego przeze mnie lekko lewicowego, takiego „różowego” myślenia, jakie zresztą zdominowało Europę i poważnie zdeformowało Amerykę (ale nie do końca, co widać po wyniku wyborów...). Nienawidzę tego typu stylu, już wolę piekłoszczyka Pol-pota: ten przynajmniej nie owijał w bawełnę, tylko mówił, że będzie mordował – i uczciwie mordował. Natomiast ten judeo-soc (dawna „żydo-komuna”) mówi, że będzie wspaniale, że robią wszystko dla dobra ludzi... a cała Europa od tego po prostu UMIERA.

    I, co ciekawe, ONI tego nie rozumieją. ONI naprawdę chcą dobrze. Mamusia, która otula chłopca cieplutko, napycha żarciem, wyrywa mu robotę spod rąk, odrabia za niego lekcje, potem pilnuje w szkole i w pracy – nie zdaje sobie sprawy, że zabija swojego syna. Zabija w nim człowieka.

    Tak właśnie Różowi przez „państwo opiekuńcze” zabijają obecnie Europę.

    Tym niemniej „GW” zamieszczała i zamieszcza bardzo ciekawe artykuły. Pytanie tylko: po co – skoro można je znakomicie zamieścić w Sieci? W tej chwili „GW” zdycha bez rządowej kroplówki – a pieniądze dostają gazety kłamiące i oszukujące czytelników znacznie bezczelniej, niż „Wyborcza”.

    I też warto, by bez kroplówki zdechły.

    Ostatnio „GW” zamieściła wywiad z p.prof. Januszem Rachoniem – typowym profesorem-inteligentem, rozumiejącym znacznie więcej, niż te duraki z PiS-u – ale... właśnie przez to, że rozumie więcej (ale nie do końca) tacy ludzie potrafią zrobić większą krzywdę. Kto może zabić więcej ludzi: facet, który nie umie jeździć i po ruszeniu wpakuje się przy szybkości 20 km/h na pierwszą latarnie – czy ten, kto spokojnie rozpędzi się do setki i nonszalancko nie zapanuje nad maszyną?

    P.Profesor pisze: „Już w latach 90-tych mówiłem publicznie, że system edukacji w Polsce jest ułomny. Gdy byłem senatorem pokazałem premierowi Donaldowi Tuskowi i minister Barbarze Kudryckiej krótką prezentację alarmującą, że 85% dyplomów wydawanych w Polsce to dyplomy studiów humanistycznych, a jedynie 10% studiów inżynierskich. Tłumaczyłem, że to bomba zegarowa, że kształcimy frustratów, którzy nie znajdą pracy. Najbardziej oblegane kierunki to pedagogika, socjologia czy politologia. Przecież to absurd!”. To wszystko prawda – ale ja o tym pisałem (i cenzura to czasem puszczała) jeszcze za komuny. No, i co z tego? Rządzą urzędnicy ministerstwa, rządzą bęcwały z ZNP i innych związków nauczycieli, czasem nawet pyta się o zdanie uczniów (!!)  – a jedynych zainteresowanych, czyli rodziców: nie.

    No i takie są skutki. Proszę sobie wyobrazić, że każdy płaci 1000 zł miesięcznie na aprowizacje. Za te pieniądze utrzymuje się państwowe restauracje, w których każdy musi pod przymusem jeść dwa razy dziennie, a o menu (tylko kilka wariantów na całą Polskę!!) decyduje Ministerstwo Aprowizacji Narodowej i Związek Zawodowy Kucharzy oraz Związek Kelnerów Polskich! 

    Taka właśnie jest sytuacja z edukacją – i dopóki nie zlikwidujemy MEN-u, nie rozpędzimy tych związków zawodowych (wsadzając ich przywódców do więzień) – to porządku nie będzie. I wszyscy będą się wymądrzać, jakie powinny być szkoły – zamiast pozwolić decydować o tym właścicielom szkół – i rodzicom.

    Dokładnie tak samo, jak aprowizację powierzyliśmy właścicielom knajp i konsumentom.

    P.Rachoń pisze: „Powinno być więcej lekcji historii, ale nie opartych na wkuwaniu dat, ale na uczeniu jakie były przyczyny i skutki konkretnych konfliktów i procesów historycznych. Powinno być też więcej przedmiotu "Wiedza o społeczeństwie", bo widzimy choćby po marszach KOD-u, że młodzież nie angażuje się w sprawy społeczne”.

    Czyli: p.Rachoń nie chce, by ludzie mieli obiektywną wiedzę i samodzielnie wyciągali wnioski – lecz chce wbijać im do głowy już gotowe szablony. Oczywiście przygotowane przez „różowych”.

    P.Rachoń – i to jest najgorsze – chce jak najlepiej. A ja wolę mieć w Polsce 90% analfabetów – ostatecznie śp.Abraham Lincoln był analfabetą – niż mieć 100% ludzi, którym wbito w szkołach do główek, że przyczyną zła jest kapitalistyczny wyzysk człowieka przez człowieka, kobiety są równe mężczyznom, a związek homosiów – „małżeństwem”.

    Janusz Korwin-Mikke

    http://korwin-mikke.pl

<< poprzednie
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 następne >>

Strona 1 z 141 [postów: 20 z 2809]