Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
62316 komentujących
23955 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

  • I jeszcze jak zwykle zapraszam do naszej księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

  • 23-11-2014 01:21:00

    Juz nie o Przemyku - ale o Joplin

    Moj tekst o śp.Grzegorzu Przemyku wzbudzil rekordowa liczbe komentarzy. Kilku Komentatorów pytało: "Nikogo dziś nie obchodzi Grzgorz Przemyk; po co więc Pan robi sobie wrogów o Nim pisząc?" 

    Otóz ja o Nim pisałem ładne parę lat temu. To p.Wojciech Cejrowski  wzniecił dyskusje. 

    Natomiast jedna rzedcz jest ważna; bezpieka doskonale wiedziała, ze każda Wielka Idea potrzebuje Męczenników.  Wiec agenci bezpieki wytypowani do rozxmów w Magdalence jako "opozycja demokratyczna" za radą i z pomoca doswiadczonych oficerów bezpieki robili męczenników a to z Przemyka, a to z Pyjasa, a to z księdza, który zapił sie i zatruł czadem bo nie wyłączyl piecyka... 

    Dobrze jest te działania bezpieki i jej agentów demaskować. 

    Przy okazji: w tekście przewija sie nazwisko "słynnej Janis Joplin". Ponieważ jako żywo o tej "słynnej piosenkarce" słyszałem tyle samo, co o "słynnej poetce Sadowskiej" -  zainteresowałem sie i postanowilem posłuchać jej "legendarnego"  przeboju: "Mercedes-Benz"

    Jest on np. tutaj:

    https://www.youtube.com/watch?v=C-GFqhCq2HA

    Nic dziwnego, ze o Niej nie słyszałem. Przeciez babsztyla wygwizdano by z estrady na próbie koncertu w Pcimiu Dolnym!! 

    Rozumiem, że była słynna z powodu ilości wypitego alkoholu, narkotyków - i tego, że przelecieli Ją wszyscy faceci z tego pół-światka.  Ale dlaczego nazywać Ją "piosenkarką"??

  • 22-11-2014 03:34:00

    Rozmowa z przedsiębiorcą

    Ponad rok temu rozmawiałem z pewnym przedsiębiorcą. Powiem więcej: wysoką fiszą w jednej z organizacyj przedsiębiorców. Facet bronił operacji „podwyższenie wieku emerytalnego” motywując to korzyściami gospodarczymi - bezspornymi zresztą (choć niektórzy lewacy domagają się wysyłania ludzi na coraz wcześniejsze emerytury, by ”zwolnić miejsca pracy dla młodych”).

    I nie przekonałem go...

    Miesiąc temu, w Krynicy, rozmawiałem z innym przedsiębiorcą. Gdy zadał mi pytanie w tej samej sprawie, zręcznie uchyliłem się od odpowiedzi – i na dziesięć minut zmieniłem zupełnie temat. Po czym zagaiłem:

    „To państwo gnębi przedsiębiorców, oj gnębi, I te zaskakujące zmiany podatków i obciążeń....”

    „Właśnie...”

    „Państwo zawiera też z firmami budującymi autostrady umowę – a po roku pracy jednostronnie obniża wynagrodzenie...”

    „Nie, aż tak źle to nie jest!” - zaoponował mój rozmówca - „Zmieniają podatki, zmieniają warunki koncesji – ale żeby uchylali się od części wypłaty?”

    „Bo nie mają pieniędzy...” - podpowiedziałem

    „Co znaczy: nie mają pieniędzy? Jak zawarli umowę, to powinni płacić”.

    „A gdyby powiedzieli, że owszem, zapłacą – ale dopiero za siedem lat?”

    „No jak to? Przecież firma by zbankrutowała!”

    „To uważa Pan, że państwo nie ma prawa zmniejszyć umówionego wynagrodzenia – ani nawet odłożyć jego wypłaty o głupie siedem lat?”

    „Oczywiście, że nie ma!”

    „Czyli uważa Pan, że umów trzeba obowiązkowo dotrzymywać?”

    „Oczywiście!” - mój rozmówca najwyraźniej zaczął podejrzewać, że jestem socjalistą, albo i czymś jeszcze gorszym.

    „Ale może jednym może nie dotrzymać – byle Panu dotrzymało? Na przykład: nie wypłaci komuś – ale za to zawrze z Panem korzystą dla Pana umowę?”

    „Skąd! Jeśli komuś nie dotrzyma, to skąd ja będę wiedział, że dotrzyma w stosunku do mnie?”

    „Czyli jak obiecało człowiekowi emeryturę w wieku 60 lat – to nie ma prawa nagle ogłosić, że zacznie wypłacać, ale dopiero za siedem lat?”

    W tym momencie niemal zobaczyłem, jak memu rozmówcy zaczynają kółka w mózgu pracować. Powiedział niepewnie: „Nie, no... nie powinno..”

    Milczałem jeszcze dziesięć sekund. Mój rozmówca zakończył myślenie:

    „Oczywiście, że nie może! To podważa zaufanie do państwa!”.

    Nic więcej już na ten temat nie mówiłem. Ale pewien jestem, że w rozmowie z innymi przedsiębiorcami ten pan stanie się apostołem Zasad – a nie (popularnego, niestety, wśród przedsiebiorców) Pragmatyzmu...

  • 18-11-2014 23:17:00

    Nadal nie ma wyników wyborow. Więc coś o Namibii

    Jak wiadomo słynny krytyk literacki Iwan Iwanowicz Moisiejew dokonal wielkiego odkrycia literackiego; odkrył mianowicie nieznany sobie wiersz Puszkina w XI tomie "Dzieł Zebranych" tego wielkiego poety...

    Uczeni z Utah University odkryli otóż, że mężczyźni mają lepszą orientację przestrzenną od kobiet, dzięki czemu (!!) mają więcej dzieci z różnymi partnerkami.

    http://www.rp.pl/artykul/9140,1157908-W-pogoni-za-partnerka.html

    Otóż: to, że mężczyźni mają lepszą orientację od kobiet wie każde dziecko. To, że mężczyxni są z natury poligamistami, a kobiety monogamistkami jest efektem ewolucji naturalnej: poligamiści mogą mieć dużo dzieci, więc rozmnażają się bardziej niż monogamiści - a poligamistkom oddawanie się kilku mężczyznom nic nie daje: i tak co najwyżej jedno dziecko na rok... 

    Natomiast twierdzenie, że lepsza orientacja w przestrzeni jest przyczyną wiekszego sukcesu reprodukcyjnego to jak twierdzenie, że np. mężczyxni są średnio wyżsi (to prawda) i dlatego lepiej się spisują w wyścigach samochodowych od kobiet (co też jest prawdą). 

  • 18-11-2014 12:03:00

    I po wyborach...

    W każdych wyborach dochodzą nas liczne sygnały o fałszerstwach. Ot, cała rodzina głosowała na UPR-WiP-KNP - a wynik: ZERO głosów. Oczywiście wychodzi to na jaw tylko wtedy, gdy komisja przedobrzy i sprowadzi liczbę głosów do zera. Bo jak z 30 zrobi 3 - to nikt nie zauważy...
    Sąd Najwyższy nie ma zwyczaju z tego powodu unieważniać wyborów. Skoro nie zainterweniował przy EWIDENTNYM fałszerstwie dokonanym przez PSL na Mazowszu... 
    Tym razem p.Oskar Wądołowski pofatygował się i sfotografował postawienie krzyżyka przy nazwisku Kandydatki KNP i Kandydatki z RN. I ta druga uzyskała ZERO głosów. 
    https://www.youtube.com/watch?v=SuDiUd7Ua28
    https://www.youtube.com/watch?v=g1wB4Rz_UTs
    Absolutnie wierzę p.Wądołowskiemu, bo to człowiek prostolinijny. Niestety: sąd nie uwierzy...
    1) Skąd wiemy, że wywieszone wyniki wyborów są z tej samej komisji, w której głosował p.OW? 
    2) Skąd wiemy, czy p.OW WRZUCIŁ tę wypełnioną kartę wyborczą? Mógł tego nie zrobić - powie prokuratura - właśnie w nadziei na skompromitowanie komisji. 
    A w ogóle: jeśli na Kandydatkę KNP padł JEDEN glos - to może oznaczać, że głosowało na nią 20 osób - i każda teraz myśli, że to jej głos...
    Jak ktoś chce mieć tajne wybory - to ma! Zawsze można je sfałszować.

    A ja zapraszam do księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl, na długie jesienne wybory mamy jak zawsze coś ciekawego: 

    Tomasz Sommer – Operacja antypolska NKWD 1937-38 - nowość - autor omawia ponury okres stalinizmu, okres wielkich mordów i ludobójstwa ludności polskiej na sowieckiej Ukrainie

    Hans Herman Hoppe – Wielka Fikcja – Państwo w epoce schyłku

    Piotr Mozolewski – English is easy – nowatorski kurs nauki podstaw języka angielskiego

    Jan Matłachowski – Kulisy genezy Powstania Warszawskiego – tu zupełnie inne spojrzenie na przyczyny wybuchu Powstania i omówienie nieznanych dotąd relacji

    Leszek Żebrowski – Mity przeciwko Polsce

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Mamy też kilka książek o tematyce rosyjskiej – możecie Państwo przeczytać, co tak naprawdę dzieje się w Rosji i republikach postradzieckich:

    Wojciech Grzelak – Gra z Rosją do jednej bramki – to wybór felietonów z Najwyższego Czasu!

    Piotr Gibowski – Asymetria – rosyjska ruletka. To modna teraz historia alternatywna, czyli co by było gdyby, wciągająca opowieść o tym jak mogłaby się potoczyć historia Europy i świata, gdyby nie było Hitlera i Stalina

    Witold Szirin Michałowski – My Eurosarmaty – dzieje Polaków zesłanych do azjatyckich republik radzieckich.

    Stepan Bandera w Kijowie, czyli kulisy rewolucji na Ukrainie – praca zbiorowa pod redakcją Adama Wielomskiego, Arkadiusz Mellera i Jana Engelgarda zawierająca artykuły i komentarze dot. stosunków polsko-ukraińskich i polsko-rosyjskich.

    A także dotychczasowe – aż 6 moich książek w komplecie lub pojedyńczo z autografem lub bez.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194


     


     

  • 16-11-2014 12:36:00

    Dziś czat na NPTV.pl o 21.15 i króciutki

    ale już z warszawskich Hybryd, gdzie będzie wieczór wyborczy. Zapraszam!

    Również przypominam, że w długie jesienne wieczory warto cos poczytać i pomysleć o prezentach dla przyjaciół

     http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    Tomasz Sommer – Operacja antypolska NKWD 1937-38

    Hans Herman Hoppe – Wielka Fikcja – Państwo w epoce schyłku

    Piotr Mozolewski – English is easy – nowatorski kurs nauki podstaw języka angielskiego

    Jan Matłachowski – Kulisy genezy Powstania Warszawskiego – tu zupełnie inne spojrzenie na przyczyny wybuchu Powstania i omówienie nieznanych dotąd relacji

    Leszek Żebrowski – Mity przeciwko Polsce

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Mamy też kilka książek o tematyce rosyjskiej – możecie Państwo przeczytać, co tak naprawdę dzieje się w Rosji i republikach postradzieckich:

    Wojciech Grzelak – Gra z Rosją do jednej bramki – to wybór felietonów z Najwyższego Czasu!

    Piotr Gibowski – Asymetria – rosyjska ruletka. To modna teraz historia alternatywna, czyli co by było gdyby, wciągająca opowieść o tym jak mogłaby się potoczyć historia Europy i świata, gdyby nie było Hitlera i Stalina

    Witold Szirin Michałowski – My Eurosarmaty – dzieje Polaków zesłanych do azjatyckich republik radzieckich.

    Stepan Bandera w Kijowie, czyli kulisy rewolucji na Ukrainie – praca zbiorowa pod redakcją Adama Wielomskiego, Arkadiusz Mellera i Jana Engelgarda zawierająca artykuły i komentarze dot. stosunków polsko-ukraińskich i polsko-rosyjskich.

    A także dotychczasowe – aż 6 moich książek w komplecie lub pojedyńczo z autografem lub bez.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

  • 13-11-2014 16:32:00

    Już dziś o godz. 20.00 Kraków

    Hala Wisły ul. Reymonta 22 http://tiny.pl/qv81z

    Jutro 14 listopada

    godz. 13.00  Nowy Sącz - WSB-NLU, ul. Zielona 27   http://tiny.pl/qv8jq

    godz. 17.00 Bochnia -  Oratorium Św. Kingi -  http://tiny.pl/qv81b

    godz. 20.00 Rzeszów -  Hotel Ziemowit - http://tiny.pl/qv81v

    Sobota 15 listopada 

    godz. 12.00 - Warszawa -  Akademia Finansów i Biznesu, ul. Stokłosy 3

    Zapraszam nadad do księgarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

  • 13-11-2014 00:30:00

    Jutro jestem w Krakowie

    o 20.00 otwarte spotkanie w  Hali Wisły (ul. Reymonta 22)  W programie:

    - konkurs rzutów osobistych w, którym weźmie udział m.in. CEP Janusz Korwin-Mikke oraz p. Konrad Berkowicz, kandydat KNP na prezydenta Krakowa,
    - pokaz cheerleaderski,
    - konkurs z atrakcyjnymi nagrodami.

     

    Przypominam Państwu, że w naszej ksiegarni http://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

    stale coś nowego:

    Tomasz Sommer – Operacja antypolska NKWD 1937-38

    Hans Herman Hoppe – Wielka Fikcja – Państwo w epoce schyłku

    Piotr Mozolewski – English is easy – nowatorski kurs nauki podstaw języka angielskiego

    Jan Matłachowski – Kulisy genezy Powstania Warszawskiego – tu zupełnie inne spojrzenie na przyczyny wybuchu Powstania i omówienie nieznanych dotąd relacji

    Leszek Żebrowski – Mity przeciwko Polsce

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Mamy też kilka książek o tematyce rosyjskiej – możecie Państwo przeczytać, co tak naprawdę dzieje się w Rosji i republikach postradzieckich:

    Wojciech Grzelak – Gra z Rosją do jednej bramki – to wybór felietonów z Najwyższego Czasu!

    Piotr Gibowski – Asymetria – rosyjska ruletka. To modna teraz historia alternatywna, czyli co by było gdyby, wciągająca opowieść o tym jak mogłaby się potoczyć historia Europy i świata, gdyby nie było Hitlera i Stalina

    Witold Szirin Michałowski – My Eurosarmaty – dzieje Polaków zesłanych do azjatyckich republik radzieckich.

    Stepan Bandera w Kijowie, czyli kulisy rewolucji na Ukrainie – praca zbiorowa pod redakcją Adama Wielomskiego, Arkadiusz Mellera i Jana Engelgarda zawierająca artykuły i komentarze dot. stosunków polsko-ukraińskich i polsko-rosyjskich.

    A także dotychczasowe – aż 6 moich książek w komplecie lub pojedyńczo z autografem lub bez.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194


     


     

  • 11-11-2014 01:26:00

    O Grzegorzu Przemyku

    P.Wojciech Cejrowski ma do mnie pretensję, że kwestionuję mit śp.Grzegorza Przemyka - jako wielkiego opozycjonisty. To fakt - nikt nie kwestionuje, że pobili Go na śmierć policjanci z komisariatu z ul.Jezuickiej w Warszawie. Natomiast jest kompletnie absurdalnym przypuszczenie, że prości policjanci ze Starówki wiedzieli, że przy Marszałkowskiej mieszka sobie "słynna opozycyjna poetka" - a w dodatki ten cudak, o innym przecież nazwisku, to Jej syn. 

    Kompletny absurd. Dodam, że ja byłem przecież w opozycji, mialem liczne kontakty z lewicowymi wydawnictwami, bywałem u nich w domach - i w życiu o jakiejś poetce Sadowskiej nie słyszałem. 

    Dla Lewicy spod znaku "Gazety Wyborczej" śp.Grzegorz Przemyk to bojownik o wolność i ofiara reżymu - a Jego matka to wybitna poetka. Prawda jest zas taka, że Jej poezje czytali ylko ci, których brala do łóżka - i takie były nakłady Jej tomików poetyckich. Grzegorz Przemyk wychowywal się w chorej - to oględnie powiedziane - atmosferze. I to wyraźnie widac z reportażu p.Wojciecha Tochmana z "GW" - wybieram fragmenty:  

    Grzegorz Przemyk umarł wczesnym popołudniem. Miał 19 lat. Był maturzystą Liceum im. Modrzewskiego. Był synem Barbary Sadowskiej, poetki. Niektórzy spośród jej przyjaciół mówią dzisiaj: gdyby nie taka Basia, nie jej dom, nie byłoby takiego Grzesia. Nie byłoby tej śmierci.

    Tego popołudnia nie było jej w domu. Do syna przyszli koledzy. Wypili trochę wina (później prasa napisze, że byli pijani). Zrobiło się ciemno od chmur, więc wyszli na balkon (wysokościowiec przy Hibnera stoi nieopodal Marszałkowskiej, z mieszkania na jedenastym piętrze, widać całe centrum). On lubił burzę, więc krzyknął: - Idziemy na Starówkę, dajmy się zmoczyć.

    Wybiegli, burza minęła, nadeszli milicjanci, chcieli dokumentów. Z ulicy (ściślej: z placu Zamkowego) zabrali go na komisariat przy Jezuickiej. Był z nim starszy kolega, a jej przyjaciel (ten romans bezpieka ogłosi w mediach jako dowód na moralne zepsucie domu przy Hibnera).

    (...)

    Opowiadał, że bili go milicjanci, łokciem w brzuch.

    Nazajutrz trafił do szpitala na Solcu. O godzinie 0.15 (więc już 14 maja) lekarze zaczęli operację. - Najchętniej bym zemdlał - powiedział jeden z nich, gdy zajrzał do środka.

    (...)

    i. Każdy mógł wjechać na górę i wejść do mieszkania na jedenastym piętrze: przyjaciele i znajomi albo ktoś przed chwilą spotkany na ulicy. Każdy mógł coś przynieść do jedzenia albo nie przynosić nic. Barbara gościła, czym miała, a gotowała świetnie. Koczowali tu niedocenieni albo zakazani artyści, poeci przeklęci (Ratoń, Stachura, Milczewski-Bruno, inni). Wszyscy słuchali Janis Joplin, mówili wiersze francuskich poetów, wspominali Wojaczka, trzymali kciuki za sądzonych robotników. - To cyganeria tamtych czasów. Sztuka, wódka, nieprzystosowanie społeczne i wolny seks - mówią ci, którzy widzieli.

    Robotników (właśnie skończyli siedzieć za wolność) nie całkiem już młode poetessy witały przed bramą Rakowieckiej. Zmęczeni i znudzeni więzieniem dawali się przyprowadzać prosto na Hibnera. A tu wciąż tłum: jeszcze jakaś młodzież; jakieś coraz starsze dzieci-kwiaty; jacyś księża z Bieszczad, z Wybrzeża, z gór, którzy przyjechali do stolicy w niejasnych celach i tutaj legli zmęczeni.

    (...)

    Ci, którzy twierdzą, że wiedzą, mówią tak: ojciec Grzegorza, Leopold Przemyk, to jeden z dramatycznych pomysłów Barbary. Wymyśliła sobie, że inżynier da jej stabilizację i jakiś spokój.(...) : rozstali się, gdy Grześ miał już ponad trzy lata.

    Po kolei (według tego, co mówi Leopold Przemyk): Barbara miała już 23 lata, a wciąż była bez matury. Chciała ją zdać eksternistycznie, więc potrzebowała korepetycji.

    On - student spod Bielska-Białej przychodził z akademika na ulicę Piwną, gdzie razem z matką mieszkała Barbara. Uczył ją matematyki. Zaszła w ciążę. - Myślałem - mówi dzisiaj Leopold Przemyk - ożenić się z warszawianką nie byłoby źle.

    W grudniu 1963 roku wzięli ślub cywilny, w maju urodziło się dziecko. Dostali mieszkanie przy Hibnera, ale on nie miał zdrowia do imprez co noc; do jej włóczenia się po knajpach; do niewracania na noc; do stałej niewiadomej.

    Wrócił do akademika.

    Kilka lat później wniósł sprawę o rozwód: moja żona nie przywiązuje wagi do codziennych obowiązków - napisał w pozwie. Nie chciał orzekania winy, bo po co? Chciał Grześka. Ale adwokat ostrzegł: sprawa bez szans. No, chyba że namówimy dziecko na ucieczkę do pana.

    Zrezygnował. Ale potem jeszcze próbował. syn miał sześć lat, gdy przed północą zadzwonili sąsiedzi: jest sam, pierze!

    Leopold Przemyk pamięta: - Przy włączonej frani Grześ stał w wodzie po kostki. A gdyby było przebicie?

    Poszedł do adwokata. Adwokat słuchał uważnie i kazał przyjść za kilka dni. Wtedy zapowiedział: sprawa jest do wygrania.

    Leopold Przemyk: - Wystraszyłem się. Ona i tak nie oddałaby dziecka. Bałem się tej szarpaniny.

    Znowu zrezygnował.

    [Uw.JKM: gdyby synów oddawano w Polsce, jak w normalnym kraju, na wychowanie  ojcom, a nie matkom - to uniknięto by tej tragedii] 

    Mieszkanie przy Hibnera to dwa małe pokoje plus ciemna kuchnia. W łóżku Grzegorza często spał ktoś inny, więc on kładł się na pierwszym wywalczonym wolnym miejscu. Czasem w ubraniu, w kurtce, w butach. - Ja go rozumiem - mówiła Barbara. - On tak czuje się bezpieczniej.

    Wstawał pierwszy, bo jedyny musiał coś robić. Znaczy: iść do szkoły. Barbara - jeśli po nocy starczało jej sił - zwlekała się z materaca i robiła mu śniadanie.

    Dawid B.: - Tam była bliskość, namiętny związek matki i syna. Ale nie było oparcia. Grzesiek potrzebował opieki i jasnych komunikatów: to jest matka, a to ojciec. Nie miał tego. Miał niezmienny i jasny drogowskaz: poezja, wino, koniaczek. (...) 

    Marta Kucharska: - Bo to było przeklęte miejsce.

    (...)

    Dawid B.: - Szybko urósł, był dwa razy taki jak ja. Klasyczna burza hormonów. Chodziliśmy do podstawówki, cały czas mówiliśmy o pieprzeniu i piliśmy wino. Myślę, że wtedy Baśka zaczęła mieć z nim kłopoty.

    (...)

    Marta Kucharska: - Zaczęła się wódka. Był też przez chwilę klej. Bo Grześ miał różnych kumpli, także nieciekawych. Widziałam go kilka razy przyćpanego. Wiedziałam, co to jest, wystraszyłam się. Ale Basia beztrosko wierzyła, że on się temu oprze.

    (...) 

    Marzena R.: - Stworzył wokół siebie kółko wielbicieli.

    Leopold Przemyk: - To były jakieś lewusy.

    Marta Kucharska: - Bywały tam młode panny Sz., które żyły w opozycji do swojego ojca. (Mecenas Sz. - adwokat znany m.in. z obrony robotników w procesach radomskich, dziś broni jednego z milicjantów oskarżonych o śmierć Grzegorza - . [ mój przyjaciel, śp.Stanisław Szczuka; jesli On bronił tych milicjantów, to musiał mieć powód... – JKM).

    Maria Sz.: - Każdy chciał się z nim przyjaźnić.

    Kazimiera, jej siostra [panna Kazia Szczukówna, znana feministka - JKM]: - Ja miałam wtedy15 lat. A Grześ stylizował się trochę na poetę przeklętego, trochę na żołnierza z "Czasu apokalipsy" Coppoli. To nas pociągało. On skupiał w sobie i umiał wyrazić wiele z tamtej aury naszego pokolenia - szarej i niemej subkultury dzieci stanu wojennego.

    (...)

    Miał 16 lat, gdy Barbara napisała do niego pożegnalną karteczkę: "Synku, wybacz, będę ci podsyłać najlepsze struny do gitary". Poszła do Kurierka i winem popiła kilka tabletek nitrazepanu.

    Trafiła do szpitala na Lindleya, wróciła.

    Marta Kucharska: - Wtedy zaczęła się jego dojrzałość. Wtedy zapragnął normalnego domu.

    Leopold Przemyk: - U Baśki siedział zwykle jakiś dobiegacz, więc ja tam byłem intruzem. Ja czekałem tu. Stamtąd dziesięć minut spaceru. Grześ to wiedział.

    Dawid B.: - Chciał domu z codziennym obiadem.

    Marta Kucharska: - Z ciszą.

    (...)

    Witek S.: - Wyrzucał butelki.

    Marta Kucharska: - Stawał nad pijaną matką i krzyczał: za co ja cię, kurwa, tak kocham?

    (...) 

    Miał w sobie coś? Co?

    Długie włosy? Za duży sweter? Alkoholowy oddech? Godne spojrzenie? Duży wzrost? Jakąś dumną odpowiedź na głupio postawione pytanie?

    Leopold Przemyk: - Wkurwiał tych konusów w mundurach. Ciągle go legitymowali. Pokazał mi kiedyś tymczasowy dowód osobisty rozdarty na pół. Milicjant go rozdarł, bo już był nieważny.

    (...)

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75402,140201.html#ixzz3IiGc61Kf

    Konkluzja: Grzegorz Przemyk był chudym, wyrośniętym synem alkoholiczki; intelektualistą, osłabionym narkotykami i chlaniem - a milicjanci i bandziory, z którymi mieli do czynienia - to zwarte w sobie, krępe postacie. Ciosy jakie bandziorom wymierzano na komisariatach nie wyrządzały im większej szkody. 

    A Przemyka zabiły. 

    I dopóki ktoś nie udowodni, że choć jeden milicjant z tego komisariatu słyszał o "poetce Sadowskiej" - ta wersja jest jedyną sensowną. 

    A teraz: dlaczego p.WC mnie znienacka  zaatakował, akurat teraz? Przecież dziś mówię to samo, co 10 czy 20 lat temu?

    Wyjaśnienie jest jedno - i b. proste: podobno o.Tadeusz Rydzyk tworzy partię katolicko-narodową - a p.WC ożenił się był z panną Joanną Najfeldówną, zażartą katoliczką. A ja, niestety, nie pasuję do tego modelu... 

    Tylko: zawzięty katolik nie żałuje Grzegorza Przemyka, tylko cytuje Chrystusa: "A jeśli ręka twoja uschła jest - odrąb ją!

     

     

  • 10-11-2014 23:58:00

    Dziś, 11-XI - jestem w Grodkowie i w Strzelcach Opolskich

    16.35 Grodków, Dom Kultury, ul.Kasztanowa 16
    19.00 Strzelce Opolskie, Stary Młyn, ul.Mickiewicza 17 

    Zapraszam do odwiedzania naszej ksiegarni internetowej - bo już za kilka tygodni Boże narodzenie: 

    A oto najnowsze pozycje:

    Hans Herman Hoppe – Wielka Fikcja – Państwo w epoce schyłku

    Piotr Mozolewski – English is easy – nowatorski kurs nauki podstaw języka angielskiego

    Jan Matłachowski – Kulisy genezy Powstania Warszawskiego – tu zupełnie inne spojrzenie na przyczyny wybuchu Powstania i omówienie nieznanych dotąd relacji

    Leszek Żebrowski – Mity przeciwko Polsce

    Tom G. Palmer – Państwo opiekuńcze. Kosztowne złudzenie

    Mamy też kilka książek o tematyce rosyjskiej – możecie Państwo przeczytać, co tak naprawdę dzieje się w Rosji i republikach postradzieckich:

    Wojciech Grzelak – Gra z Rosją do jednej bramki – to wybór felietonów z Najwyższego Czasu!

    Piotr Gibowski – Asymetria – rosyjska ruletka. To modna teraz historia alternatywna, czyli co by było gdyby, wciągająca opowieść o tym jak mogłaby się potoczyć historia Europy i świata, gdyby nie było Hitlera i Stalina

    Witold Szirin Michałowski – My Eurosarmaty – dzieje Polaków zesłanych do azjatyckich republik radzieckich.

    Stepan Bandera w Kijowie, czyli kulisy rewolucji na Ukrainie – praca zbiorowa pod redakcją Adama Wielomskiego, Arkadiusz Mellera i Jana Engelgarda zawierająca artykuły i komentarze dot. stosunków polsko-ukraińskich i polsko-rosyjskich.

    A także dotychczasowe – aż 6 moich książek w komplecie lub pojedyńczo z autografem lub bez.

    Oficyna Konserwatystów i Liberałów
    Ul. 3 Maja 100
    05-420 Józefów

    PL 58 1140 2004 0000 3502 3589 9194

     


     

  • 09-11-2014 20:22:00

    Chat na nptv.pl o 20.30 - przepraszam

    Chat na nptv.pl o 20.30 - przepraszam

  • 08-11-2014 06:28:00

    Jakie trendy w Sieci?

    Nagłowek w Sptender

    http://www.sotrender.pl/trends/facebook/reports/201410/politycy#trends

    Konkretnie wygląda to tak (ja mam już prawie 510 000 polubień): 

    A tak to pokazuje zawodowy fałszerz, p.Michal Kolanko:

    Dobry jest - nieprawda-ż? Tylko kol.Wiplera nie zdołal ze środka usunąć...

    Natomiast w tym zestawieniu w ogole nie pokazał PiSu!!! Poza stronż byłego członka PiSu,  śp.Lecha Kaczyńskiego 

  • 06-11-2014 00:29:00

    Korupcja w Unii. Chodzi o miliardy.

    Dwa lata temu rozpoczęła się „Dalligate”. P.Jan Dalli, Maltańczyk, Komisarz d/s Zdrowia, został podejrzany o to, że wiedział o próbie wymuszenia, przez Jego podwladnego, łapówki (€60 mln) od „Swedish Match”. P.Józef-Emanuel Barroso, maoista, ówczesny szef KE, wymusił na Nim rezygnację – choć Maltańczyk zarzekal się, że o niczym nie wiedział.

    Wznieciło to burzę na Malcie, gdzie nie do końca uwierzono w winę ich rodaka. I zaczęły wychodzić na jaw dziwne fakty.

    Swedish Match” zeznala, że o próbie przekupstwa poinformowala rząd szwedzki. Okazało się to nieprawdą.

    A potem okazało się, że „Swedish Match”, produkująca „snus” (taka szwedzka tabaka; „Swedish Match” lobbowała za wyłączneiem snusu spod ograniczeń dotyczących tytoniu) – to spółka-córka „Philip Morris International”. A „PhMI” wraz z innymi firmami tytoniowymi oskarżona była o producję paczek papierosów... specjalnie dla przemytników! Sprzedawano te papierosy do Mołdawii, Królewca – by przemycać je na teren okupowany przez UE!!

    I następca p.Dalliego prowadzil przeciwko nim postępowanie ugodowe. I wyciagnął od nich 2 miliardy €uro odszkodowania – w zamian za odstapienie od procesu.

    I wszystko byłoby pięknie – gdyby nie to, że (a) w USA za takie coś lecą kary liczone w dziesiątkach miliardów; (b) urzędnik ten został potem zatrudniony przez koncern tytoniowy z pensją ok. miliona €uro rocznie!!!

    Od tej pory z „Dalligate" zrobila się „Barrosogate”. Istnieje silne podejrzenie, że „Swedish Match” dokonała prowokacji, by usunąć p.Dalliego ze stanowiska. Co więcej: tow.tow.Barroso, Schulz, i chyba van Rompuy w piśmie do biura anty-korupcyjnego (OLAF) zażądali by biuro to zajęło się... obroną oskarżonego urzędnika, a nie pomagało w tropieniu ewentualnej afery!!!

     

    Wewnątrz Unii – a także wewnątrz OLAF (Office de Lutte Anti-Fraude) trwa obecnie ostra walka. P.Jan Kessler, obecny szef OLAF został wezwany na przesłuchanie na Malcie. Odmówił, ponieważ dowiedzial się, że gdy postawi nogę na ziemi maltańskiej natychmiast zostanie aresztowany.

    Swoja drogą: aresztowanie za korupcję szefa biura anty-korupcyjnego byłoby miłym akcentem urozmaicającym  unijną soc- szarzyznę... 

    Ojciec uczyl mnie, że Prawda zawsze zwycięża. Zobaczymy, czy miał rację – a raczej: postaramy się  sprawdzić, po ilu latach zwycięża...   

  • 05-11-2014 16:53:00

    Dziś o 20.00 mój drugi program na Tele5

    Moimi i p.Adriana gośćmi są pp.Ikonowiczowie, Przemysław Wipler i Dariusz Szwed. Dyskusja o wolności gospodarczej i walce z Globciem. To bedzie w Sieci  ale dopiero za tydzień - i niekoniecznie w tej samej postaci.

  • 05-11-2014 13:16:00

    TeleV - i najbliższe spotkania:

    Mój drugi program w TV Tele5 dziś o TV 20.00. Za tydzień będzie w Sieci - niekoniecznie w tej samej formie. Zapraszam!

    Najbliższe spotkania:

    we czwartek

    Pionki koło Radomia https://www.facebook.com/events/383216641833326/?fref=ts

    Radom https://www.facebook.com/events/850104828374017/?fref=ts

    w piątek:

    Legnica https://www.facebook.com/events/1523913751192863/?fref=ts

    Oleśnica https://www.facebook.com/events/771336522924178/?fref=ts

    Wrocław https://www.facebook.com/events/372306702946262/?fref=ts

  • 03-11-2014 08:42:00

    Nie chcielibyśmy tego u nas?

    Cytat:

    "Reformowanie systemu gospodarczego jest sednem kompleksowego pogłębiania reform. Podstawowa sprawa polega na tym, jak określić proporcje pomiędzy rolą rządu i rolą rynku oraz jak umożliwić rynkowi odgrywanie rozstrzygającej roli w rozmieszczeniu zasobów i umożliwić państwu coraz lepsze spełnianie swych funkcji. Generalna zasad gospodarki rynkowej polega na tym, że rynek odgrywa rozstrzygającą rolę w zakresie rozmieszczania zasobów. Powinniśmy stosować się do tej zasady wówczas, gdy będziemy doskonalić ************** gospodarkę rynkową. Powinniśmy nie szczędzić wysiłków w podchodzeniu do problemów niedoskonałości rynkowych, zbytniego interwencjonizmu państwowego oraz niedostatecznego nadzoru. Powinniśmy czynnie i w uporządkowany sposób stymulować reformy rynkowe wzdłuż i wszerz, poważnie ograniczać rolę państwa w zakresie bezpośredniego rozmieszczania zasobów oraz stymulować alokację zasobów zgodnie z zasadami rynkowymi, cenami rynkowymi i konkurencją na rynku po to, aby maksymalizować korzyści i optymalizować wydajność. Główna odpowiedzialność i rola państwa polega na zapewnieniu stabilizacji makrogospodarczej, na umacnianiu i doskonaleniu usług publicznych, na zapewnieniu uczciwej konkurencji, na umacnianiu nadzoru nad rynkiem, na utrzymaniu porządku na rynku oraz na stymulowaniu zrównoważonego rozwoju i powszechnego dobrobytu oraz na interweniowaniu w sytuacjach, kiedy następują niepowodzenia na rynku.

    Skąd ten cytat pochodzi? 

    Tak - to referat programowy  z III Plenum KC KP Chin... Wygwiazdkowałem tylko słowo ""socjalistyczna".

    Straszni "komuniści" - nieprawda-ż?

  • 02-11-2014 11:55:00

    Zaduszki - i problem imion

    Dziś mamy Dzień Zaduszny. Dzień wspominania osób zmarłych. Wczoraj był Dzień Wszystkich Świętych. Niestety: ludzi znacznie bardziej interesują ich zmarli krewni-i-znajomi niż Święci Pańscy. Zwłaszcza „Wszyscy”. Interesuje ich na ogół tylko własny Patron.

    Bo, jak mawiają w Wielkopolsce, „Urodziny – to i świnia może obchodzić; człowiek obchodzi IMIENINY”.

    Imieniny – to tradycja katolicka. Oczywiście – obchodzą je również ateiści i innowiercy – bo taki mamy klimat – pardon: tradycję. Katolicką.

    Natomiast zarówno protestanci jak i masoni kult Świętych Pańskich zwalczają. Bo dla obydwu tych grup Kościół Katolicki (i rzymski, i ortodoksyjny) to konkurent.

    Ja jestem prawnukiem protestanta i przesadny kult świętych uważam za herezję – ale naprawdę: dzisiaj nie ma takiej groźby. Ludzi o świętych pamietają za mało – a nie: zanadto! 

    Tym niemniej dlatego właśnie tworzone w krajach anglosaskich portale forsują urodziny – a nie imieniny. Podobnie jak w przypadku popierania ruchu (tfu!) „gejów” chodzi IM o zniszczenie naszej kultury.

    Wbrew intencjom nowożytnych barbarzyńców – idiotów przecież – walka z systemem świętych wzmaga nacjonalizm. Bo dla chrześcijanina nie ma „Hansa” i „Iwana” są ludzie ochrzczeni, a przynajmniej nazwani, ku czci św.Jana. Dla barbarzyńcy „Hans” to nieokrzesany żołdak, a „Iwan” to zapijaczony przygłup.

    Dlatego o imiona trzeba dbać – i trzeba je tłumaczyć.

    Sprawa tłumaczenia imion na język polski nie jest najwłaściwsza politycznie (bo niepotrzebnie powoduje, że część potencjalnych wyborców zacznie mnie uważać za dziwaka) – chcę jednak zauważyć, że imiona (a czasem i nazwiska!!) zawsze były na polski tłumaczone. Zawsze był Honoriusz Balzac i Michał Anioł, Karol Dickens i Teodor Dostojewski. Kto nie wierzy, niech sobie np. zajrzy tu:

    – a to raptem 70 lat temu! Absurdalna maniera nie-tłumaczenia imion zwyciężyła…

    … i mamy z tego powodu kłopoty – nawet polityczne. Np. z Litwinami, którzy najzupełniej słusznie każą Polakowi (obywatelowi Republiki Litewskiej) o imieniu Witold pisać się po litewsku „Vytautas” – a Polacy robią z tego sprawę narodową – domagając się prawa do pisania imienia po polsku!! Ciekawe, kiedy nasze MSZ zażąda od Anglików, by pisali nie „Warsaw” lecz „Warszawa” – bo były już zakusy, by kazać Niemcom pisać „Wrocław” zamiast „Breslau”!! Innymi słowy: my lepiej wiemy od Anglików, Litwinów i Niemców, jak się mówi po angielsku, litewsku i niemiecku. I robimy z tego problem polityczny.

    Poczekajcie, cwaniacy od nietłumaczenia imion, co się stanie, gdy muzułmanie zażądają pisania ich imion po arabsku! Albo gdy Ukraińcy zażądaja mówienia „Kyjiw”

    Tymczasem przy przyjęciu normalnej i logicznej zasady tłumaczenia imion „problem”  znika. Imię „Jan” bowiem nie jest moją własnością – lecz pokazuje, że moi rodzice przypisali mnie św.Janowi. Ma to kolejny ważny aspekt polityczny: gdy piszę „Hans” albo „Iwan” – od razu ustawiam tego kogoś jako osobę obcą. Gdy tłumaczę przez „Jan”, widzę, że wszyscy jesteśmy członkami jednej wielkiej rodziny – bo kultura europejska jest chrześcijańska.

    Nietłumaczenie imion – to jedno z poletek walki z tą kulturą. Rembarre!

    A poza tym dla mnie powiedzenie: „John wszedł do pokoju” brzmi tak samo obco, jak powiedzenie: „Jan wszedł do roomu„. Ten ktoś nie mówi do mnie po polsku!

    Warto też pisać poprawnie: „Jakób”. Przede wszystkim: mamy „jakobian”, „jakobinów”, „jakobitów” - i tylko dlatego, że w 1936-tym grono wesolutkich panów po pijaku (o czym wiem przecież doskonale z przekazów osobistych) postanowiło porządzić sobie ortografią, nie jest powodem, by nie stosować naturalnej reguły, że ”o” wymienia się na „ó” - a nie na „u”. Tak nawiasem: ci gentlemeni porządzili sobie – bo była to komisja działająca jak najbardziej z państwowego nadania. Gdyby była to komisja prywatna, wszyscy wzruszyliby ramionami. Ale sanacja panowała nad szkołami i kazała nauczycielom, pod groźbą wywalenia z pracy, by ci wbijali tę reformę do łepetyn wszystkich uczniów.

    Jak widać rząd potrafi psuć nie tylko gospodarkę. Potrafi psuć WSZYSTKO, czego się dotknie. Jak propozycje tych Panów były rozsądne – to się je przyjmuje. Ale żeby liberał uważał, że ludzie muszą pisać tak, jak jest im przepisane jakimś reżymowym ukazem?!? A konserwatysta – by odchodził od logicznej i przyjętej powszechnie ortografii?

    Toż nawet śp.Julian Tuwim, pisarz postępowy, zaklinał się, że w życiu nie będzie się stosował do przepisów tej anentimografii! A JA bym się miał stosować?!?

    A imiona się oczywiście tłumaczy. Jak pisał śp.Stanisław Mackiewicz (ps. „CAT”): „Nietłumaczenie imion to otwarta droga do wszystkich nonsensów”. Niedługo okaże się, że lecimy WizzAirem do Londona albo do Milano, a w Rosji rządziła JCM Jekatierina Wielikaja.

    W Zjednoczonym Królestwie, oczywiście, rządzi obecnie Elisabeth. Skoro w Hiszpanii nie panował JKM Jan Karol, tylko „Juan Carlos” a w Belgii nie JKM Baldwin tylko „Baudouin”...

    [po urodzeniu syna przez ks.Katarzynę pisałem]: „Kasia” – nie „Kate”! Anglii nie podbił też „William Zdobywca”, a Wilhelm! Ciekawe, że jako imię dziecka gazety sugerują „Jerzy”, a nie „George”…

    =====

    PS. Europa się wali - ale to nie jest powód, by nie mówić tym poprawną polszczyzną. I jeździć "nach Paris" lub „nach Aachen” zamiast "do Paryża" i „do Akwizgranu”...

    Proszę też sobie zajrzeć tu:

    http://jkm.neon24.pl/post/87610,marcin-eden-i-jeszcze-kilka-uwag-o-tlumaczeniu-imion

  • 01-11-2014 19:28:00

    SLD szuka głosów idiotów

    WCzc.Leszek Miller nieraz był przeze mnie chwalony – za (jak na lewicowca) sporą dozę zdrowego rozsądku. Okazuje się, że przed wyborami p.LM puszczają nerwy: właśnie obiecuje gruszki na wierzbie:

    https://www.facebook.com/Leszek.Miller.LM

    Ceny franka rosną i mogą dalej rosnąć po szwajcarskim referendum. Ten problem dotyka wielu Polaków . Mamy wiele propozycji legislacyjnych do rozwiązania tej sprawy. To jest dobry obszar do współpracy opozycji z rządem. Zwrócimy się z wnioskiem o współpracę i spotkanie do pani premier Kopacz. Nasza wspólna inicjatywa z rządem miałaby większą mocą i lepszą gwarancję powodzenia. A to byłoby bardzo korzystne dla wszystkich kredytobiorców”.

    Rozumiecie Państwo? P.Miller chce pomagać kredytobiorcom. A czyim kosztem?

    To nie koniec pomysłów SLD: Sojusz chce, by banki zlikwidowały... różnicę między kursem kupna, a kursem sprzedaży waluty!!!

    Rozumiem, że pensje kasjerek będzie SLD pokrywał z otrzymywanych od państwa dotacyj?

    Ciekawe: jakie jeszcze (bo ma ich „wiele”) propozycje tow.Miller trzyma w zanadrzu?  

  • 01-11-2014 14:37:00

    Od 12.00 składamy kwiaty na grobie śp.Stefana Kisielewskiego

  • 01-11-2014 08:24:00

    Ewa Zajączkowska wprowadziła spore zamieszanie

    Ewa Zajączkowska wprowadziła spore zamieszanie podczas debaty w Radomiu zadając pytanie Panu prezydentowi:
    http://youtu.be/gKSyirktPtM
<< poprzednie
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 następne >>

Strona 1 z 121 [postów: 20 z 2411]