Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
64044 komentujących
60432 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

04-05-2009 23:50:00

Historia Kamila i Weroniki

 Kamil – to chłopak, który ukończył niedawno 15 lat. Ale jeszcze było mu do tego daleko, gdy zaczął napadać na kobiety: ma na koncie 30 takich napadów.

Co było robić z takim człowiekiem? W normalnych czasach wzięto by go do jakichś janczarów – i, być może, tam by chłopaka naprostowano. A być może skończyłby na szubienicy. Kto wie?

Weronikę (i dwoje Jej rodzeństwa) sąd odebrał rodzicom, którzy się nad nimi „znęcali psychicznie”. Podobno ojciec wykorzystywał ją seksualnie. Może to prawda – a może modne dziś widzenie wszędzie, gdzie się da, „molestowania seksualnego”? Kto wie? 

Tak czy owak: Kamil i Weronika wylądowali w... domu dziecka. P.Barbara Tlałka, dyrektorka Domu Dziecka we Wschowie, błagała 4 miesiące, by Kamila, którego uważała za „niebezpiecznego” - zabrano. Sędzia odmówił, bo „nie przeprowadzono odpowiednich badań”. Nie przeprowadzono – bo Kamil z nich uciekał. Wspaniała wymówka! 

W ubiegłą sobotę Kamil zgwałcił i udusił 9-letnią Weronikę. Teraz pewno zrobią te badania pod przymusem - bo bez obiektywnych badań (polecam plamy Rorschacha...)  nie można przecież obywatela III RP uznać za "niebezpiecznego". To by nie było naukowe i oficjalne.

Jak widac III RP dba o dobro dzieci. To znaczy: o liczbę posad tych, co dbają o dobro dzieci.  I biora pieniądze za prace zlecone - np. badania.

Aha: byl okres, gdy Kamil zdawał sie poprawiać. Przebywał wtedy w "rodzinie zastepczej". Rodzinę tę rozwiązano - "z powodów finansowych". Tymczasem utrzymanie dziecka w domu dziecka kosztuje prawie dwa razy tyle...

Jasne: takie rodziny stwarzają nieuczciwą konkurencję domom dziecka...

I w dodatku:  cholera wie, czy w takiej rodzinie nie wpoi im się niewłaściwych nawyków; np. niewiary w równouprawnienie płci - albo w Unię Europejską? A w domu dziecka - wiadomo: program układają kwalifikowani urzędnicy.

Tak więc: wszystko jest w najlepszym porządku.

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • 05-05-2009 00:21:35 | odpowiedz
    Tak a propos karania w polskim kodeksie karnym-to zupełnie chora filozofia. Pozwala się młodocianemu na wielokrotne popełnianie często tych samych przestępstw-poprzez wymierzanie łagodniejszych kar np.kary ograniczenia wolności, a później jak już się zdemoralizuje, wymierzanie kary pozbawienia wolności oczywiście w zawieszeniu, natomiast jak młody przestępca zdemoralizuje się całkowicie nabierając całkowitej pogardy do prawa i wymiaru sprawiedliwości-zarządzi się wykonanie kary pozbawienia wolności. W zakładzie karnym chłopak rozbestwi się jeszcze bardziej,by po wyjściu z zakładu karnego robić to samo albo i poważniejsze rzeczy. To są skutki traktowania kary więzienia jako ultima ratio. Odpowiednio elastyczna i szybka reakcja prawnokarna np. w postaci skazywania młodocianych złodziejaszków na kary 2 tygodni czy miesiąca aresztu podziałałaby dużo skuteczniej - poprzez sprawną represję i odrzucenie fikcji resocjalizacji wobec przestępców. Sam słyszałem jak pewna Pani sędzia powiedziała-co, ja mam go do więzienia posyłać-tam jest ich tyle, że nie ma 3 m kwadratowych na osobę-to nic dobrego. Niestety, skutki tej chorej ideologii są takie a nie inne.
    • 05-05-2009 12:47:53 | odpowiedz
      Widzę że nie wiesz jednak wszystkiego o polskim wymiarze "sprawiedliwości". Nieletnim (za wyjątkiem pewnych szczególnych przestępstw, a i to dopiero zdaje się po 15 r.ż.) NIE MOŻNA wymierzyć kary ograniczenia, ani pozbawienia wolności nawet w zawieszeniu. Są tylko 2 rodzaje "kar" dla większości przestępstw typu kradzieże, rozboje, pobicia itd.; 1. kurator (czyli żadna kara, no może jest to kara dla kuratora) 2. zakład poprawczy, przy czym żeby delikwent "dostał" zakład poprawczy musi naprawdę nabroić. Zwykłe pobicia i kradzieże NIE WYSTARCZĄ! Wiem coś o tym bo złapałem 15 latka na gorącym uczynku kradzieży mojego roweru, zawodnik miał już kuratora więc sędzina na rozprawie poinformowała mnie j.w. czyli że żadnej kary NIE BĘDZIE. To jest właśnie polskie "prawo". Czyli Lewo.
  • 05-05-2009 06:44:48 | odpowiedz
    Conservative Revolution! Konserwatyści do boju - lato się zbliża, a Che ciągle rządzi - http://tiny.pl/z4lq
  • 05-05-2009 08:19:19 | odpowiedz
    Sąd,Prokurator,Policja, Adwokat - to jedna banda w Polsce!
  • 05-05-2009 08:36:10 | odpowiedz
    Uważam, że bardzo dobrą karą dla drobnych przestępców, chuliganów jest nakaz przymusowej, nieodpłatnej pracy na część etatu np. 1/4 lub 1/2. Aby rynkowo rozdzielić tych darmowych pracowników wśród pracodawców powinni oni licytować ile zapłacą do budżetu za takiego pracownika. Sądzę też że niewielka ilość faszyzmu wpływa pozytywnie na społeczeństwo i dlatego proponuję wprowadzenie niewielkiego "podatku fizycznego". Sądy chuliganom mogły by zadawać dodatkowe zajęcia fizyczne.
    O podatku fizycznym pisałem tu: http://niepoprawni.pl/blog/404/podatek-fizyczny
    • 05-05-2009 09:59:05 | odpowiedz
      Z tym podatkiem fizycznym to pojechałeś po bandzie.

      Natomiast jeżeli chodzi o roboty publiczne dla chuliganów to jestem jak najbardziej za.

      Niech chodzą po mieście w odblaskowych kamizelkach i zbierają śmieci.

      A jak będzie taki chciał uciec to do przerzucania gnoju na wsi.
      • 05-05-2009 20:27:13 | odpowiedz
        Podatek "fizyczny" jest zupełnie zbędny a nawet szkodliwy - po sprywatyzowaniu służby zdrowia (a więc gdy obywatele na własne oczy zobaczą ile kosztuje leczenie) ludzie sami zaczną bardziej dbać o zdrowie i dietę (bo się to po prostu opłaca).
    • 05-05-2009 11:04:31 | odpowiedz
      Nazywanie tego "podatkiem fizycznym" uważam za nadużycie, dopóki się jasno nie zdefiniuje podatku jako daniny przymusowej dowolnego rodzaju, do której człowiek zmuszany jest ZA KARĘ i wymierza się ją z założeniem, że najlepiej, gdyby nikt tego podatku nie płacił (nie zasługiwał na tę karę). To po pierwsze.
      Po drugie: licytacja sprowadziłaby się do tego, że najwięcej byłyby w stanie zapłacić państwowe przedsiębiorstwa - z naszych podatków oczywiście. Gówniarze więc kopaliby rowy i tak - tyle, że więcej byśmy do tego dopłacili.
      Po trzecie: mogłoby również wyjść na to, że pracodawca zapłaci do budżetu za pracę takiego wyrostka na pół etatu bardzo mało - bo nie znajdzie się nikt chętny by płacić więcej - ale wyrostek okaże się niezły i pracodawca zapłaci mu więcej za drugie pół etatu. Co opłaci się wyrostkowi, opłaci się pracodawcy (płaca minimalna), a w każdym razie pracodawcom zacznie się opłacać to, żeby ludzie popełniali wandalizmy.

      Rekapitulując: nie podoba mi się ten pomysł. Uważam, że tacy ludzie powinni po prostu płacić bardzo wysokie grzywny. Jeśli ich nie stać, idą pod most, nie mają co jeść - albo idą do pracy za pół-darmo, albo dają się wychłostać bogatemu sadyście, który godzi się w zamian spłacić część ich długów. Jedyny rygor jest taki, że dopóki nie zapłacą, nie mają prawa odrzucić żadnej tego typu oferty. Jak jednego z drugim zachłostają na śmierć za grosze, następni się zastanowią.
      • 05-05-2009 12:58:09 | odpowiedz
        Normalnym skutkiem nie zapłacenia wysokiej grzywny jest zastosowanie aresztu, czyli podwyższając grzywny nie zmieniamy wiele, sądy dysponują tymi samymi karami co teraz grzywnami i aresztami. Ja nie mówię że wprowadzenie kary w postaci przymusowej pracy na część etatu ma zastąpić kary aresztu czy kary grzywien w tym wysokich grzywien. Wszystkie te kary powinny być do dyspozycji sędziego i on decydował by, która z nich jest najbardziej odpowiednia.
  • 05-05-2009 09:05:50 | odpowiedz
    Panie Januszu!
    A propos przedszkola i programu. Jestem zagorzałbym przeciwnikiem przymusu, ale nie musi Pan posyłać dziecka do przedszkola z wyjątkiem (tu nie mam pewności) zerówki, która tak naprawdę zamyka się w bodajże jednej godzinie zabawo-nauki. Ostatnio będąc w przedszkolu na zebraniu przeczytano rodzicom nowy program. Przyznam, że był to bełkot w którym minister napisał/a (nie wiem kto piastuje to bezsensowne stnaowisko) tylko tyle, że stosunek czasu zabawy dowolnej do zajęć nazwijmy to "umysłowych" ma wynosić tyle i tyle (z dużym naciskiem na zabawę i swobodę). Nasze przedszkole już tak funkcjonuje i młody jest zadowolony. Wkurza mnie tylko to, że nie moga o WSZYSTKIM (też o tym ile czasu dziecko ma się bawić z kolegami) decydować rodzice korzystając nawet z doradztwa pedagogów, którzy spędzają z dziećmi prawie cały dzień i mogą coś podpowiedzieć.

    Wychodzi na to, że ministerstwo niczego nowego nie wymyśliło i tak naprawdę jego istnienie nie ma żadnego sensu, bo oni wymagają tego co byc po prostu musi by każdy zdrowo myślący rodzić ze spokojem mógł powierzyc komuś opiekę nad dzieckiem.
    • 05-05-2009 09:25:12 | odpowiedz
      I jeszcze jedno.
      Przedszkole oczywiście nie jest Państwowe, bo tam to "sodoma i gomora". Jest to przedszkole spoleczne (a pfu...) czyli taki partnerstwo publiczno prywatne (dofinansowane przez miasto).
  • 05-05-2009 09:09:28 | odpowiedz
    Polskim problemem jest również brak komunikacji między sądami a innymi organami państwa-Sędzia, który zatrzymał Kamila w tamtym domu dziecka, twierdził, "że w aktach nic nie było", choć otrzymywał od dyrektorki domu dziecka informacje, że jest niedobrze. Płacimy wielkie podatki, które nie sfinansowały nawet informatyzacji sądów-wszystko musi być papierowe w aktach-jak nie ma, to sędzia o tym nie wie. To straszne zacofanie. Poza tym, większość sędziów wykazuje niesłychany konformizm, jeśli chodzi o wymierzanie kar. Przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 12 (np. rozbój) musiałyby byc popełnione niesamowicie brutalnie, żeby sprawca dostał za nie powyżej połowy ustawowego zagrożenia (np. 7 lat)-a nie ulega wątpliwości że istnieje wiele wypadków, gdy taka kara się należy.O karze w okolicach maksimum poza zabójstwem w ogóle nie może być mowy. Myślę, że większość sędziów, po prostu chce odbębnić swoją pracę, nie wychylając się zanadto, nie ryzykując zemsty ze strony przestępców. Na surowsze wyroki mogą za to liczyć sprawcy przestępstw, o których się dużo "mówi" w mediach. Wtedy sędziowie zwykli wykazywać ponadplanową surowość, chcąc przypodobać się tabloidom. To również rzuca cień na tzw. niezawisłość wymiaru spraawiedliwości. W moim przekonaniu jest to także dalekosiężny skutek pobłażliwego dla przestępców kodeksu Zolla i Filara-skoro zasady wynmiaru kary są takie, to ludzie domagając się sankcji dla groźnych bandytów, otrzymują co chcą jedynie w przypadku procesów medialnych, głośnych-by podtrzymać szczątki zaufania do wymiaru sprawiedliwości. W mniej znanych sprawach, ten sam przestępca w tych samych okolicznościach popełnienia czynu, mógłby co najwyżej dostać karę w zawieszeniu...
  • 05-05-2009 09:30:47 | odpowiedz
    W Polskich więzieniach 80% ludzi siedzi z pomówienia.
  • 05-05-2009 09:49:18 | odpowiedz
    Sądy działają na podstawie prawa i obyczaju prawnego.Słyszałem o przypadku - student prawa na praktyce w sądzie - o obronie kieszonkowca,żeby dostał niższy wyrok,obrońca usiłował udowodnić,że ten nie tylko okradł kobietę,ale też ją popchnął,co podpada pod kradzież zuchwałą,a ta jest zagrożona niższym wyrokiek od kradzieży zwykłej.Pokłosie starych czasów,gdzie ścigano włamywaczy,włamujących sie do instytucji państwowych - a kto by bronił pani w futrze.
    Przez obyczaj prawny rozumiem zwyczaj dawania niskich wyroków,przez co sędzia uniknie apelacji i premie szybko dostanie.Gdyby był surowy i doszło do apelacji,na pieniążki trzeba by czekać.Oczywiście nie dotyczy to wszystkich sędziów.Napewno wielu ma plecy i się tym nie przejmuje.

    Żeby to naprawić,nie wystarczy zmienić prawo - zaostrzyć - ale tez pozmieniać widełki,premie sędziowskie i wiele innych rzeczy.
    A co do tej konkretnej sprawy,to skandal.Czekam na opinię,żeby odebrać temu domowi dziecka wszystkie dzieci,bo skoro odbiera sie je rodzicom pod pretekstem gwałtu na nich,to dlaczego nie odebrać ich temu domowi po pretekstem gwałtu na nich.W czym gwałcenie w domu dziecka jest lepsze od gwałcenia w domu rodzinnym?
    Należy pociągnąć sędziego do odpowiedzialności.A tacy do specjalnego ośrodka.Sygnały z pewnością były wcześniej.No teraz to powinien odpowiadać jak dorosły.
    • 05-05-2009 19:13:20 | odpowiedz
      Jesli chodzi o pobłażliwość sędziów(niskie wyroki) to jest często efekt demoralizującego wpływu sądów wyższych instancji, do których w przeważającej częsci trafiają miernoty bez kręgosłupa moralnego, ich werdykty "muszą" z kolei respektować sędziowie pierwszej instancji, polityka karania mało którego z sedziów interesuje (to jest moim zdaniem najbardziej widoczny objaw demoralizacji tego środowiska). Dodam, ze realnie nie ma żadnych szans na pociągnięcie do odpowiedzialności sędziego ( nie mówię tu o karnej odp.) który, zapewne nieswiadomie, przyczynił się do tragedii. Co do apelacji, to bardziej "niebezpieczne" jest dla sędziego zwykle odwołanie prokuratora, a nie obrońcy.
  • 05-05-2009 09:55:09 | odpowiedz
    Polska administracja - to łapówkarze i gamonie.
  • 05-05-2009 10:45:40 | odpowiedz
    Instytucja "rodzica dziennego", zatrudnianego i kontrolowanego przez samorząd, zorganizowanie dziecięcych klubów i ogródków - to tylko niektóre z założeń nowego projektu ustawy o formach opieki nad dziećmi do lat trzech. Przygotowuje go Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090505&id=po01.txt

    I dlatego trzeba wystąpić z Eurokołchozu jak najszybciej. Niech sobie eurokomuniści niszczą swoje rodziny a nie polskie.
  • 05-05-2009 11:15:59 | odpowiedz
    Witam,
    A kto jest moralnie (prawnie?) odpowiedzialny za morderstwo dziewczynki?
    Ten chłopak? (przed Bogiem na pewno)
    Biurokraci, którzy 'uprowadzili' dziecko z domu rodzinnego i 'podstawili' bandycie?

    Może rodzice powinni sami zadecydować gdzie chcą przekazać dziecko (rodzinie swojej?) - o ile już żeczywiście byłyby jakieś przesłanki ku odebraniu dziecka rodzicom. A może dziecko powinno samo odpowiedzcieć na pytanie gdzie i z kim chce przebywać? (wiem, że te pytania są 'niebezpieczne' i 'samowolne' ale na obronę podam, że tylko hipotetyczne; gdyby ludzie mogli o sobie i swoich dzieciach decydować)
  • 05-05-2009 11:55:39 | odpowiedz
    Władza wspiera legendę Wałęsy
    Cytuję.
    Apologia Wałęsy od magistratu
    Władze Warszawy rozesłały do szkół książkę dla maturzystów wydaną przez Instytut Lecha Wałęsy. Publikacja dotyczy najnowszej historii Polski i według założeń instytutu ma stanowić odpowiedź na publikacje "odbrązawiające" postać byłego prezydenta.
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090505&id=po05.txt

    Komentarz mój

    Kolejne sobiepaństwo urzędników. MSZ powinno się zająć promowaniem Polski za granicą, od edukacji Polaków są w Polsce inne instytucje. Wyborcy i rady miast powinny wyciągać konsekwencje z preferowania interesów partyjnych przez prezydentów miast i wykorzystywania przez nich stanowisk do rozpowszechniania partyjnej propagandy.
    • 05-05-2009 13:34:00 | odpowiedz
      'Bacz' chyba nie na temat ale co tam,
      no więc jak powszecnie wiadomo: 'Historię piszą zwycięzcy'.
      A teraz już tylko wystarczy uświadomić sobie kto 'zwyciężył' i kto 'historię pisze'.
      Oczywiście stan taki jest teraz (JKM już wiele razy napominał kto przynajmniej na razie zwyciężył) i może to się zmienić.
      A z drugiej strony 'Prawda obroni się sama' więc nie dziwota, że pewne 'oczywistości' trzeba 'wiecznie udowadniać i ich bronić' nawet po trupie wolności słowa.
  • 05-05-2009 19:18:50 | odpowiedz
    Pogonowski. Rosja szuka wsparcia w Chinach przeciw USA
    http://www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=995
  • 07-05-2009 18:22:45 | odpowiedz
    Co tak łagodnie? 15 to wiek w sam raz, żeby dostać czapę za morderstwo!

    Zapraszam na jurcio.blogspot.com gdzie się nie obcertalam.