Kontakt

Aby stale rozwijać portal, potrzebne są środki finansowe, wspomóż nas wpłacając dowolną sumę na konto:
Oficyna Konserwatystów i Liberałów
Ul. 3 Maja 100/1
05-420 Józefów
Numer konta: 58114020040000350235899194
Statystyka
64090 komentujących
4616 czytających
Konkurs

Brak aktywnych konkursów

Newsletter

Darmowy newsletter z aktualnymi wiadomościami z Korwin-Mikke.pl w Twojej skrzynce e-mail.

Najnowsze wpisy z bloga JKM w Twoim czytniku RSS

07-11-2018 17:17:00

Socjalizm wypreparowany

Wyobraźmy sobie, że Sejm postanowił obdarować obywateli III RP przywilejami. W tym celu podzielił nas na dwie grupy: urodzonych w roku parzystym – i urodzonych w roku nieparzystym. Wszyscy „parzyści” uzyskaliby prawo jeżdżenia za darmo kolejami. Natomiast „nieparzyści” mieliby przywilej jeżdżenia za darmo autobusami. Również prywatnymi. System ten jest kompletnie absurdalny. Jeśli ktoś tego nie widzi – wyjaśniam.

„Nieparzyści” zaczęliby jeździć autobusem nawet z przesiadkami – choć mieliby proste bezpośrednie połączenie kolejowe. „Parzyści” jeździliby z Warszawy do Płocka przez Kutno. Co jeszcze gorsze: nastąpiłaby nieekonomiczna alokacja miejsc zamieszkania: ludzie zaczęliby dojeżdżać do pracy z odległości 100 km – co z tego, że daleko, kiedy za darmo? W tym chorym systemie taka decyzja mogła być z punktu widzenia dojeżdżającego optymalna – ale oznaczałaby aberracyjne przeciążenia komunikacji. Plus takie drobiazgi jak jeżdżenie na cudzy dowód osobisty czy legitymację szkolną...

Jednakże próba likwidacji tego systemu spotkałaby się ze stanowczym protestem. Lewica: „Jak można odbierać biednym ludziom ich przywileje?”; prawica: „Przecież to odbieranie wstecz praw nabytych! Ludzie pobudowali sobie domy o 100 km od miejsca pracy, zaplanowali pracę, szkołę dla dzieci – i co teraz mają zrobić?!”. A gdyby jeszcze powstały dwa potężne związki zawodowe, „parzystych” i „nieparzystych”, to ich działacze oraz urzędnicy z pasją broniliby tych przywilejów – bo co innego mieliby do roboty? Po likwidacji tego systemu straciliby wszyscy zajęcie!

Zjawisko najlepiej pokazać na przykładach skrajnych. Tu właśnie najlepiej widać, jak działa każdy socjalizm: wyróżnia rozmaite grupy, przyznając im rozmaite przywileje. Oczywiście jedni dopłacają do drugich na rozmaite skomplikowane sposoby – na czym wszyscy per saldo tracą. Tu mamy sytuację wypreparowaną: tylko dwie grupy – i należą do nich wszyscy.

A jeszcze zabawniej byłoby, gdyby przyznać jedne przywileje zwolennikom PiS, a inne zwolennikom PO… Na szczęście nie jest jeszcze tak, że każdy obywatel III RP jest albo zwolennikiem PO, albo PiS!

 

"Super Ekspress", 6.XI.2011 

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Komentarze

  • Socjaliści wyróżniają grupę biednych, którzy bez pomocy innych (państwa) niby nie mogą przetrwać. Sam socjalizm z założenia nie jest zły... wręcz szlachetny, bo odzwierciedla nasze serce - chcemy pomóc biednym, szczególnie, jak myślę, chrześcijanie. Ale czy należy pomagać po to, by ktoś nadal żył tak jak żyje? W jakim celu w ogóle pomagać? Rozumiem ratowanie życia, może zdrowia (choć niektórzy sami pracują na swoje choroby). Prawdziwy problem powstaje wtedy, gdy pomaganie staje się instytucją jak WOŚP, 500+, czy inne durne socjalizmy. Dlaczego? Bo takie pomaganie każdy wlicza sobie w budżet, a szczególnie patologia! No i jest to kiełbasa wyborcza dla zindoktrynowanych ludzików. Dlatego w d^pokracji dla polityków jest dobrze, że patologia istnieje, póki ma prawo głosu w wyborach...
    Pomagać można, a nawet trzeba, ale tylko zmieniając upadłe życie na lepsze. Tak więc jednego dnia daj im złotówke pod Biedronką, a innego pokaż środkowy palec, żeby wiedzieli, że łaska PANA na pstrym koniu jeździ i żeby się wzięli do roboty!