Ochrona środowiska, parki narodowe, lasy

Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Anonimowy użytkownik

14-04-2009 - 19:41:25

Jakie są wasze poglądy na kwestie ochrony środowiska?

Ja uwazam ze kwestia ochrony przyrody powinna byc podzielona pomiedyz panstwo a prywaciarzy. Calkowity wolny rynek doprowadziłby do tego, że o ile jeziora i rzeki mazurskie byłyby zadbane, o tyle rzeki nikomu niepotrzebne stałyby się ściekiem. Albo filtry na kominach - wyobrazmy sobie firme, ktora istnieje jako jedyna w okolicy i smrodzi mieszkancom. Szybko uleglaby pacyfikacji. Ale np Górny Śląsk czy okolice Bełchatowa przerodziłyby się w smutne, brudne pustynie.
No i oczywiscie Parki Narodowe powinne być państwowe - nie wyobrażam sobie żeby ktoś mogl wejsc w posiadanie Bialowiezy. To perla natury i nie mozna pozwolic sobie na ryzyko ze jakis wariat wytnie drzewa wystrzela zubry i postawi supermarket - a malo to milionerow-ekscentrykow?
Nic natomiast nei stoi na przeszkodzie żeby zwykle lasy posprzedawac - jeden wytnei troche drzew, drugi ogrodzi i bedzie hodowal ptaszki.

14-04-2009 - 21:28:34

Generalnie jestem za tym... Ale można by przeprowadzić to w formie jawnej. Tzn. zakładając podatek od ochrony majątku, powiedzmy, państwo posiada te parki, a zatem "płaci podatek" samo sobie za ochronę majątku. Ten podatek musi być pokryty z pieniędzy podatników.

W ten sposób p. Kowalski wie że nie całe 50 zł płaci miesięcznie na wojsko bronioące jego działki i domu, ale tylko np. 46 zł, a dodatkowe 4 zł płaci wojsku za ochronę Białowieży.


Sapienti sat.

14-04-2009 - 22:25:31

Moim skromnym zdaniem akurat tego typu "instytucje" jak parki narodowe powinno się sprywatyzować! Jedynie mam pewne wątpliwości, czy sam fakt tego, że jakiś park jest "narodowy" nie wyklucza już całkowitej prywatności takiego miejsca? W końcu to,że dany teren jest wzięty pod "szczególną ochronę prawną" , oznacza nic innego jak tylko ograniczenie wolności prywatnego właściciela do dysponowania ty terenem tak jak sobie on tego życzy...Ale skoro ktoś jest za tym by takie parki nie były prywatne- to ja mówię: OK, niech tylko zapłaci za jego utrzymanie i nie zmusza innych do tego poprzez podatki. Pozdrawiam smiling smiley

14-04-2009 - 22:30:30

A jeśłi chodzi o ochronę środowiska...tu akurat zgadzam się w pełni z manifestem libertariańskim: jeśli produkując gumki do ścierania zanieczyściłeś moją ziemie to masz mi oddać tyle ile z tej ziemi mógłbym mieć dochodu jeśli byś jej nie zanieczyścił. Takie sprawy powinien rozstrzygać sąd. Myślę, że kilka poważnych wyroków sądowych i nie byłoby problemu z zanieczyszczeniam środowiska...Trzeba sprywatyzować wszysko co tylko się da, z wyjątkiem tego czego sprywatyzować się nie da. Ale dla nie osbiście sprawa ochrony środowiska jest dość klarowna smiling smiley

14-04-2009 - 22:34:06

ale tury wyginęły, chyba jednak warto chronić gatunki, no może nie wszystkie te gatunki owadów których jeszcze nie odkryto, tego jest i tak dużo smiling smiley


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

14-04-2009 - 22:34:07

thomaschek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A jeśłi chodzi o ochronę środowiska...tu
> akurat zgadzam się w pełni z manifestem
> libertariańskim: jeśli produkując gumki do
> ścierania zanieczyściłeś moją ziemie to masz
> mi oddać tyle ile z tej ziemi mógłbym mieć
> dochodu jeśli byś jej nie zanieczyścił. Takie
> sprawy powinien rozstrzygać sąd. Myślę, że
> kilka poważnych wyroków sądowych i nie byłoby
> problemu z zanieczyszczeniam środowiska...
By nie bylo... rzecoznzawca za odpowiedni procent by "okreslil" wysokosc strat.... I kto tu daje mozliwosci zrobienie przekretu? grinning smiley
Żaden poważny sąd nie oprze się na opinii "co by było gdyby".

14-04-2009 - 23:05:35

Ale tury nie wyginęły z powodu skażenia środowiska naturalnego...tak mnie się przynajmiej wydaje...a co do tych rzeczoznawców, to też będzie wolny rynek. Truciciel jak i otruwany będą mieli prawo powoływania włąsnych expertów...ale decyzje podejmie sędzia (najlepiej także wynajęty na wolnym rynku za obopulną zgodą stron) smiling smiley
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 16:27:59

thomaschek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ale tury nie wyginęły z powodu skażenia
> środowiska naturalnego...tak mnie się
> przynajmiej wydaje...a co do tych rzeczoznawców,
> to też będzie wolny rynek. Truciciel jak i
> otruwany będą mieli prawo powoływania
> włąsnych expertów...ale decyzje podejmie
> sędzia (najlepiej także wynajęty na wolnym
> rynku za obopulną zgodą stron) smiling smiley

Ale nie wyginely tez z powodu nraku popedu u samcow, a dlatego ze panowie szlachta tlukli ich co nei miara.

a te drugie to juz mnei wogle ubawilo grinning smiley Ja stawiam wielkiego kopciucha obok Twojej dzialki. Caly brud z komina idzie Ci na elewacje. I ja nie zgadzam sie na zadnego sedziego, zadnego rzeczoznawce, chyba ze jest to moj szwagier. Jak chcesz dojsc sprawiedliwosci grinning smiley ??
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 16:54:25

„Jakie są wasze poglądy na kwestie ochrony środowiska?”

W zdecydowanej większości kwestie te rozwiązuje wolny rynek.

„Ja uwazam ze kwestia ochrony przyrody powinna byc podzielona pomiedyz panstwo a prywaciarzy. Calkowity wolny rynek doprowadziłby do tego, że o ile jeziora i rzeki mazurskie byłyby zadbane, o tyle rzeki nikomu niepotrzebne stałyby się ściekiem.”

Rzeczywiście mogłoby tak być, gdyby nikomu to nie szkodziło. Ale jeśli znajdzie się ktokolwiek, komu po kąpieli w takim ścieku wyskoczą bąble, to łatwo da się sądownie zakazać trucia tej rzeki. To może się nawet zdarzyć zanim w ogóle dojdzie do trucia.

„Albo filtry na kominach - wyobrazmy sobie firme, ktora istnieje jako jedyna w okolicy i smrodzi mieszkancom. Szybko uleglaby pacyfikacji. Ale np Górny Śląsk czy okolice Bełchatowa przerodziłyby się w smutne, brudne pustynie. „

No i bardzo dobrze. Jeśli tacy truciciele są niezbędni, to dobrze, by zgromadzić ich na jednym terenie, takim, że te zanieczyszczenia nie trują dalszych terenów, gdzie mieszkają ludzie i tam prowadzi się brudną produkcję.

„No i oczywiscie Parki Narodowe powinne być państwowe - nie wyobrażam sobie żeby ktoś mogl wejsc w posiadanie Bialowiezy. To perla natury i nie mozna pozwolic sobie na ryzyko ze jakis wariat wytnie drzewa wystrzela zubry i postawi supermarket - a malo to milionerow-ekscentrykow?”

To nie jest możliwe. Milioner-ekscentryk to co najwyżej wykupiłby Białowieżę, całkowicie zamknął do niej dostęp, a na środku wybudowałby pałac. No i dobrze. A w celach komercyjnych nikomu by się nie opłacało budować supermarketu w środku puszczy.

„Nic natomiast nei stoi na przeszkodzie żeby zwykle lasy posprzedawac - jeden wytnei troche drzew, drugi ogrodzi i bedzie hodowal ptaszki.”

Z wielkimi dzikimi terenami jest tak samo – nie ma przeszkód, by je sprzedać. Na pewno znajdzie się dużo organizacji ekologicznych, które takie parki narodowe wykupią i będą je chronić. To mogą być organizacje będące spółkami osób, którym bardzo zależy na przyrodzie, a takich ludzi jest bardzo wielu – nie tylko poświęcą na to własne fundusze, ale mają na tyle zaangażowania, by zebrać na to wielokroć więcej od innych, którym zależy tylko trochę, w tym od wielu milionerów – żaden milioner-niszczyciel ich nie przebije. I będą lepiej chronić tą przyrodę niż państwo.
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 17:21:05

gps65 Napisał(a):
-------------------------------------------------------

> Rzeczywiście mogłoby tak być, gdyby nikomu to
> nie szkodziło. Ale jeśli znajdzie się
> ktokolwiek, komu po kąpieli w takim ścieku
> wyskoczą bąble, to łatwo da się sądownie
> zakazać trucia tej rzeki. To może się nawet
> zdarzyć zanim w ogóle dojdzie do trucia.

To nie mozna tego odgornie zalatwic zanim komus wyskocza bable?


> No i bardzo dobrze. Jeśli tacy truciciele są
> niezbędni, to dobrze, by zgromadzić ich na
> jednym terenie, takim, że te zanieczyszczenia nie
> trują dalszych terenów, gdzie mieszkają ludzie
> i tam prowadzi się brudną produkcję.

Nie sa niezbedni bo mozna kazac kazdemu zmaontowac filtr na komin i spokoj.


> To nie jest możliwe. Milioner-ekscentryk to co
> najwyżej wykupiłby Białowieżę, całkowicie
> zamknął do niej dostęp, a na środku
> wybudowałby pałac. No i dobrze. A w celach
> komercyjnych nikomu by się nie opłacało
> budować supermarketu w środku puszczy.

Supermarket to byl przyklad. Chodzilo mi ogolnei o zniszczenie puszczy bialowieskiej. A jak uwazasz ze nic sie nie stanie to rownie dobrze zalejmy cementem Wielki Kanion.

> Z wielkimi dzikimi terenami jest tak samo – nie
> ma przeszkód, by je sprzedać. Na pewno znajdzie
> się dużo organizacji ekologicznych, które takie
> parki narodowe wykupią i będą je chronić. To
> mogą być organizacje będące spółkami osób,
> którym bardzo zależy na przyrodzie, a takich
> ludzi jest bardzo wielu – nie tylko poświęcą
> na to własne fundusze, ale mają na tyle
> zaangażowania, by zebrać na to wielokroć
> więcej od innych, którym zależy tylko trochę,
> w tym od wielu milionerów – żaden
> milioner-niszczyciel ich nie przebije. I będą
> lepiej chronić tą przyrodę niż państwo.

DOWOD ze nikt ekscentryka nie przebije. To nei jest sprzedaż piekarni a reliktow przyrodniczych. Tu nie ma miejsca na ryzyko.
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 17:49:07

„To nie mozna tego odgornie zalatwic zanim komus wyskocza bable?”

Można, a nawet trzeba. W tym celu tworzy się odgórne prawo, które brzmi: „nie wolno truć”. I to wystarczy.

„Nie sa niezbedni bo mozna kazac kazdemu zmaontowac filtr na komin i spokoj.”

Oczywiście. Takim nakazem jest w istocie zakaz w prawie: „nie wolno truć”.

„Supermarket to byl przyklad. Chodzilo mi ogolnei o zniszczenie puszczy bialowieskiej. A jak uwazasz ze nic sie nie stanie to rownie dobrze zalejmy cementem Wielki Kanion.”

Zniszczenie jest bardzo kosztowne, a zniszczenie bezcelowe jest szczególnie kosztowne. Oczywiście nie można wykluczyć, że będą ludzie, którzy zechcą wydawać swoje pieniądze na bezsensowne zniszczenia. Ale by uzasadnić jakieś specjalne wyjątkowe działania, trzeba dodatkowo wykazać, że ich kapitał będzie znaczącą częścią kapitału ludzi, którzy pieniądze wydają po to by zarobić, albo wydają ze stratą, ale pożytecznie i sensownie.
Jeśli założymy, że ludzie posiadający większość kapitału chcą go przeznaczyć na zalanie cementem Wielkiego Kanionu, to tu nawet państwo nie pomoże. Opłacą kampanię wyborczą, zmienią prawo, zlikwidują park narodowy i zaleją cementem.

„DOWOD ze nikt ekscentryka nie przebije. To nei jest sprzedaż piekarni a reliktow przyrodniczych. Tu nie ma miejsca na ryzyko.”

Nie jestem w stanie tego udowodnić. Jeśli ekscentryk chcący coś zniszczyć przebije tych, którzy chcą to chronić, to to zostanie zniszczone. Mogę tylko uzasadniać, że w warunkach obecnego kapitalizmu państwowego jaki obowiązuje w Polsce, będzie mu łatwiej, niż w państwie wolnościowym, gdzie wszystko będzie w rękach prywatnych. Np. takim uzasadnieniem jest to, że wszystkie duże szkody ekologiczne, to są szkody spowodowane przez państwo, a nie przez prywatnych obywateli.
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 18:05:16

gps65 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> „To nie mozna tego odgornie zalatwic zanim komus
> wyskocza bable?”
>
> Można, a nawet trzeba. W tym celu tworzy się
> odgórne prawo, które brzmi: „nie wolno
> truć”. I to wystarczy.
>
> „Nie sa niezbedni bo mozna kazac kazdemu
> zmaontowac filtr na komin i spokoj.”
>
> Oczywiście. Takim nakazem jest w istocie zakaz w
> prawie: „nie wolno truć”.

W koncu sie zgadzamy w jakiejs omawianej kwestii.

> Jeśli założymy, że ludzie posiadający
> większość kapitału chcą go przeznaczyć na
> zalanie cementem Wielkiego Kanionu, to tu nawet
> państwo nie pomoże. Opłacą kampanię
> wyborczą, zmienią prawo, zlikwidują park
> narodowy i zaleją cementem.

Rozwiazanie: zlikwidowac demokracje, wprowadzic moanrchie dziedziczna. Jak monarcha da sie przekupic to szybko skonczy jak Ludwik XVI.

> „DOWOD ze nikt ekscentryka nie przebije. To nei
> jest sprzedaż piekarni a reliktow przyrodniczych.
> Tu nie ma miejsca na ryzyko.”
>
> Nie jestem w stanie tego udowodnić. Jeśli
> ekscentryk chcący coś zniszczyć przebije tych,
> którzy chcą to chronić, to to zostanie
> zniszczone. Mogę tylko uzasadniać, że w
> warunkach obecnego kapitalizmu państwowego jaki
> obowiązuje w Polsce, będzie mu łatwiej, niż w
> państwie wolnościowym, gdzie wszystko będzie w
> rękach prywatnych. Np. takim uzasadnieniem jest
> to, że wszystkie duże szkody ekologiczne, to są
> szkody spowodowane przez państwo, a nie przez
> prywatnych obywateli.

A dlaczego łatwiej? bo jest demokracja i niejsany system władzy. Tu reformą jest wprowadzenie monarchii a nei prywatyzacja parków narodowych.
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 18:12:43

"A dlaczego łatwiej?"

Bo łatwiej jest zniszczyć państwowe (i obywatelom i państwu), niż prywatne. Prywatne jest zawsze lepiej chronione. I dotyczy to też parków narodowych. Właściciel zawsze lepiej dba o własność niż państwo. Bogatemu niszczycielowie łatwiej jest niszczyć w sytuacji gdy jest dużo własności państwowej, niż w stanie gdy wszystko jest prywatne.
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 18:38:04

gps65 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> "A dlaczego łatwiej?"
>
> Bo łatwiej jest zniszczyć państwowe (i
> obywatelom i państwu), niż prywatne. Prywatne
> jest zawsze lepiej chronione. I dotyczy to też
> parków narodowych. Właściciel zawsze lepiej dba
> o własność niż państwo. Bogatemu
> niszczycielowie łatwiej jest niszczyć w sytuacji
> gdy jest dużo własności państwowej, niż w
> stanie gdy wszystko jest prywatne.

A kto ochroni wasnosc przed wlascicielem? Sa rzeczy - dziedzictwa narodu, do ktorych zadna osoba nie moze roscic prawa. Zreszta ocen... czy obecny system sprawdza sie zle? Nie likwidujmy dobrej rzeczy dla zasady.
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 19:13:48

A kto ochroni wasnosc przed wlascicielem?

Jego świadomość, że niszczy swoją własność. W szale, czy jakiejś chorobie psychicznej można zniszczyć własność małą, w ostateczności można swój dom spalić, trudno jest zniszczyć całą puszczę.

A jeśli ktoś chce zniszczyć całą puszczę, jest wariatem wyrafinowanym, nie działa w emocjach, czy chwilowym szale, ale ma plan systematycznego wyniszczenia i jednocześnie jest tak bogaty, że stać by go było na wykupienie tej puszczy, to gdy mu się nie uda wykupić, to i tak zdoła ją zniszczyć.

W jaki sposób dzisiejsze prawo chroni puszcze przed miliarderem wariatem, który zechciałby ją zniszczyć?

Sa rzeczy - dziedzictwa narodu, do ktorych zadna osoba nie moze roscic prawa.

Nie ma takich rzeczy, poza domeną publiczną, czyli np. rzek, dróg czy powietrzem. Dziedzictwo narodowe to są przedmioty, które ktoś kiedyś wykonał i posiadał. W większości znajdą się spadkobiercy – oni dużo lepiej ochronią zabytki, niż państwo. A resztę niech kupią kolekcjonarzy czy handlarze - też chronić będą lepiej.

”Zreszta ocen... czy obecny system sprawdza sie zle? „

Tak. Obecne państwo niszczy przyrodę i zabytki.

„Nie likwidujmy dobrej rzeczy dla zasady.”

Tak jest. Przywróćmy dawne zasady, które zniszczył socjalizm. Przywróćmy dawną, dobrą, sprawdzoną wiekami naturalną własność prywatną, którą zlikwidowano w imię chorych, sztucznych, wymyślonych, destrukcyjnych zasad.
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 20:05:26

gps65 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> W jaki sposób dzisiejsze prawo chroni puszcze
> przed miliarderem wariatem, który zechciałby ją
> zniszczyć?

Stosując system represji wobec owego czlowieka, jezleiby dokonal takiego czynu. Pozwol ze pomine konkretne paragrafy. A jak chcesz ukarac kogos kto spalil puszcze ktora wczesniej kupil?
>
> Sa rzeczy - dziedzictwa narodu, do ktorych zadna
> osoba nie moze roscic prawa.
>
> Nie ma takich rzeczy, poza domeną publiczną,
> czyli np. rzek, dróg czy powietrzem. Dziedzictwo
> narodowe to są przedmioty, które ktoś kiedyś
> wykonał i posiadał. W większości znajdą się
> spadkobiercy – oni dużo lepiej ochronią
> zabytki, niż państwo. A resztę niech kupią
> kolekcjonarzy czy handlarze - też chronić będą
> lepiej.

Rozumiem Palac Branickich, ale nie Zamek Krolewski budowany z pienaidze z podatkow, i nei puszcze ktorej nikt nei zasadzil.

> ”Zreszta ocen... czy obecny system sprawdza sie
> zle? „
>
> Tak. Obecne państwo niszczy przyrodę i zabytki.

Wymien dzialania panstwa ktore przyczyniaja sie do niszczenia przyrody czy zabytkow.

> „Nie likwidujmy dobrej rzeczy dla zasady.”
>
> Tak jest. Przywróćmy dawne zasady, które
> zniszczył socjalizm. Przywróćmy dawną, dobrą,
> sprawdzoną wiekami naturalną własność
> prywatną, którą zlikwidowano w imię chorych,
> sztucznych, wymyślonych, destrukcyjnych zasad.

W epoce przedsocjalsitycznej takich problemow nie bylo, bo wyjatkowa dzis Puszcza byla zwyklym lasem. A wogle wskaz mi wlasciciela turni tatrzanskich w XVIII w....
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 22:44:45

"Wymien dzialania panstwa ktore przyczyniaja sie do niszczenia przyrody"

Jeden z bardziej spektakularnych przykładów: [serwisy.gazeta.pl]

Prywatna firma na wolnym rynku dawno by zbankrutowała płacąc horendalne odszkodowania.
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 22:53:11

Odrobina wyobraźni nikomu by nie zaszkodziła.
Tak się składa, że fikcją jest zupełną tzw, "własność państwowa" - coś takiego w realnym świecie nie istnieje.
W socjalistycznym matrixie zresztą również nie.
I od tego wypadałoby zacząć jakiekolwiek na ten temat rozważania.
Gospodarka w "państwowych" lasach (pomijając już gigantyczne i niepoliczalną skalę złodziejstwa) jeży włos na głowie każdemu, kto ma jakiekolwiek pojęcie na temat ekosystemu - przestają lasy powoli przypominać lasy a zamieniają się z wolna w parki - sadzone pod sznurek sosny (głównie) i to wszystko co powoduje prawdziwe epidemie chorób drzew.
Nie tak dawno (kilka lat temu) wycięto setki hektarów lasów w górach Izerskich właśnie z powodu epidemii nie do zatrzymania innymi środkami co zdaje się "właściciela niczego nie nauczyło.
Prosty przykład: są rejonach w kraju, gdzie w ciągu ostatnich kilku lat wyginęły doszczętnie zające i to mimo, że w ciągu tych samych kilku lat w innych rejonach ten sam "właściciel" wydał spore kwoty na przywrócenie populacji tych samych zajęcy, które wyginęły z tych samych zresztą powodów.Ten powód to od lat prowadzona systematyczna walka z wścieklizną wśród lisów spowodowała taki rozrost populacji, że lisy po wytrzebieniu zajęcy, kuropatw i takich tam w poszukiwaniu pożywienia spacerują po wioskach niemal jak psy.
Oczywiście - sytuacja w rezerwatach czy parkach narodowych jest inna - tam z mocy prawa żadna ingerencja w środowisko nie jest dopuszczalna i jeśliby dlaczegoś uznać że rzecz jest z różnych powodów tego warta - można przecież taki stan prawny utrzymać.
Co prawda nie bardzo wiem dlaczego niby utrzymanie istnienia jakichś tam robaków a choćby i żubrów miałoby wymagać aż ingerencji państwa, ale mniejsza z tym.
Ważniejsze jest co innego - powód, dla którego ktoś, kto stałby się posiadaczem np. puszczy białowieskiej, miałby ją wycinać.
Ściśle - założenie, że prywatny właściciel postąpiłby ze swoją własnością w sposób nieracjonalny i dlatego należałoby podjąć jakieś środki zaradcze.
Zapominacie, że Polska leży nie w Ameryce południowej a na terenach od z górą tysiąca lat zagospodarowanych i nie istnieje potrzeba karczowania lasów dla uzyskania miejsca do osadnictwa czy pod przemysł (wyjąwszy snobizm każący zamieszkać w puszczy ale tenże sam snobizm stanowiłby wystarczającą gwarancję, że nie powstanie w puszczy supermarket.
Nie bardzo chce mi się szukać danych - kto chce niech sam sprawdzi - ale obszar nowych zalesień w Polsce w ostatnich latach wzrosła w sposób wręcz nieprawdopodobny i wbrew pozorom - zanim Unia zaczęła dawać pieniądze za takie operacje.
Las to doskonała inwestycja przynosząca (w perspektywie) całkiem przyzwoite zyski. A przy tym - lasy prywatne to lasy różnorodne a więc takie jakie być powinny, jeśli ma to jako tako funkcjonować.

"Wymien dzialania panstwa ktore przyczyniaja sie do niszczenia przyrody czy zabytkow."

Litości... O przyrodzie wyżej i to b. powierzchownie a o zabytkach - proszę:
Tysiące nieruchomości i to nieruchomości stanowiących już w chwili zaboru perły budownictwa ukradzionych właścicielom a doprowadzonych do ruiny - mało?
Taki drobiazg:
W Łańcucie stoi sobie zespół pałacowy będący własnością Potockich - unikat w skali Europejskiej odwiedzany corocznie przez większą liczbę turystów niż zamki nad Loarą.
Pomijając już "drobiazg" że w normalnym kraju taki cymes byłby lokomotywą rozwoju dla Łańcuta i okolicy chcę zauważyć jedną tylko rzecz - państwo mające niemal czterdzieści milionów obywateli nie potrafiło przez lata całe zdobyć się na gigantyczny wysiłek połatania ścieżek w parku i naprawę muru.
Szczegół, do powstania którego właściciel by po prostu nie dopuścił.
Anonimowy użytkownik

15-04-2009 - 23:06:52

"Jakie są wasze poglądy na kwestie ochrony środowiska?"

Ja już jutro nie będę mogł tak intensywnie dyskutować jak dziś, więc polecam następujące artykuły ze zbioru "Fałsz politycznych frazesów" w tym temacie:

1. Państwo jest kluczem do ochrony środowiska: [www.pafere.org]
2. Prywatna przedsiębiorczość powoduje zanieczyszczenie środowiska: [www.libertarianizm.pl]
3. Jedynie państwo jest na tyle dalekowzroczne, by mogło zachować zasoby naturalne dla przyszłych pokoleń: [www.libertarianizm.pl]
Anonimowy użytkownik

16-04-2009 - 15:15:04

Ludzie... Mi chodzi o to ze jezeli maniany w postaci wysadzenia zamku na wawelu czy wyciecia Puszcyz Bialowieskiej odwalalby krol lub jego urzednicy to ta osoba szybko by zostala usuneita ze stanowiska. Jak? Przez represje zastosowane przez obywateli. I to ze sie obala krolow i wstawia nowych to jest normalne. Ale jak sie wywozi czloiwieka na taczce z domu to to jest zbrodnia, i nie mozna tu czynic zadnych wyjatkow. A jak nie mozna zadnych wyjatkow czynic, to to oznacza ze mozna robic ze swoim budynkiem (nawet jesli to jest zamek na wawelu) co sie chce. Wiec trzeba uznac gdzie logiczniej jest zrobic wyjatek - w zasadzie "czlowiek na swojej dzialce moze robic co chce" czy w zasadzie "prywatyzujemy wszystko w kraju"

20-04-2009 - 08:25:14

A propos ochrony srodowiska, to polecam poczytac sobie
http://www.lowtechmagazine.com/2009/04/small-windmills-test-results.html winking smiley

24-04-2009 - 00:56:45

własność prywatna zawsze jest chroniona lepiej niż państwowa czyli niczyja, przecież gdyby Wawel był prywatny (na pewno właścicielem nie byłby menel który by go rozsprzedał dla wina tylko ktoś na poziomie wiedzący jak o niego dbać i na tym zarabiać) to ludzie nie przestali by traktować go jak supermarket tylko dalej jako dziedzictwo narodowe, miejsce szczególne. To że niema gwarancji że prywatny właściciel coś zniszczy (chociaż możliwe jest przecież istnienie przepisów ograniczających ingerencję np w architekturę zabytków jak np Wawel, jest to oczywiście kwestia sporna bo ogranicza możliwości dysponowania swoją własnością no ale..) to niema też przecież gwarancji że jako własności państwowej nic mu nie grozi, państwo może zdecydować że w imię przywracania oryginalności Wawelu zburzy się budynki zbrojowni, tych mieszkalnych z przodu czy mury obronne bo wszystko to zostało zbudowane przez Austriaków w XIX wieku jako część twierdzy Kraków...
Anonimowy użytkownik

25-04-2009 - 14:59:15

snemies Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> (chociaż możliwe jest przecież
> istnienie przepisów ograniczających ingerencję
> np w architekturę zabytków jak np Wawel, jest to
> oczywiście kwestia sporna bo ogranicza
> możliwości dysponowania swoją własnością no
> ale..)

no i wlasnie wole zeby istniala wlasnosc panstwowa, niz zeby tworzyc niebezpieczne, a konieczne wyjatki od prawa do dowolnego dysponowania swoja wlasnoscia...

26-04-2009 - 20:37:50

wiesz xsior? a ja wole zeby wyginely zubry niz zeby panstwo mialo na wlasnosc parki narodowe i inne tam wawele.przeciez wystarczy jeden wylom i juz komuna sie wdziera. wlasciciel powinien miec pelna dowolnosc w dysponowaniu swa wlasnoscia, a jesli np. spali Mone Lize? coz, trzeba bedzie sie z tym pogodzic i ukontentowac kopiami. zreszta jaka jest szansa ze posiadacz rzadkiego dobra w naglym przyplywie glupoty je zniszczy? czy ludzie maja zwyczaj np. spalania stuzlotowek, hę?winking smiley i tak nawiasem.. jakos udaje mi sie zyc pomimo tak dotkliwego braku turow, wiec i bez zubrow pewnie przezyjesmiling smiley
Anonimowy użytkownik

26-04-2009 - 21:13:10

sprutygolf Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> czy ludzie
> maja zwyczaj np. spalania stuzlotowek, hę?winking smiley

Trafilem kiedys na grono palaczy banknotow....

> i
> tak nawiasem.. jakos udaje mi sie zyc pomimo tak
> dotkliwego braku turow, wiec i bez zubrow pewnie
> przezyjesmiling smiley

Bez zubrow, niedzwiedzi, bobrow, orlow, zbikow, wezy eskulapa i kilku tysiecy innych gatunkow zwierzat i kilku tysiecy kolejnych gatunkow roslin
Zreszta:
1) uwazasz ze wdziera sie komuna. Naprawde istnienie wlasnosci panstwowej nei oznacza ze zyjemy w panstwie socjalistycznym... nie oznacza dla 99,999% ludnosci... Pol Pot uwazal ze posiadanie umytych rak jest oznaka kapitalizmu, wy akapy macie wykret w druga strone...
2) W Polsce jest tylu anarchokapitalistow ze ani nie dacie rady zrobic zamachu stanu, ani nie zartejestrujecie nawet listy w jednym okregu, wiec wyluzujcie troche, wezcie kilka spokojnych oddechow, i zastanowcie jak sprywatyzowac sluzbe zdrowia i szkolnictwo, a nie rzucacie pomyslami od ktorych dla liberałów sie włos na głowie jeży, a co dopiero dla motłochu...
I teraz bedzie riposta że mi TVN24 zrobil papke z mozgu...
Ale ja naprawde chcialbym umrzec w normalnym kraju, a takie pomysly jak likwidacja parkow narodowych napewno sie do normalizacji kraju nie przyczyni...

27-04-2009 - 00:26:24

popatrzmy na casus Tatr...

postępuje komercjalizacja tego zakątku... do Morskiego Oka można wjechać rowerem, do 5 Stawów pchają się całe bandy kolorowych (nie chodzi o kolor skóry tylko tandetną kłującą w oczy kolorystykę ubioru) o tych dolinkach w Tatrach Zachodnich też nie warto wspominać...

wyciąg na Kasprowy i restauracja... to jest dla mnie tragedia...

no i oczywiście, to wszystko oznacza że ludzie mniej lub bardziej właśni8e tego chcą, tak im się podoba... a mi się nie podba i nie mam ochoty się liczyć z cudzą wolnością do robienia syfu z moich ukochanych gór

i koniec, kropka, góry trzeba chronić przed tłuszczą... tłuszcza opanowała ulice, lasy, jeziora, miasta i wioski wszedzie te nalane ryje i kolorowe błyszczące g... i to sam ochcecie zrobić z parkami krajobrazowymi

to jest jak komuznim - idea ważniejsza od praktyki

ja twierdze, że jak przyjdzie pora, to się ustali jak powinno być z tymi parkami, ale na pewno nie oddać żeby ktoś biurka sobie z nich zrobił

eeeech


Sapienti sat.

27-04-2009 - 18:39:40

xsior napisal: "wy akapy macie wykret w druga strone...". nie rozumiem po co mieszac do dyskusji AKP: aparature kontrolno-pomiarowa?winking smiley bo z testu politycznego wyszlo mi ze jestem libertarianinem.. i git! co do likwidacji parkow narodowych: nie wmawiaj mi dziecka do brzucha, oki? chyba widzisz roznice miedzy ich likwidacja a sprzedaza w prywatne rece?
pozwole sobie na wtret gdyz sprawa jest dosc wiekowa. juz Bastiat opisywal to interesujace zjawisko: mowisz socjaliscie ze chcesz sprywatyzowac szkoly, a on ci na to ze jestes za.. likwidacja oswiaty i wychowywaniem rzesz analfabetow! co ciekawe socjalista juz tak ma: dla niego sprzedaz to "likwidacja wspolnego dobra", tylko z reguly nie stac go na pojscie krok dalej w mysleniu: ze po sprzedazy nowy wlasciciel lepiej zadba o owo dobro.
zreszta nie ma dziwne, przeciez gdyby socjalista tak pomyslal, to podwazylby wlasna wiare w wyzszosc kolektywu nad jednostka, wiec zapewne podswiadomie do takich wszetecznych mysli nie dopuszcza?
e7th04sh napisal: "nie mam ochoty się liczyć z cudzą wolnością do robienia syfu z moich ukochanych gór" doskonale to rozumiem i mam wciaz te sama recepte: kup sobie Wasc owe "ukochane gory" i kontentuj sie nimi w samotnosci, albowiem wtedy rzeczywiscie beda Twoje. albo (za odpowiednia oplata rzecz jasna) wpuszczaj tam tylko mile towarzystwo.

27-04-2009 - 18:42:13

nie, ja je niniejszym zawłaszczam smiling smiley

są moje i zabraniam odnosić z nich korzyści materialnej


Sapienti sat.
Anonimowy użytkownik

27-04-2009 - 19:27:03

ale park narodowy sprywatyzowany to nei jest park narodowy tylko park prywatny 8)
A zreszta tez nikt nic nie powiedzial, bo parki panstwowe chroni przed przerobieniem na wiorki prawo, a wlasnosc prywatna jest swieta i chroni ja przed zniszczeniem tylko widzimisie wlasciciela.
Anonimowy użytkownik

27-04-2009 - 19:37:50

> popatrzmy na casus Tatr...
>
> postępuje komercjalizacja tego zakątku... do
> Morskiego Oka można wjechać rowerem, do 5
> Stawów pchają się całe bandy kolorowych (nie
> chodzi o kolor skóry tylko tandetną kłującą w
> oczy kolorystykę ubioru) o tych dolinkach w
> Tatrach Zachodnich też nie warto wspominać...
>
> wyciąg na Kasprowy i restauracja... to jest dla
> mnie tragedia...
>
> no i oczywiście, to wszystko oznacza że ludzie
> mniej lub bardziej właśni8e tego chcą, tak im
> się podoba... a mi się nie podba i nie mam
> ochoty się liczyć z cudzą wolnością do
> robienia syfu z moich ukochanych gór
>
> i koniec, kropka, góry trzeba chronić przed
> tłuszczą... tłuszcza opanowała ulice, lasy,
> jeziora, miasta i wioski wszedzie te nalane ryje i
> kolorowe błyszczące g... i to sam ochcecie
> zrobić z parkami krajobrazowymi
>
> to jest jak komuznim - idea ważniejsza od
> praktyki
>
> ja twierdze, że jak przyjdzie pora, to się
> ustali jak powinno być z tymi parkami, ale na
> pewno nie oddać żeby ktoś biurka sobie z nich
> zrobił
>
> eeeech

No ale to wszystko się dzieje w stanie gdy to jest park narodowy, o który dba państwo. No to dobrze to jest, czy nie?
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6244, Posty: 45423, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.