Czy nie będzie tak, że... ?

Wysłane przez mielone 

16-03-2009 - 01:33:01

Obecnie są Państwa tzw. zachodu (bo to jest kwestia względna), które obecnie stanowią "ostoję" demokracji. Oczywistym jest, że demokracja nie musi być związana z lokalizacją tego Państwa, choć może. Są też Państwa, w których jest inny ustrój. Istnieją ustroje Państwowe, gdzie władza sprawowana jest również w sposób bardziej racjonalny. Dla osób wątpiących w to, radzę poczytać źródła historyczne i inne oraz przemyśleć.
We współczesnym świecie zarysowała się "walka" pomiędzy Państwami z władzą demokratyczną i niedemokratyczną. Dzisiaj w Państwach tzw. świata zachodu utożsamiają demokrację z bezwzględnym dobrem, i odwrotnie - jeśli coś jest niedemokratyczne, to jest z góry niedobre. Pomijam kwestię przekonywania większości elektoratu, żeby zagłosowała w sposób, w którym miałaby stwierdzić, że może nie mieć racji. Propaganda łatwiej jest przyswajalna przez masy, jeśli jest miła dla ucha - "Wola większości, wolą narodu". Dla przykładu: możliwe, że każdy by chciał dostać po 50 000 zł. Demokracja: proszę bardzo! Każdy obywatel dostaje zgodnie z wolą narodu po 50 000 zł. Za darmo? Dostają wszyscy. Biorą wszyscy i jeszcze tego samego dnia spoglądają się na siebie, że tak na prawdę nic nie zyskali. Dostali więcej. Nominalnie. Inflacja zrobiła swoje. To tylko drobny przykład, może i "niepoprawna politycznie" skrajność, ale radzę czytać i oceniać jak najwięcej.
Wracając do tematu Państw zła, oraz Państw strzegących demokracji, martwi mnie jedno. Czy nie będzie tak, że w momencie, kiedy to nawet wolą większości uda nam się wywalczyć ustrój normalny, uda przywrócić normalność kosztem zlikwidowania demokracji, to czy nie zostaniemy podobnie demokratycznie załgani, zadeptani, ewentualnie podbici przez koalicję tychże Państw zachodu, wspartą mediami, uśmiechniętymi politykami, PR? Obywatele Państw zachodu nie będą sobie zdawać sprawy, o co tak na prawdę chodzi. Obywatele tych Państw będą tylko narzędziem w rękach silniejszych. Taka jest demokracja.
Czy NATO i UE nie znajdą pretekstu by "chronić obywateli", "ratować demokratyczny ustrój", czy też dla innych klauzul generalnych?
We współczesnym świecie, obawiam się tego.
Przecież demokracja to najlepszy ustrój!
Czyżby?
Demokratycznie odrzucono wprowadzenie Traktatu Lizbońskiego w Irlandii. Co to na UE?
Większość obywateli jest za wprowadzeniem kary śmierci za najcięższe zbrodnie. Jak ma się do tego polityka polski i UE?
Konformizm, oportunizm czy korupcja?
Anonimowy użytkownik

16-03-2009 - 11:22:27

Jest to pewien problem, rzeczywiście i to zapewne bardziej realny niż się zdaje - wystarczy przypomnieć casus Austrii po wyborze Heidera, kiedy to zarządzono powszechny wobec niej ostracyzm.
Trzeba też pamiętać, że cała ta demokracja to jest fikcja nic wspólnego z rzeczywistością nie mająca o czym między innymi wspomniany casus Austrii czy irlandzkiego referendum świadczy jak najdobitniej.
Istotą rządzenia jest podejmowanie (i wykonywanie) decyzji a nie igrzyska, festyny czy nieistniejąca wola Ludu a z definicji decyzję podejmuje jeden człowiek lub bardzo nieliczna grupka.
Przede wszystkim - zasadniczą jest kwestia moralna: czy widząc zło immanentnie związane z socjalizmem i ze wszystkim co z socjalizmu wynika przyzwoity człowiek może zachować milczenie.
Moim zdaniem nie - i o ewentualne konsekwencje wynikające z oporu wobec zła martwić należy się później co nie znaczy wcale, że nie trzeba ich przewidzieć i przygotować się na nie - wręcz przeciwnie, chodzi jedynie o to, że nie mogą one mieć hamującego wpływu na nasze działanie.
Następnie - zakładając nie tylko zwycięstwo wolnościowej myśli w Polsce ale też jej kilkuletnie trwanie - trzeba spodziewać się że Polska stałaby się katalizatorem dla innych (wiem, wiem - znowu mesjasz narodów i takie tam...).
Czemu aż trzeba?
Wbrew pozorom - jest coraz więcej na świecie ludzi którym obrzydła lub obcą jest obrzydliwa mentalność niewolników.
Są to zapewne niewielkie grupki, mniej lub bardziej zatomizowane niemniej jest ich coraz więcej i co ważne - są to ludzie po pierwsze mający świadomość i wiedzę na temat tego co robią, a co jeszcze ważniejsze - są to ludzie aktywni, rzutcy i tacy którym się chce a tacy właśnie ludzie jak świat światem nadawali mu ton i wytyczali kierunki rozwoju.
Robią i robić będą to, co robią i w co wierzą bez względu na wszystko, jednak nie do przecenienia jest realnie istniejący przykład, że ich przekonania gdzieś w świecie się sprawdzają.
90% społeczeństw to bezwolna masa, jednak w istocie są to miliony ludzi, jednostek, które owszem - bezwolnie idą za głównym nurtem ale też jakoś zza telewizora świat obserwują i - dla przykładu - kiedy sąsiadujący z nami Niemcy czy w ogóle Europejczycy coraz liczniej odwiedzający nasz kraj zauważą, że "cudem" ceny wszystkich usług i produktów poleciały na dół a urzędniczy nadzór nad każdą dziedziną życia zelżał siłą rzeczy zaczną porównywać to z warunkami panującymi w ich krajach.
Co zaś do "bratniej pomocy" międzynarodówki socjalistycznej - groźby dość realnej - cóż, może jakimś na to remedium byłby jakiś sojusz z Chinami i zacieśnienie związków ze Stanami?
Decydenci sterujący demokracją to nie są ludzie kierujący się jakimiś ideami - to rządni władzy mali ludzie, w gruncie rzeczy jak wszyscy totalniacy - tchórze posługujący się na co dzień fałszem i potrafiący zainwestować sporo starań dla uniknięcia konfrontacji (patrz dostęp JKM do mediów).
Postawieni wobec możliwości konfliktu (niekoniecznie aż zbrojnego) z Chinami i być może ze Stanami dysponując nie dość że malejącym poparciem swoich społeczeństw, ale też poparciem udzielanym jedynie przez albo miernoty pozostające na zasiłkach, albo przez własnych urzędników; w każdym razie przez klientelę węszącą jedynie za zyskiem i bezpieczeństwem mieliby nie lada dylemat i wątpić należy, czy posunęliby się do jakichś drastycznych kroków.
Pamiętać przy tym trzeba, że i w Europie rośnie opozycja wobec socjalizmu - i to we wszystkich państwach ją tworzących.
Establishment to jedno a ludzie to już zupełnie co innego i szczerze wątpię by poparli oni jakieś drastyczne działania.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45454, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.