Jan Sebastian Bach i jego przynależność wyznaniowa

Wysłane przez hildegado 

07-07-2009 - 16:37:40

do boju!winking smiley

06-07-2009 - 21:20:07

Polemikę "satanistyczną" zostawiam za sobą; co masz na myśli mówiąc, że liberalizm jest zły, musisz uściślić, bo tak łatwo się na to nie zgodzę... natomiast co do Bacha warto się odnieść.

Oczywiście, nic większego od Bacha nigdy nie powstało. Wiadomo także, że najpiekniejsza muzyka zwykle powstawała z inspiracji religijnej. Przy czym, trzeba przyznać, że największe nazwiska (Bach, Haendel...) to, owszem byli chrześcijanie, ale protestanci. Prawdą jest, że Bach pisywał także utwory dla Kościoła katolickiego - piękne msze itd... ale to bardziej kwestia prestiżu, a nie sympatii katolickich (tak mi się przynajmniej zdaje). Mozart z kolei to inna sprawa - owszem, katolik, ale i... mason. smiling smiley Wymieniony Haendel - twórca jednego z podstawowych dla katolicyzmu utworów (podczas mszy papieskich na wejście gra się zazwyczaj Alleluja z Mesjasza) - był protestantem. Nie zmienia to jednak kwestii, że pisywał wiele wspaniałej i niedoścignionej muzyki religijnej.

Możemy też spojrzeć na "największe" nazwisko dosłownie - wtedy wygrałby prawdopodobnie Johann Julius Sonntag von Holt Sombach winking smiley - ale i on z tego co mi wiadomo był protestantem.

Natomiast z nich wszystkich Bach na pewno był człowiekiem najpobożniejszym - nawet długo był organistą kościelnym, wiele pisał utworów do tekstów biblijnych, przeznaczonych do celów liturgicznych - i to Bach po dziś dzień dzierży palmę pierwszeństwa.

07-07-2009 - 09:27:52

Jaki z Bacha protestant.

[www.youtube.com]
Anonimowy użytkownik

07-07-2009 - 09:42:31

A coś ten mówi o tym czy on był protestantem czy nie?
Bo nie kumam tego...
Anonimowy użytkownik

07-07-2009 - 08:29:20

No - tak to już jest Kleonie, że jak coś jest zrobione naprawdę dobrze to musi być to dzieło protestanckie a jak już trafi się wśród wielkich katolik, to jest katolikiem co najwyżej "kontrowersyjnym" - wszak bycie katolikiem masoństwo (oficjalnie) wyklucza grinning smiley

Bach był wprawdzie luteraninem, jednak napisał mszę h-moll, zdradzając tym sympatie katolicke.
Historia jej powstania wiąże się ze staraniami Bacha o posadę nadwornego kompozytora na katolickim dworze w Dreźnie,
Co więcej - znaczna jej część powstała na potrzeby obrzędowości protestanckiej a jedynie dwie spośród pięciu części - Kyrie i Gloria Bach skomponował "pod" przyszłego pracodawcę.
Tak się też składa że w opinii wszystkich muzykologów msza h-moll, wykracza poza ramy kompozycji obrzędowej, jest uważana za przejaw tego, co w człowieku odwołuje się wprost do Stwórcy, do religijności, nie analizującej przynależności do kościoła jako wspólnoty.

Poza tym większość swych kompozycji, jeśli nie wszystkie, a już na pewno te najsłynniejsze, opatrywał dopiskiem SDG (Soli Deo Gloria), co oznacza, że całą swoją pracę poświęcał Bogu.
Poza czym chłopczyku?
Jak wiadomo - luteranie w Boga nie wierzą - modlą się oni po prostu do gwoździa wbitego w ścianę.
Żałość...

(bo obrona satanizmu = atakowanie Boga).
Jesteś kretynem.

07-07-2009 - 10:52:58

ja ja uwielbiam tego chłopczyka, niech go cholera weźmie, jak ja go uwielbiam... Otóż, chłopczyku (co go mama nie kocha), zebrane naprędce z internetu i sklecone informacje o Bachu mi nie wystarczą, a na to, że ktoś uważa mszę h-moll za przejaw czegoś tam, można odpowiedzieć, że ktoś inny, na przykład ja, uważa inaczej... Poza tym może byś lepiej sięgnął do jakiejś porządnej książki (np. Schweitzera), bo wiadomości cytowane dosłownie z Wikipedii to mogą ci jeszcze bardziej w główce namieszać, o ile jest tam coś do mieszania, czego nie sądzę. Takie analizy muzyczne to się czyta i przytacza w przedszkolu, niestety. Wiedziałem, że jesteś głąbem, ale żeby przepisywać Wikipedię - to mnie zaskoczyło.
Poza tym, chłopczyku, tak już dla poszerzenia twoich wąskich wiadomości, mimo że Bach i Haendel doprowadzili technikę kompozycji na szczyt, cały duch ich twórczości pochodził z katolickich Włoch (gdzie Haendel terminował, a Bach miał na Włochów nieustanne baczenie), to Włosi są królami muzyki światowej, to oni to wszystko powymyślali jako pierwsi (podobnie z nowoczesnym malarstwem, architekturą), choć niewątpliwie zabrakło wśród nich geniusza na miarę Bacha (co do Haendla- to Vivaldi był pewnie odeń lepszy, raczej na pewno tak), który by postawił kropkę nad "i". I w mentalności Bacha było więcej katolicyzmu przejętego z formami muzyki włoskiej niż protestantyzmu, co nawet odbijało się w jego zachowaniu, nie pasującym do stylu życia protestantów, jakich miał wokół siebie, żeby przypomnieć choćby jego niefrasobliwe podejście od obowiązków urzędowych (w porównaniu z sztywnym protestanckim modelem wówczas panującym w Lipsku, czego Bach nie znosił i miał to w nosie), na przykład słynna ucieczka z "miejsca pracy", zakończona uwięzieniem.
No ale do kogo ta mowa... Idź już spać, chłopczyku, a nie zapomnij przytulić się do mamy. A, i mniej komputera, mniej wikipedii, za to więcej myślenia!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 07-07-2009 11:01 przez hildegado.
Anonimowy użytkownik

08-07-2009 - 10:55:47

Czytamy i staramy się zrozumieć co czytamy:
To trudne - wiem, podobnie jak trudnym jest napisać coś na temat.
Cytuj
Leszek
Tak się też składa że w opinii wszystkich muzykologów msza h-moll..,
WSZYSTKICH - znaczy wszystkich - z Albertam Schweitzerem czy Alfredem Durrem na czele.
Jeśli Ci coś nie gra - zacytuj (z podaniem źródła) jakiegokolwiek znaczącego muzykologa twierdzącego inaczej.
Nadto - zamiast pyskować - sprawdź czy jest prawdę to, że kilka fragmentów mszy h-moll Bach napisał wyłącznie dlatego, że starał się o pracę w katolickim przedsiębiorstwie.
Jeśli to nieprawda - poproszę źródło rewelacji a jeśli prawda - hamuj gębę.

10-07-2009 - 02:17:44

@hildegado
"Bach był wprawdzie luteraninem, jednak napisał mszę h-moll, zdradzając tym sympatie katolicke. Poza tym większość swych kompozycji, jeśli nie wszystkie, a już na pewno te najsłynniejsze, opatrywał dopiskiem SDG (Soli Deo Gloria), co oznacza, że całą swoją pracę poświęcał Bogu. A że był największym muzykiem wszech czasów (większym niż Mozart - który, notabene, co jasno widać w jego korespondencji, był również bardzo gorliwym chrześcijaninem), więc na pewno wiara w niczym mu nie przeszkadzała, nie ograniczała go."

A gdzie niby ktoś pisał, że wiara jakiegokolwiek muzyka ograniczała lub mu przeszkadzała???
Post p.TajemniczyKleon dotycyzł napomknięcia, że J.S. Bach był luteraninem, czyli kimś takim kto cenił sobie wyjatkowo wolność (stąd idea ruchu reformacji: ucieczka spod jażma papierzy i zniewolenia, do życia Słowem Bożym. Czyli znowu postawa uszanowania wolności człowieka, który przed Bogiem tylko zgina kark. I w tym tonie pisze p.TajemniczyKleon (podobnie zresztą jak pp Leszek i xsior). Wolność "jednostki". Ograniczona wolnością innej "jednostki".

Jeszcze zahaczając o słynną mszę, to kiedyś spotkałem się z opinią ( w dość poważnej prasie fachowej-podam jak sobie przypomnę), że między innymi dlatego była mało popularna za jego życia, że była "religijna ponad wyznaniami". A "sympatie katolickie" to chyba za dużo powiedziane bo planował grać jako nadworny kompozytor u Augusta III-katolika. Mówiąc kolokwialnie: biznes.

11-07-2009 - 00:00:37

LeonProof Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> @hildegado
> "Bach był wprawdzie luteraninem, jednak napisał
> mszę h-moll, zdradzając tym sympatie katolicke.
> Poza tym większość swych kompozycji, jeśli nie
> wszystkie, a już na pewno te najsłynniejsze,
> opatrywał dopiskiem SDG (Soli Deo Gloria), co
> oznacza, że całą swoją pracę poświęcał
> Bogu. A że był największym muzykiem wszech
> czasów (większym niż Mozart - który, notabene,
> co jasno widać w jego korespondencji, był
> również bardzo gorliwym chrześcijaninem), więc
> na pewno wiara w niczym mu nie przeszkadzała, nie
> ograniczała go."
>
> A gdzie niby ktoś pisał, że wiara
> jakiegokolwiek muzyka ograniczała lub mu
> przeszkadzała???
> Post p.TajemniczyKleon dotycyzł napomknięcia,
> że J.S. Bach był luteraninem, czyli kimś takim
> kto cenił sobie wyjatkowo wolność (stąd idea
> ruchu reformacji: ucieczka spod jażma papierzy i
> zniewolenia, do życia Słowem Bożym. Czyli znowu
> postawa uszanowania wolności człowieka, który
> przed Bogiem tylko zgina kark. I w tym tonie
> pisze p.TajemniczyKleon (podobnie zresztą jak pp
> Leszek i xsior). Wolność "jednostki".
> Ograniczona wolnością innej "jednostki".
>
> Jeszcze zahaczając o słynną mszę, to kiedyś
> spotkałem się z opinią ( w dość poważnej
> prasie fachowej-podam jak sobie przypomnę), że
> między innymi dlatego była mało popularna za
> jego życia, że była "religijna ponad
> wyznaniami". A "sympatie katolickie" to chyba za
> dużo powiedziane bo planował grać jako nadworny
> kompozytor u Augusta III-katolika. Mówiąc
> kolokwialnie: biznes.

załamka, jak zobaczyłem to zamarłem... ( pierwsze jakiś hindus, ichni groch czy co tam mają i chyba trochę mnie nie będzie bo trzeba odpokutować... winking smiley )
Jakoś popularny jest wielce styl lekceważąco-besztająco-ośmieszający jaki preferują forumowicze , kiedy brak im argumentów albo zapędzili się w kozi róg swoją chęcią "posiadania racji" za wszelką cenę...
Oczywiście nie wszyscy! jest taka kategoria, która dyskusję na argumnety zamienia w wycieczki osobiste (by nie rzec krucjaty) w w/w stylu.
Ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo grinning smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-07-2009 00:02 przez LeonProof.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45464, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 454, Posty: 5435.