Dlaczego Jahwe kazał wyżynać kobiety i dzeci?

Wysłane przez MARK13 

16-12-2010 - 16:17:39

akurat jestem w trakcie lektury ST i co tu dużo mówić, żydowski Jahwe to był kawał niezłego nie-powiem-kogo. kazał dosłownie wyżynać miasta, kobiety, dzieci. sprawiedliwymi nazywał tych, którzy byli mu posłuszni. nie zrozumcie mnie źle - nie jestem jakimś lewackim humanitarystą, odrzucam jako nierealne marzenia humanitarystów, że można wygnać przemoc z ludzkiego świata, humanitaryści wierzący w "dobrego człowieka" przygotowują – wielu z nich nieświadomie – grunt pod masakry i grabieże, torując drogę do władzy politycznym zwyrodnialcom. ale kurde - czemu aż tak ostro? ja rozumiem, gdyby to robili ludzie z własnej woli, a Bóg by się tylko przyglądał, ale on wydawał rozkazy bezpośrednio.

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.

16-12-2010 - 16:25:12

Cytuj
MARK13
akurat jestem w trakcie lektury ST i co tu dużo mówić, żydowski Jahwe to był kawał niezłego nie-powiem-kogo. kazał dosłownie wyżynać miasta, kobiety, dzieci. sprawiedliwymi nazywał tych, którzy byli mu posłuszni. nie zrozumcie mnie źle - nie jestem jakimś lewackim humanitarystą, odrzucam jako nierealne marzenia humanitarystów, że można wygnać przemoc z ludzkiego świata, humanitaryści wierzący w "dobrego człowieka" przygotowują – wielu z nich nieświadomie – grunt pod masakry i grabieże, torując drogę do władzy politycznym zwyrodnialcom. ale kurde - czemu aż tak ostro? ja rozumiem, gdyby to robili ludzie z własnej woli, a Bóg by się tylko przyglądał, ale on wydawał rozkazy bezpośrednio.

Bo JHWH to jest judejski BÓG WOJNY ( taki odpowiednik normańskiego THOR'a), a nie jakieś katolickie ciamciaramcia. A na wojnie likwiduje się wszelki opór raz na zawsze, żeby wrogowie już nigdy nie podnieśli na ciebie ręki.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-12-2010 16:26 przez Tokkotai.
Anonimowy użytkownik

16-12-2010 - 19:22:18

Znowu się rozpiszę smiling smiley
Otóż po pierwsze - posługujesz się fałszywym paradygmatem narzuconym przez katolicyzm i skwapliwie podchwyconym przez różnej maści protestantów.
Paradygmat ten mówi o bezbrzeżnej miłości Boga do ludzi szafując ponad miarę cytatem z Listu Jana, że "Bóg jest miłością".
Jest to oczywiście prawda, ale nie znaczy to wcale, że Bóg tak znowu wszystkich i wszystko bez względu na wszystko wszystkich kocha.
Dalej paradygmat te przedstawia Jezusa Chrystusa jako - sorki - mięczaka, niemal przepraszającego za swoje istnienie.
Tymczasem jest to totalna bzdura - owszem, Jezus poświęcił się w dowód miłości żywionej do ludzi, jednak proponuję pewien prosty eksperyment: poczytaj sobie w Ewangeliach wypowiedzi Jezusa zostawiając na boku kontekst, symbolikę i wszelkie - jakie by one nie były - pozytywne czy negatywne uprzedzenia a przekonasz się, że doprawdy niewiele jest w ogóle w literaturze równie bezwzględnych, nie dopuszczających nawet cienia sprzeciwu, jednoznacznych i autorytatywnych wypowiedzi.

W istocie bowiem rzecz jest banalnie prosta, tyle tylko, że dla mnogości wątków w Biblii i z powodu nawarstwionych setek i tysięcy różnych opinii o tym, co Biblia mówi po prosu zostaje niejako wyparta ze świadomości ludzi.
O czym bowiem traktuje Pismo?
W swej podstawowej warstwie o tym, że oto Bóg stworzył sobie świat, ludzie się przeciw Bogu i przeciw porządkowi jaki umyślił dla tego świata zbuntowali czym zasłużyli na słuszną dla buntowników karę - śmierć.
(Często spotkać się można z opinią, że przecież karą za nieposłuszeństwo było wygnanie z Edenu a nie śmierć tyle tylko, że nikt nigdzie nie mówił o tym, że śmierć będzie natychmiastowa a sama śmierć pojawiła się na świecie dopiero jako skutek nieposłuszeństwa więc wcześniej jej nie było - Rzym 5: 12. Po wtóre zaś - a raczej po pierwsze - "śmierć" ma też znaczenie duchowe i wygnanie z Edenu oznaczało przecież pozbawienie ludzi możliwości bezpośredniego obcowania z Bogiem).
Mówi też Pismo o tym, że tenże Bóg powodowany współczuciem postanowił o tym, że mimo buntu da każdemu z ludzi możliwość ratunku przed śmiercią przy czym nacisk należy tu położyć na "da" jako że nijak sobie na to zasłużyć nie można, kupić się tego ratunku nie da, choć niektórzy niezłą kasę tłuką na handlu.
(Ów ratunek - zwany tu i ówdzie zbawieniem - polega na tym, że Jezus żyjący jako człowiek na ziemi nie splamił się żadnym grzechem przeciw Bogu (w odróżnieniu od wszystkich innych ludzi) a mimo to został zabity przez co niejako poniósł karę za wszelkie występki całej ludzkości przy czym - będąc jednocześnie Bogiem - zgodził się na to z pełną świadomością składając ofiarę doskonałą, sam bowiem był doskonały i o ile tylko człowiek zechce ten fakt uznać (i oczywiście żyć później "przyzwoicie" to nic więcej mu do zrobienia nie pozostaje)
Choć może budzić słuszne protesty (moje budziło i to poważne) to, że niby co ja mam wspólnego z wybrykami Adasia i Ewki i z jakiej racji mam ponosić konsekwencje ich nieposłuszeństwa to jednak istota rzeczy tkwi w tym, że przez ich postępek oni sami co prawda sami sobie nagrabili ale też spowodowali pojawienie się na świecie grzechu - i świat został tym grzechem "skażony".
Jak widać - Bóg, mimo nie tyle wykonania wyroku ile jego realizacji pozostawił możliwość wywinięcia się od kary - warunkiem było "tylko" przestrzeganie Jego wymagań.
Dla ułatwienia ludziom wypełniania tych wymagań stworzył sobie Bóg Izrael - naród, któremu powierzył kodyfikację tych praw i niejako uczynił żydów swoimi przedstawicielami na ziemi (piszę o tym przedstawicielstwie znacznie rzecz upraszczając a nawet trywializując)
Każdy, kto przyłączył się do żydów i rzecz jasna zachowywał prawo - stawał się tym samym kimś niejako "z automatu" pogodzony z Bogiem a wszyscy pozostali - o ile nie przestrzegali prawa - byli w sposób otwarty nieprzyjaciółmi Boga, Jego wrogami.
Alternatywą więc nie było jak mogłoby się zdawać:
"Przyłączcie się do Izraelitów bo każę was wypatroszyć"
a:
"Przyłączając się do Izraelitów staniecie się tym samym moimi przyjaciółmi a kto nie jest moim przyjacielem - jest moim wrogiem i pies wam mordę lizał".
Bóg - po ludzku pisząc - nie mógł sobie pozwolić na to, by "byle kto" Żydów poniewierał a byli oni przecież jako naród Jego tworem.
Skończyły się zresztą takie nakazy (wyżynania kobiet i dzieci) z chwilą, kiedy Żydzi na dobre osiedli w Kanaanie i zaczęli rządzić się sami - coraz dalej zresztą od Boga się oddalając.

Zauważ, że przyjście Jezusa niewiele w gruncie rzeczy w sytuacji ludzi zmieniło: w dalszym ciągu każdemu - o ile nie pojedna się w sposób świadomy z Bogiem - grozi śmierć choć teraz już nie natychmiastowa ale pewna - fizyczna i duchowa i w dalszym ciągu jedynym ratunkiem jest pojednanie się z Bogiem, czyli pisząc kolokwialnie - stanie się Jego przyjacielem.
Jezus sprawił tyle "tylko" że zniknął quasi monopol żydów na przyjaźń z Bogiem (każdy przecież mógł o ile zachciał żyć według Jego wymagań).

I jeszcze kilka zdań o "kobietach i dzieciach" bo wyżynanie tylko mężczyzn jest jeszcze do przyjęcia.
Niby tak, jednak tu nie chodziło o wojnę w tradycyjnym jej znaczeniu - terytorium, stada, łupy i takie tam a była to wojna jednak poniekąd "o dusze".
Jak wiesz na pewno - tak się w historii układało, że sfera religijności na co dzień to była domena głównie kobiet. Zawsze też to kobiety "wnosiły" do innych kultur "obce" kulty (czyli coś, co co jest dla Boga bezpośrednią obrazą) a chłopy jak to chłopy - łatwo nowinkom ulegali zwłaszcza kiedy nowinkę serwowała jakaś atrakcyjna laska (od bezzębnej staruchy pewnie by niczego nie przejęli a nawet by nie słuchali).
Dzieci zaś wychowywały kobiety, więc - patrz wyżej a poza tym, rzeczywistość wówczas była taka, że vendetta była powszechną normą i obowiązkiem niemal że najważniejszym.

Jest pewien kłopot z tym wszystkim, bo trudno nawet głęboko wierzącemu człowiekowi przyjąć to, że tzw. życie doczesne to mało znaczący epizod i w istocie chodzi o coś więcej ale to już inny problem.


ps.
Być może trzeba by naszpikować tego posta odnośnikami do Biblii i napisać o tym czy owym nieco szerzej ale nie chcę zbytnio tego rozciągać.
Rzecz jasna - w razie potrzeby - służę smiling smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-12-2010 19:35 przez Leszek.

16-12-2010 - 19:56:47

MARK13 Biblia daje wyraźnie odpowiedz dlaczego Bóg nakazał eksterminacje tychże niegodziwych plemion.

Przedewszystkim nie upłyneło dosyć długo czasów gdy Izraelici

Kapłańska 18sad smiley1) I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowy: (2) Przemów do synów izraelskich i powiedz im: Ja, Pan, jestem Bogiem waszym. (3) Nie czyńcie tak, jak się czyni w ziemi egipskiej, w której mieszkaliście. Nie czyńcie też tak, jak się czyni w ziemi kananejskiej, do której was prowadzę. Nie postępujcie według ich obyczajów. (4) Prawa moje wypełniajcie, ustaw moich przestrzegajcie i według nich postępujcie; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym. (5) Przepisów moich i praw moich przestrzegajcie. Człowiek, który je wykonuje, żyje przez nie; Jam jest Pan! (6) Nikt nie będzie się zbliżał do swojego krewnego, aby odsłaniać jego nagość; Jam jest Pan! (7) Nie będziesz odsłaniał nagości swojego ojca i nagości swojej matki. Jest ona twoją matką. Nie będziesz odsłaniał jej nagości. (8) Nie będziesz odsłaniał nagości żony swojego ojca, gdyż jest to nagość ojca twojego. (9) Nie będziesz odsłaniał nagości siostry swojej, córki twojego ojca lub córki twojej matki, czy się urodziła w domu rodzinnym, czy się urodziła poza nim. (10) Nie będziesz odsłaniał nagości córki twojego syna lub córki twojej córki, gdyż są one twoją nagością. (11) Nie będziesz odsłaniał nagości córki żony twojego ojca, urodzonej z ojca twojego, gdyż jest ona twoją siostrą. (12) Nie będziesz odsłaniał nagości siostry twojego ojca, jest ona krewną twojego ojca. (13) Nie będziesz odsłaniał nagości siostry twojej matki, jest ona krewną matki twojej. (14) Nie będziesz odsłaniał nagości brata ojca twojego, nie zbliżysz się do jego żony, jest ona twoją stryjenką. (15) Nie będziesz odsłaniał nagości twojej synowej, jest ona żoną twojego syna, nie będziesz odsłaniał jej nagości. (16) Nie będziesz odsłaniał nagości żony twojego brata, jest ona nagością twojego brata. (17) Nie będziesz odsłaniał nagości kobiety i jej córki. Nie weźmiesz córki jej syna ani córki jej córki, aby odsłonić jej nagość, są one krewne między sobą. Jest to sprośnością. (18) Nie weźmiesz sobie kobiety i jej siostry za nałożnicę i nie będziesz odsłaniał jej nagości za życia tamtej. (19) Nie zbliżaj się do kobiety, aby odsłaniać jej nagość w czasie jej nieczystości miesięcznej. (20) Z żoną twego bliźniego nie będziesz dzielił swego małżeńskiego łoża, bo się przez nią staniesz nieczysty. (21) Z potomstwa swego nie będziesz oddawał żadnego na ofiarę dla Molocha i nie będziesz przez to bezcześcił imienia Boga swojego; Jam jest Pan. (22) Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością. (23) Nie będziesz obcował z żadnym zwierzęciem, bo przez to stałbyś się nieczysty. Także kobieta nie będzie się kładła pod zwierzę, aby się z nim parzyć. Jest to ohyda. (24) Nie kalajcie się tym wszystkim, gdyż tym wszystkim kalały się narody, które Ja przed wami wypędzam. (25) Także i ziemia została skalana, przeto ukarałem ją za jej winę i wyrzuciła ziemia swoich mieszkańców. (26) Przestrzegajcie zatem ustaw moich i praw moich i nie czyńcie żadnej z tych wszystkich obrzydliwości, ani tubylec, ani obcy przybysz, mieszkający pośród was. (27) Albowiem wszystkie te obrzydliwości czynili mieszkańcy tej ziemi, którzy tu byli przed wami, i ziemia ta stała się nieczystą, (28) aby was ziemia ta nie wyrzuciła, gdy ją zanieczyszczacie, tak jak wyrzuciła naród, który tu był przed wami. (29) Gdyż wszyscy, którzy uczynią którąkolwiek z tych wszystkich obrzydliwości, będą wytraceni spośród ludu swego, ci co je uczynią. (30) Toteż przestrzegajcie nakazu mojego, by nie czynić nic z obrzydliwych obyczajów, jakie tu były stosowane przed wami, abyście się nimi nie skalali. Jam jest Pan, Bóg wasz!

Bóg nie dał ziemi Izraelitom z powodu ich zasług, ponieważ byli oni ludem o twardym karku ale z powodu zbrodni jakie narody zamieszkujące Kanaan popełniały. Narody te składały w ofierze, demonom, z których uczyniły bożki, własne dzieci oraz innych ludzi, dokonywała aktów sodomii, pedofilii oraz zajmowały się czarami i innymi ohydnymi czarami. Logiczne jest ze całe narody włącznie z kobietami i dziećmi były kulturowo tak zdegenerowane że zachowanie ich przy życiu skutkowałoby zdegenerowaniem Izraelitów.

Izraelici nie zawsze słuchali Boga i pozostawiali z narodów objętych eksterminacją kobiety. Co m.in za skutkowało że sami Izraelici popełniali czyny jakie niegdyś popełniały narody które Bóg nakazał zniszczyć:

II Król 17sad smiley7) A stało się tak, ponieważ synowie izraelscy grzeszyli przeciwko Panu, Bogu swemu, który ich wyprowadził z ziemi egipskiej, spod władzy faraona, króla egipskiego, a czcili obcych bogów, (8) a postępowali według zwyczajów tych narodów, które Pan wypędził sprzed oblicza synów izraelskich, oraz tych, jakie wprowadzili królowie izraelscy. (9) Wymyślili też synowie izraelscy rzeczy niewłaściwe o Panu, Bogu swoim, pobudowali sobie świątynki na wzgórzach we wszystkich swoich miejscowościach, począwszy od baszty strażniczej aż do grodu warownego; (15) Owszem, wzgardzili jego ustawami i jego przymierzem, jakie zawarł z ich ojcami, i przestrogami, jakimi ich ostrzegał, i poszli za marnością, i sami stali się marnością - jak ludy okoliczne, o których nakazał im Pan, aby nie postępowali tak, jak one. (16) Odrzucili wszystkie przykazania Pana, Boga swego, i sporządzili sobie dwa odlewane cielce, sporządzili sobie posąg Aszery i oddawali pokłon całemu zastępowi niebieskiemu, i służyli Baalowi. (17) Oddawali też na spalenie swoich synów i swoje córki i uprawiali czarodziejstwo i wróżbiarstwo, i całkowicie się zaprzedali, czyniąc to, co złe w oczach Pana i pobudzając go do gniewu.

A zatem Bóg także skazał Izraelitów na wygnanie i rozproszenie. Czynił to jednak po wielokrotnych napomnieniach ze strony proroków.

Nie dziwie się że Izraelici wybili te niegodziwe narody. Wyobraź sobie co by było gdyby Polska sąsiadowała z narodem który by porywał naszych obywateli, których by składano w ofierze, zjadano, gwałcono i torturowano a wszystko to usprawiedliwiano wierzeniami których ów naród nie mógłby by się wyrzec. Odpowiedzialny władca Polski zapewne wypowiedziałby wojnę i nakazał wybić cały niegodziwy naród i wszystkie ich "zdobycze" kulturalne aby Polacy nie nabrali równie ohydnych wzorców moralnych.

Bóg postępował bardzo właściwie. Wytepił narody mające zgniły kodeks moralny. A gdy Izraelici sami tenże kodeks przyjęli a odrzucili Jego święte i dobre prawa to sam ich pokarał klęskami, rozproszeniem i wygnaniem.

W czasach Jezusa nie istniał już Izrael ale Judea która składał się z potomków zaledwie dwóch pokoleń Izraela (Judy i Lewiego). A po odrzuceniu Mesjasza te dwa pokolenia Izraela zostały także rozproszone przez Rzym podczas zniszczenia Jerozolimy.

Znamienne jest że Jezus Chrystus w Apokalipsie mówi Janowi:

9 Oto Ja ci daję [ludzi] z synagogi szatana8,
spośród tych, którzy mówią o sobie, że są Żydami -
a nie są nimi, lecz kłamią.
Oto sprawię, iż przyjdą i padną na twarz przed twymi stopami,
a poznają, że Ja cię umiłowałem

Rozdz. 3 Apokalipsa.

Tutaj widać, że po ostatecznym rozbiciu cielesnego Izraela, będą osoby podające się za cielesny Izrael podczas gdy w rzeczywistości Bóg poprzez Swego Syna, Jezusa Chrystusa z Nazaretu zawarł przymierze z duchowym Izraelem - chrześcijaństwem.

Biblia pokazuje że Bóg zawsze jest taki sam sprawiedliwy i dobry podczas gdy ludzkość jest grzeszna i przewrotna.
Anonimowy użytkownik

16-12-2010 - 21:34:37

Ja bym jeszcze dodał taki prozaiczny dość argument - Bóg w tamtym czasie dzierżył dwa, kolokwialnie mówiąc, stołki. Po pierwsze - Boga, a po drugie władcy. Wyrżniecie wszystkich plemion z ziemi Kanaan miało charakter polityczno-społeczny. Ot - dywersja, bunty, a w końcu, tak popularna "integracja" - i zaraz by powstały różne kompromisy "religijne".

16-12-2010 - 21:41:47

Bardzo ciekawy wątek.
Mark, Bóg był /jest po prostu krwawym draniem! Za byle co-- czapa!
A dlaczego tak?? Bo z ludzka hołotą nie da sie inaczej !! Jest to zachęcenie do stosowania kary śmierci, wyrywania chwastów!

Wycinanie kobiet i dzieci---jak się chce genetycznie wyczyścic "Lebensraum" to jest to jedyne wyjście. Żeby po latach nie było że "a ty jesteś pół żydem, a w jednej czwartej ruskim" .
NIe popieram tej metody, jednak w Jugosławii stosowana była na codzień, wujek Adolf próbował. Bez sensu!

Bóg stosował takie metody bo sknocił swe dzieło i próbował temat prostować, lecz nie wyszło.

16-12-2010 - 21:43:58

Hej!
Anonimowy użytkownik

17-12-2010 - 10:14:28

Brawo baco - jak zwykle wnikliwie smiling smiley
W ogóle przeczytałaś odpowiedzi czy tylko zapisałeś co Ci tam w duszy zagrało?

17-12-2010 - 11:57:58

Gab, czyli co - twoim zdaniem Jahwe stosował odpowiedzialność zbiorową? poza tym z tych i innych opisów wynika, że Bóg stworzył ludzkość i ta od razu zaczęła parzyć się ze zwierzętami, uprawiać kazirodztwo, w dodatku połowa mężczyzn to pedzie, druga połowa bi. coś tu chyba nie styka smiling smiley

Cytuj

Izraelici nie zawsze słuchali Boga i pozostawiali z narodów objętych eksterminacją kobiety. Co m.in za skutkowało że sami Izraelici popełniali czyny jakie niegdyś popełniały narody które Bóg nakazał zniszczyć

no ok, ale czyja to wina - kobiet czy Izraelitów? dlaczego karać kobiety? właśnie przez takie deterministyczne pierdololo lewactwo domaga się znoszenia kary śmierci, a zdegenerowane, nawiedzone szumowiny biją kobiety. dla lewaków obrządku marksistowskiego człowiek uznawany jest za totalnie zniewoloną istotę, która myśli, czuje, marzy o czymś, pragnie czegoś tylko dlatego, że wpływają nań pewne zewnętrzne okoliczności. jeżeli taki człowiek nie może być wolny, to logicznie nie może również ponosić pełnej odpowiedzialności za swoje czyny. dlatego zgodnie z postawą lewicową, wszelkie zbrodnie można zrzucić na karb "złego" społeczeństwa czy "złych" stosunków produkcji. to one są winne – nie człowiek jako jednostka. np. gdybym jutro zamordował 5 osób, to w myśl lewicowej doktryny nie można by mnie skazać na śmierć. ja jestem tylko "współwinnym" zbrodni – na równi z rodziną, Rockstar Games, Kościołem i Internetem, zdominowanym przez korporacyjne reklamy.

ja zawsze myślałem, że w chrześcijańskiej wizji człowiek jest indywidualnym bytem, pracującym nad sobą i kontrolującym swoje żądze. wszystko zależy od niego, od woli, którą został obdarzony. jest to wolność jednostkowa, którą jest obdarzony każdy człowiek z osobna – a nie wyimaginowana, dotycząca tworów kolektywnych. tymczasem największym zaprzeczeniem wolności człowieka jest doktryna determinizmu, opierająca się na tezie, że człowiek nie podejmuje wyborów, ponieważ jego działanie jest rezultatem czynników środowiskowych (w zależności od nurtu decydują różne czynniki). nietrudno zauważyć, że doktryna determinizmu powstała bardzo szybko, zaraz po tym, jak człowiek został obdarzony wolną wolą. kiedy Adam podjął świadomą decyzję o zerwaniu jabłka i zgrzeszeniu przeciw Bogu, nie postanowił przyjąć za to odpowiedzialności, jak zrobiłby to prawdziwie wolny człowiek. zamiast tego sięgnął po uzasadnienie typowo deterministyczne: to nie ja, tylko niewiasta, którą dla mnie stworzyłeś. to nie Adam zgrzeszył, tylko ona!

uzasadnienie Ewy nie różniło się jakościowo od marnych tłumaczeń Adama: to nie ja, tylko ten wąż. biedny wąż już nie miał na kogo zrzucić winy (chociaż teoretycznie, zgodnie z zasadami determinizmu, mógłby wskazać na Boga, ponieważ ten jest początkiem wszystkiego). determinizm nie jest zatem dużo młodszym wynalazkiem niż wolna wola. wprost przeciwnie: już w momencie, gdy człowiek został obdarzony wolną wolą, szukał absurdalnych uzasadnień dla popełnionych błędów w jakichś czynnikach niezależnych od niego samego i ten właśnie determinizm legł u podstaw teorii marksistowskiej.

ponawiam zatem pytanie: jak można wyżynać kobiety, które sprowadzały na złą drogę Izraelitów? to raczej Izraelitów należało wyrżnąć do nogi.

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.



Zmieniany 6 raz(y). Ostatnia zmiana 17-12-2010 12:03 przez MARK13.

17-12-2010 - 13:26:22

Cytuj
MARK13
Gab, czyli co - twoim zdaniem Jahwe stosował odpowiedzialność zbiorową?

Jasne, że tak. Odpowiedzialność zbiorowa to tak zwany ZNAK Rozpoznawczy IZRAELA.

Jeżeli w kiedykolwiek w jakimś zdarzeniu historycznym znajdziesz ślady odpowiedzialności zbiorowej to jest ZNAK że tutaj działało plemię Judy/JHWH. Żadne inne plemię nie stosowało takich kar i dlatego traciło swoją tożsamość. Wymordowanie wszystkich bez wyjątku zabezpieczało przed utratą tożsamości malutkiego i słabego w gruncie rzeczy plemionka barbarzyńców na pustyni.

17-12-2010 - 17:52:36

Cytuj
Mark13
no ok, ale czyja to wina - kobiet czy Izraelitów? dlaczego karać kobiety?

Ponieważ tamtejsze kobiety parały się czarami i okultyzmem polegającym na składaniu własnych dzieci w ofierze.
Podobnie zresztą tamtejsze kobiety parały się wszelkimi wyuzdanymi praktykami seksualnymi. Myślisz ze dlaczego ocaleć mogły tylko dziewice i to z niektórych narodów przeznaczonych na zagładę??

Odpowiedz jest prosta taka dziewica nie miała jeszcze umysłu wypaczone zboczonym i pełnym okrucieństwa kultem.

Cytuj
Leszek
ponawiam zatem pytanie: jak można wyżynać kobiety, które sprowadzały na złą drogę Izraelitów?

Można. Jehu zabił z rozkazu Boga królową Izebelę, gdyż ona inspirował swego męża króla do wprowadzenia praw obcych bóstw sprzecznym z prawem Boga. A zatem czczono obce bóstwa np. składając ofiary z dzieci.

Izebela była zimna i wyrafinowaną kobietą, która po śmierci swego męża widząc zbliżającego się do niej Jehu stroiła się dla niego aby go uwieś.

Mark13 przykład ten pokazuje jak zimne, okrutne potrafią być kobiety które kroczą ścieżką zła i nieprawości.

Inne ludy zazwyczaj kobiety gwałciły i robiły z nich niewolnice seksualne. Tak czynią obecnie muzułmanie (dla których religia na to zezwala i propaguje).

Bóg Izraela zaś uznawał cały dany naród i wszystkie osoby w jej społeczności za grzeszne i zdeprawowane i nakazał ich unicestwienie. Gdyż logiczne jest za kultem który uznawał skazanie ludzi, a zwłaszcza dzieci składanie w ofierze demonom odpowiedzialni są w równym stopniu mężczyźni jak i kobiety.

Dodatkowo z dziewic ocalałych Izraelici pozwali im przez miesiąc opłakiwać swoich bliskich a potem mogli brać je za zony.
A zatem te kobiety były pełnoprawnymi członkiniami Izraela a nie niewolnicami seksualnymi czy konkubinami jak to czyniły inne ludy.

Dziewice były zaś oszczędzane ponieważ zazwyczaj w kultach narodów przeznaczonych na eksterminacje utrata dziewica wiązała się z seksem sakralnym i praktykowaniem czarnoksięstwa (składaniem dzieci w ofierze).

Naturalne jest że w mężczyznach jest naturalne uczucie ochrony nad kobietami. Jednakże Bóg Izraela jako Stworzyciel znał doskonale przewinienia każdego człowieka na ziemi i wiadome jest że za niewinność te narody nie zostały eksterminowane.

W czasach Izraela ludzkość była naturalnie mało liczebna a zatem gdyby nie eksterminowano tychże narodów to powstałoby wiele ludów i kultur o bardziej ohydnych zwyczajach niźli mamy do czynienia obecnie. Bóg zatem przy pomocy Izraelitów spowolnił proces degradacji ludzkości aż do czasu nadejścia Swego Syna , Zbawiciela ludzkości Jezusa Chrystusa z Nazaretu. Od tej pory, prawdopodobnie szatan został stracono wraz ze swoimi zbuntowanymi aniołami z niebios (prawdopodobnie niebiosa to inny wymiar) i moc demoniczna została poważnie ograniczona z uwagi na upadek i moc Chrystusa.

Z tego powodu ludzkość zyskała nowego obrońce, Syna Bożego, oraz czas do nawrócenia się.

Od tej pory ludzi obowiązuje nowe przymierze, które mówi ze z demonami nie trzeba walczyć fizycznie ale duchowo.

Biblia pokazuje dramat tego starcia.

17-12-2010 - 20:23:33

Cytuj
Gab
Ponieważ tamtejsze kobiety parały się czarami i okultyzmem polegającym na składaniu własnych dzieci w ofierze.
Podobnie zresztą tamtejsze kobiety parały się wszelkimi wyuzdanymi praktykami seksualnymi.

wszystkie tamtejsze kobiety co do jednej mordowały własne dzieci? wszystkie prócz dziewic? słowem, winne są narody/rasy/klasy i narody/rasy/klasy muszą zniknąć? to jest historycznie ekstrakt lewicowego myślenia.

zrób prosty eksperyment - pozamieniaj "składanie dzieci w ofierze" i "wyuzdane praktyki seksualne" na "kapitalistyczny wyzysk mas pracujących" i "fałszywą świadomość klasową", a otrzymasz dokładnie to samo. gdyby tylko spadkobiercom Marksa (a i samemu Marksowi, który wybrał materializm dialektyczny) pomyślało się inaczej, ST mógłby im posłużyć za instrukcję dla swojej proletariackiej rewolucji. dla mnie to już jest myślenie kolektywne uwarunkowane ideologicznie, które totalnie wciela jednostkę do określonej grupy.

z treści Starego Testamentu ja osobiście wyciągam następujące wnioski:

1. YHWH jest bogiem etnicznym. Jest Bogiem Izraela.
2. YHWH jest wrogiem innych narodów, podsyca wrogość wobec innych narodów w Izraelu.
3. YHWH, w zamian za dochowanie wierności, obiecuje Izraelowi możliwość korzystania z dorobku innych narodów a także możliwość panowania nad światem.
4. aby ten cel (panowanie Izraela nad światem) osiągnąć YHWH nakazuje Izraelowi prowadzenie wojen, wytępienie innych narodów i ich bezwzględną pacyfikację. YHWH obiecuje pomoc w tych działaniach.
5. YHWH przedstawia Izraelowi system gospodarczy, który ma stosować. ważnym elementem tego systemu jest solidarność społeczna.
6. YHWH nakazuje Izraelowi stosowanie dualizmu etycznego. inne normy etyczne obowiązują w relacjach z bliźnimi, inne w relacjach z innymi narodami (niewolnictwo, odsetki, darowanie długów, itp.).
7. powyższy system etyczny różni się zasadniczo od uniwersalistycznej w założeniu etyki chrześcijańskiej.

co do ilości bogów - ST wyraźnie mówi, że jest wielu bogów na świecie. mówi o tym nie byle kto, bo sam YHWH:

"Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!" (Ks. Wyjścia 20)

"Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie." (Ks. Powt. Prawa 5)

"Nie będziesz oddawał pokłonu bogu obcemu, bo Pan ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem zazdrosnym."
"Nie będziesz zawierał przymierzy z mieszkańcami tego kraju, aby, gdy będą uprawiać nierząd z bogami obcymi i składać ofiary bogom swoim, nie zaprosili cię do spożywania z ich ofiary."
"A także nie możesz brać ich córek za żony dla swych synów, aby one, uprawiając nierząd z obcymi bogami, nie przywiodły twoich synów do nierządu z bogami obcymi." (Ks. Wyjścia 34)

o tym, że inni bogowie też potrafią działać cuda, także jest mowa w Biblii:

"Mojżesz i Aaron przybyli do faraona i uczynili tak, jak nakazał Pan. I rzucił Aaron laskę swoją przed faraonem i sługami jego, i zamieniła się w węża.
Faraon wówczas kazał przywołać mędrców i czarowników, a wróżbici egipscy uczynili to samo dzięki swej tajemnej wiedzy.
I rzucił każdy z nich laskę, i zamieniły się w węże. Jednak laska Aarona połknęła ich laski.
Mimo to serce faraona pozostało uparte i nie usłuchał ich, jak zapowiedział Pan." (Ks. Wyjścia 7)

YHWH potrafił zdziałać cud – przemienił laskę Aarona w węża. egipscy czarnoksiężnicy, zapewne wspomagani przez egipskich bogów, także znali ten numer. ich laski też przemieniły się w węże.

dalej: twierdzenie: "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" czy w innej redakcji: jest jeden Bóg – nie oznacza, że istnieje tylko jeden Bóg. twierdzenie to oznacza, że istnieje wielu bogów, ale można czcić tylko Boga (swojego boga), inaczej Bóg zrobi swoim nielojalnym wyznawcom karcer (co również lojalnie zapowiada).

czytając Stary Testament i Nowy Testament łatwo można dojść do wniosku, że opisują one dwie odrębne doktryny dwóch zupełnie innych bogów. w każdym razie chrześcijaństwo rozwinęło się jako religia personalistyczna, ukierunkowana na pojedynczego człowieka, powszechna nakazująca miłość bliźniego. bliźnimi dla chrześcijan byli wszyscy ludzie. bliźnimi dla Żydów są tylko Żydzi (zawsze tak było). wprawdzie Chrystus twierdził, że jego nauka jest kontynuacją judaizmu, ale moim zdaniem twierdzenie to stanowiło jedynie przejaw myślenia życzeniowego.

"Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.
Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego." (Ew. Mateusza 5)

przy czym nauka samego Chrystusa (i tylko jego) nie jest skomplikowana. sam autor zmieścił ją w jednym zdaniu:

"Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy." (Ew. Mateusza 7)

problem w tym, że zdanie to, a więc całą doktrynę chrześcijańską, zwłaszcza w kontekście ST można rozumieć dwojako:

(1) "Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam WSZYSCY ludzie czynili, i wy im czyńcie"

albo

(2) "Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie (czyli Żydzi) czynili, i wy im czyńcie"

w pierwszym przypadku mamy do czynienia z uniwersalistyczną etyką chrześcijańską. w drugim przypadku mamy do czynienia z systemem etycznym judaizmu. doktryna judaistyczna nie uważa niewiernych za (pełnoprawnych) ludzi. za pierwszą interpretacją przemawia chociażby przypowieść o miłosiernym Samarytaninie (który dla Żydów nie był człowiekiem, Lk 10:33-36). wtedy jednak deklaracja z Mt 7:12 nie jest zrozumiała.

moje wnioski: nauka Chrystusa to nie jest kontynuacja Prawa i Proroków, to rewolucja! rewolucja podważająca fundamenty Prawa i Proroków. jeśli przyjmie się rozumienie doktryny Chrystusa w pierwszy sposób – jest ona odmienna od doktryny narzuconej przez YHWH w Starym Testamencie.

konsekwentnie – Chrystus i YHWH to zupełnie inni bogowie.

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 17-12-2010 20:34 przez MARK13.

19-12-2010 - 00:29:11

no pięknie - wychodzi na to, że spoiwem plemion Izraela był mord założycielski – wymordowanie pierworodnych Egiptu, najprawdopodobniej dla opóźnienia pościgu (konieczność przeprowadzenia pogrzebu).

"O północy Pan pozabijał wszystko pierworodne Egiptu: od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego tego, który był zamknięty w więzieniu, a także wszelkie pierworodne z bydła. I wstał faraon jeszcze w nocy, a z nim wszyscy jego dworzanie i wszyscy Egipcjanie. I podniósł się wielki krzyk w Egipcie, gdyż nie było domu, w którym nie byłoby umarłego." (Ks. Wyjścia 12)

okrucieństwo YHWH czy też samego Izraela (zależy, kto zamordował tych ludzi i zwierzęta) jest porażające. jaki cel usprawiedliwia takie środki? zdarzenie to jest również relacjonowane w kronikach egipskich, z trochę innego punktu widzenia. w każdym razie wygląda na to, że sąsiedztwo Izraela dla jakiegokolwiek ludu było śmiertelnie niebezpieczne – de facto oznaczało eksterminację. system etyczny, który przekazuje YHWH, w uproszczeniu (zakładając dobre stosunki Izraela z YHWH) można zmieścić w jednym zdaniu: dobro Izraela najwyższym dobrem. to dlatego YHWH nie widzi problemu z dokonaniem masowego mordu w Egipcie (i wielu innych potwornych zbrodni).

ST wielokrotnie przedstawia interwencje YHWH w ludzkiej rzeczywistości. Chrystus też w swojej katechezie posługiwał się cudami. YHWH interweniował zwykle po stronie Izraela, gdy ten go popierał albo wypełniał jego wolę. YHWH czasami chciał też Izrael ukarać. niemniej cuda YHWH zwykle wpisują się w kontekst jego polityki wobec Izraela. Chrystus posługiwał się cudami, aby uwiarygodnić swoją katechezę. cuda Chrystusa nie były jednak wpisane w bieżącą politykę YHWH ani w żadną inną politykę. cuda Chrystusa niosły surowe, autorytarne, ale humanistyczne przesłanie, przynajmniej tak są przedstawiane w Ewangeliach.

Chrystus i YHWH nie mogą się zgodzić. są zupełnie innymi bogami, dla innych ludzi. przypuszczalnie opór Żydów przed uznaniem Chrystusa za Mesjasza opisany w NT wynikał właśnie z ostrego kontrastu pomiędzy jego nauką a "Prawem i Prorokami". to oczywiście nie jest wada, bo nauka YHWH wywołuje u mnie ciarki na plecach. tylko że Chrystus odwoływał się do autorytetu YHWH, a ci, którzy znali nauki YHWH, Chrystusowi raczej nie uwierzyli. ja też bym nie uwierzył. Chrystus na kontynuatora dzieła YHWH raczej nie wygląda (na szczęście).

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 19-12-2010 00:51 przez MARK13.
Anonimowy użytkownik

19-12-2010 - 12:12:10

Szkoda MARKU, że pomijasz to co napisałem...

No, ale ok.
Sporo pisania mi zadałeś smiling smiley

z treści Starego Testamentu ja osobiście wyciągam następujące wnioski:

1. YHWH jest bogiem etnicznym. Jest Bogiem Izraela.

Nie - przeoczyłeś, że Izrael jako naród został stworzony w czasie, kiedy świat i stosunki na nim były już ugruntowane?
Można oczywiście przyjąć, że Żydzi wymyślili sobie Boga na własne potrzeby, tyle, że w takim razie Jego wizerunek jest niespójny i pełen sprzeczności.
Co jakoś wypadałoby wyjaśnić.

2. YHWH jest wrogiem innych narodów, podsyca wrogość wobec innych narodów w Izraelu.
Nie - napisałem wcześniej - YHWH był "wrogiem" wszystkich tych, którzy byli przeciw Niemu.
Nie tylko, że nie był "przeciw" sprawiedliwym (jak się ich w Biblii nazywa) w innych narodach ale był wręcz otwarcie "przeciw" tym Izraelitom, którzy występowali przeciw Niemu.

3. YHWH, w zamian za dochowanie wierności, obiecuje Izraelowi możliwość korzystania z dorobku innych narodów a także możliwość panowania nad światem.
Nad Światem?
Nie - nie ma takiej obietnicy. Ściśle - Bóg przyobiecał Izraelowi jedynie tereny (z grubsza) dzisiejszej Palestyny a co do "korzystania z dorobku"... no proszę Cię, łupy wojenne to chyba rzecz sprawiedliwa?

4. aby ten cel (panowanie Izraela nad światem) osiągnąć YHWH nakazuje Izraelowi prowadzenie wojen, wytępienie innych narodów i ich bezwzględną pacyfikację. YHWH obiecuje pomoc w tych działaniach.
Dalej nie. Różnica polega na tym, że Bóg obiecał wsparcie w zamian za wierność Mu dochowywaną, natomiast "prowadzenie wojen i tępienie innych narodów" skończyło się po tym, jak Żydzi objęli Kanaan.
Budzi w Tobie protest to, że Bóg nie "załatwił" tego, że owe inne narody stojące Izraelowi na drodze do Kanaanu i samym Kanaanie nie ustąpiły dobrowolnie?
No - nie chciały to raz, a dwa - to przecież był ich wybór i cóż w tym dziwnego, że musieli się z jego konsekwencjami zmierzyć?

5. YHWH przedstawia Izraelowi system gospodarczy, który ma stosować. ważnym elementem tego systemu jest solidarność społeczna.
Piszesz tak, jakby wprowadził system zasiłków.smiling smiley
Takie a nie inne założenia tego systemu wynikały wprost z idei, że ludzie są w istocie braćmi (wiem, że to dziwacznie brzmi, ale taka jest prawda) i że Izrael jako naród stworzony przez Boga winien się nim kierować.
Cóż zresztą złego w tym, że członkowie danej społeczności mają jako jedną z zasad obowiązek wzajemnego wspierania się?
Nic - do czasu, kiedy obowiązek nie obejmuje darmozjadów.

6. YHWH nakazuje Izraelowi stosowanie dualizmu etycznego. inne normy etyczne obowiązują w relacjach z bliźnimi, inne w relacjach z innymi narodami (niewolnictwo, odsetki, darowanie długów, itp.).
Co najmniej dziwne byłoby, gdyby istniał OBOWIĄZEK np umarzania długów wobec "obcych" a więc z definicji wobec wrogów.
Przy tym - nie było ZAKAZU takiego postępowania wobec obcych, prawda?

7. powyższy system etyczny różni się zasadniczo od uniwersalistycznej w założeniu etyki chrześcijańskiej.
Czyżby?
A co zrobisz z tym "A jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego." (1 Tym 5:8)?

co do ilości bogów - ST wyraźnie mówi, że jest wielu bogów na świecie. mówi o tym nie byle kto, bo sam YHWH:
A tam - więcej nawet.
Bóg stwierdził w psalmie 82 "Ja rzekłem: Jesteście bogami i wszyscy - synami Najwyższego." smiling smiley
"Kłopot" w tym, że ten Stary Testament mówiąc o tych bogach zwykle określa ich mianem fałszywych bogów a co więcej - w odniesieniu do YHWH używa frazy "prawdziwy Bóg".

o tym, że inni bogowie też potrafią działać cuda, także jest mowa w Biblii:
Nie tylko w Starym Testamencie tak jest - w Nowym również.
To dość zresztą oczywiste o ile pamięta się o tym, że w istocie świat według Biblii jest areną zmagań Boga i Jego przeciwnika - anioła, który się przeciw Niemu swego czasu zbuntował a był to gość o dość sporych możliwościach i był w końcu istotą duchową.
Co do cudów dokonywanych przez nich - zawsze pozostaje kwestia kontekstu, czyli celu w jakim cud zaistniał i skutków jakie przyniósł.
Ogólnie - każda nadprzyrodzona ingerencja - o ile jej sprawcą jest Bóg - ma na celu albo uwiarygodnienie Go albo dobro ludzi.

dalej: twierdzenie: "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" czy w innej redakcji: jest jeden Bóg – nie oznacza, że istnieje tylko jeden Bóg. twierdzenie to oznacza, że istnieje wielu bogów, ale można czcić tylko Boga (swojego boga), inaczej Bóg zrobi swoim nielojalnym wyznawcom karcer (co również lojalnie zapowiada).
Dokładnie - przy zastrzeżeniu, że to YHWH jest Bogiem prawdziwym a owi inni to uzurpatorzy.

czytając Stary Testament i Nowy Testament łatwo można dojść do wniosku, że opisują one dwie odrębne doktryny dwóch zupełnie innych bogów. w każdym razie chrześcijaństwo rozwinęło się jako religia personalistyczna, ukierunkowana na pojedynczego człowieka, powszechna nakazująca miłość bliźniego. bliźnimi dla chrześcijan byli wszyscy ludzie. bliźnimi dla Żydów są tylko Żydzi (zawsze tak było).
No - bardzoś to roztropnie wywiódł, tyle że z jakiegoś powodu pominąłeś to, co na temat "swoich" napisałem wcześniej.
Niepodobne to do Ciebie.

Wprawdzie Chrystus twierdził, że jego nauka jest kontynuacją judaizmu, ale moim zdaniem twierdzenie to stanowiło jedynie przejaw myślenia życzeniowego.
"Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.
Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego." (Ew. Mateusza 5

No kiedy wcale tak nie twierdził.
Nie mówił o żadnej "kontynuacji" a o tym, że - obrazowo mówiąc - chce oczyścić judaizm z tego, co dodali do niego ludzie (sprawdź - Mat 15: 1-11, Mat 16: 12, Mk 7: 2-7, Luk 11: 37-53) i nadać mu "nową" formułę.

problem w tym, że zdanie to, a więc całą doktrynę chrześcijańską, zwłaszcza w kontekście ST można rozumieć dwojako:
(1) "Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam WSZYSCY ludzie czynili, i wy im czyńcie"
albo
(2) "Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie (czyli Żydzi) czynili, i wy im czyńcie"
w pierwszym przypadku mamy do czynienia z uniwersalistyczną etyką chrześcijańską. w drugim przypadku mamy do czynienia z systemem etycznym judaizmu. doktryna judaistyczna nie uważa niewiernych za (pełnoprawnych) ludzi. za pierwszą interpretacją przemawia chociażby przypowieść o miłosiernym Samarytaninie (który dla Żydów nie był człowiekiem, Lk 10:33-36). wtedy jednak deklaracja z Mt 7:12 nie jest zrozumiała.

Nie ma takiego problemu z dość prostej przyczyny: poczyniłeś pewne założenie i do niego dopasowujesz tekst a raczej wyrwane z niego fragmenty wyciągając nieuprawnione wnioski.
Przywołane przez Ciebie wersy z Łukasza doskonale to ilustrują.
Najpierw krótko kontekst:historyczny:
Żydzi stali się (głównie na skutek błędnej interpretacji Prawa o czym pisałem wyżej) bardzo zamkniętym narodem.
Podczas niewoli babilońskiej wielu uciekło i nie dało się pojmać i uprowadzić do Babilonu. osiedlili się oni z m in w Samarii i brali za żony kobiety nie z plemion żydowskich - obce co nie było dobrze widziane.
A nie było, bo niosło to ze sobą określone niebezpieczeństwo co jednak nijak się ma do rzeczy, bowiem skoro już doszło do "mieszanych" małżeństw" i były z nich "młode" to jedynym wyznacznikiem przy ich ocenie powinna być wyłącznie ich wierność prawu i Bogu.
Gdy Żydzi wrócili z niewoli do Palestyny natychmiast odrzucono mieszańców. To dla nich nie był żyd to było coś gorszego od poganina. Nie żyd i na dodatek zdrajca. Niestety tak traktowano Samarytan.
Zobacz, że Jezus w rozmowie z Samarytanką powiedział jej wprost, że Bóg szuka (czyli innych nie chce) wyznawców, którzy będą Go czcić "w duchu i prawdzie" a nie w prawie i przepisach.
W każdym razie - przypowieść Jezusa miała uświadomić żydom, że "bliźni" to nie Antka kobity szwagra syn i koniecznie znajomy, a "brat w wierze" ten, wobec którego zachowujemy się w określony sposób.
Nie - współplemieniec, nie nasz kolega, nie ten, który zachowuje się wobec nas przyzwoicie a ten - wobec którego my się zachowujemy lak ludzie.

moje wnioski: nauka Chrystusa to nie jest kontynuacja Prawa i Proroków, to rewolucja! rewolucja podważająca fundamenty Prawa i Proroków. jeśli przyjmie się rozumienie doktryny Chrystusa w pierwszy sposób – jest ona odmienna od doktryny narzuconej przez YHWH w Starym Testamencie.
konsekwentnie – hrystus i YHWH to zupełnie inni bogowie.

Nic z tego - "doktryna" jest doskonale "kompatybilna".
Zawsze zresztą była - wszystkie przymierza jakie zawarł Bóg z ludźmi - a było ich nieco więcej niż dwa jak podaje się do wierzenia) zasadzały się na dokładnie tym samym - wierze w Boga i postępowaniu w życiu w sposób zgodny z Prawem a jak sam zauważyłeś - prawo pozostało niezmienne od samego początku.

no pięknie - wychodzi na to, że spoiwem plemion Izraela był mord założycielski – wymordowanie pierworodnych Egiptu, najprawdopodobniej dla opóźnienia pościgu (konieczność przeprowadzenia pogrzebu).
okrucieństwo YHWH czy też samego Izraela (zależy, kto zamordował tych ludzi i zwierzęta) jest porażające. jaki cel usprawiedliwia takie środki? zdarzenie to jest również relacjonowane w kronikach egipskich, z trochę innego punktu widzenia. w każdym razie wygląda na to, że sąsiedztwo Izraela dla jakiegokolwiek ludu było śmiertelnie niebezpieczne – de facto oznaczało eksterminację. system etyczny, który przekazuje YHWH, w uproszczeniu (zakładając dobre stosunki Izraela z YHWH) można zmieścić w jednym zdaniu: dobro Izraela najwyższym dobrem. to dlatego YHWH nie widzi problemu z dokonaniem masowego mordu w Egipcie (i wielu innych potwornych zbrodni).

MARKU - kto jak kto, ale Ty powinieneś dostrzec taki oto szczegół, że żydzi się wówczas bronili smiling smiley
Inaczej - Ty tak serio piszesz, że skoro już ktoś, gdzieś kiedyś został jak najbardziej wbrew swej woli niewolnikiem może co najwyżej grzecznie poprosić o uwolnienie (jak zrobili to żydzi) i w przypadku odmowy - morda w kubeł i z powrotem na łańcuch?

ST wielokrotnie przedstawia interwencje YHWH w ludzkiej rzeczywistości. Chrystus też w swojej katechezie posługiwał się cudami. YHWH interweniował zwykle po stronie Izraela, gdy ten go popierał albo wypełniał jego wolę. YHWH czasami chciał też Izrael ukarać. niemniej cuda YHWH zwykle wpisują się w kontekst jego polityki wobec Izraela. Chrystus posługiwał się cudami, aby uwiarygodnić swoją katechezę. cuda Chrystusa nie były jednak wpisane w bieżącą politykę YHWH ani w żadną inną politykę. cuda Chrystusa niosły surowe, autorytarne, ale humanistyczne przesłanie, przynajmniej tak są przedstawiane w Ewangeliach.
Jeszcze raz powtórzę - w Nowym Testamencie funkcjonuje pojęcie "duchowego Izraela" - oznacza ono tyle, że każdy wierzący staje się "obywatelem" duchowego państwa będącego pod bezpośrednim kierownictwem Boga.
Czymś to się różni od sytuacji Żydów w czasach przed królami?
Niczym.

Chrystus i YHWH nie mogą się zgodzić. są zupełnie innymi bogami, dla innych ludzi. przypuszczalnie opór Żydów przed uznaniem Chrystusa za Mesjasza opisany w NT wynikał właśnie z ostrego kontrastu pomiędzy jego nauką a "Prawem i Prorokami". to oczywiście nie jest wada, bo nauka YHWH wywołuje u mnie ciarki na plecach. tylko że Chrystus odwoływał się do autorytetu YHWH, a ci, którzy znali nauki YHWH, Chrystusowi raczej nie uwierzyli. ja też bym nie uwierzył. Chrystus na kontynuatora dzieła YHWH raczej nie wygląda (na szczęście).
No i "niestety" tak nie jest - żydzi nie uznali Jezusa na dokładnie takiej samej zasadzie na jakiej katolicyzm teraz funkcjonuje jako chrześcijaństwo nic zupełnie nie mając wspólnego z przekazem Pisma.
Zawsze stawiam tezę - i potrafię ją udowodnić o ile ktoś zechce zadać sobie trud postawienia uzasadnionego sprzeciwu - że w Nowym Testamencie nie ma niczego, co nie zostałoby zawarte w Torze, czyli pięcioksięgu zawierającym pierwsze pięć ksiąg Biblii.
ów sprzeciw polegać by musiał na wskazaniu nowości. (Chodzi oczywiście o warstwę moralną i moralne prawa jakie Bóg ustanowił i to, co nazywa się zbawieniem).
Są jeszcze dwie sprawy - pierwsza jest taka, że Jezus miał do czynienia z ludźmi, którzy niewiele w życiu robili poza studiowaniem Pism i trawili czas na ich rozważaniu.
Zauważ, że kiedykolwiek dochodziło do "interpretacyjnego" sporu - zawsze wycofywali się z dyskusji nie potrafiąc znaleźć żadnego opartego na Piśmie argumentu, ograniczając się - jak to częste i na tym forum - do "nie, bo nie".
Naprawdę myślisz, że gdyby zna;leźli choć cień szansy by obalić jakiekolwiek twierdzenie Jezusa posługując się Pismem - zaniechaliby tego?
Druga zaś jest taka, że kiedy zestawić słowa i czyny Jezusa - cuda jakich dokonywał - wychodzi że są one dokładnym odwołaniem się do wydarzeń ze Starego Testamentu w sposób nieprawdopodobny wręcz potwierdzając wiarygodność tego co mówił.
Weź pod uwagę taką rzecz, że sposób postrzegania świata przez ludzi nieco się zmienił - w czasach Jezusa każde odwołanie się do jakiejkolwiek symboliki było natychmiast rozpoznawane i w sposób nie budzący żadnych u nikogo wątpliwości interpretowane.
Ludzie wówczas po prostu tym żyli i "byli na bieżąco" z tym wszystkim, co współczesnym umyka albo o czym nawet nie mamy pojęcia.
Każde niemal słowo Jezusa a już na pewno każdy Jego czyn to bezpośrednie odwołanie się do faktu opisanego lub zapowiedzianego w Starym Testamencie.

Na koniec tego przydługiego posta ciekawostka.
W Starym Testamencie jest ponad 300 proroctw dotyczących Mesjasza. - wszystkie wypełniły się w Jezusie.
Wypełnienie choćby 8 proroctw w dowolnej przypadkowej osobie jest zupełnie nieprawdopodobne. Zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa wyliczono, że szansa wystąpienia takiej sytuacji jest jak 1:10 do 17 potęgi. Poniżej cytacik z książki pana McDowell'a "Jezus więcej niż cieśla".

...okazuje się, iż szansa, aby ktoś z żyjących do tej pory ludzi spełnił wszystkie osiem proroctw, jest jak 1:10 do 17 potęgi. To byłoby 1:100 000 000 000 000 000. Aby pomóc nam wyobrazić sobie ogrom tej liczby, Stoner ilustruje ją następująco: Przypuśćmy, że bierzemy 100 000 000 000 000 000 srebrnych dolarówek i kładziemy je na ziemi w stanie Teksas [Powierzchnia Teksasu jest ponad dwa razy większa od powierzchni Polski]. Przykryłyby one cały stan warstwą o grubości ponad 60 cm. Teraz zaznaczcie jedną z tych monet i wymieszajcie całą tę masę na obszarze całego stanu. Zawiążcie komuś oczy i powiedzcie, że może poruszać się tak daleko jak chce, lecz musi podnieść jedną srebrną dolarówkę, właśnie tę jedyną. Jakie jest prawdopodobieństwo wybrania zaznaczonej monety? Takie samo jak spełnienie się wszystkich ośmiu proroctw w odniesieniu do jednego człowieka od czasów ich spisania do dnia dzisiejszego. (...) Proroctwa te albo zostały zainspirowane przez Boga, albo prorocy spisali je według własnego uznania. W tym drugim wypadku mieli oni tylko jedną szansę na 1017, że spełnią się one w jednym człowieku, wszystkie jednak spełniły się w określonym czasie i miejscu w osobie Chrystusa. Oznacza to, że samo spełnienie się na raz tylko tych ośmiu proroctw dowodzi, iż powstały one z natchnienia Boga z wyrazistością tak wielką, że matematycznie brakuje jej tylko jednej szansy na 1017, by była absolutna...
A to tylko osiem proroctw.

19-12-2010 - 12:25:22

@Mark13 (dodano bo Leszek był szybszy)
Dla pełnego obrazu warto przejrzeć także wiadomości z drugiej strony frontu 'bogów'.

Poszukaj może troszkę głębiej w necie za tłumaczeniami epopeji "Ramajana" i "Mahabharata", a zobaczysz znacznie bardziej przerażający świat.

Świat już nie bogów, a raczej krwawych demonów, świat ludobójczych walk i to walk totalnych z użyciem broni atomowej. Przy nich wymordowanie całych plemion wydaje się być malutkim nic nie znaczącym zdarzeniem, ot wypadek przy pracy. Najciekawsze jest to, że w księgach pisanych pod "dyktando" grupy: "JHWH" nic o tym nie ma. Ciekawe dlaczego, może i w ówczesnych czasach rozpoczęcie wojny atomowej nie za dobrze świadczyło o używających. Są natomiast wyraźne ślady użycia broni jądrowej w postaci ruin ( dodam, że o znacznie zwiększonej radioaktywności) miast Sodomy i Gomory.

A teraz popatrz na sytuację geopolityczną i co widzisz?

Poczytaj sobie posty Kolegi Dagomeusza.

Połącz i zacznij się bać.

Dla zaawansowanych polecam "Protokoły mędrców Syjonu".
Czytanki o dobrym Bogu 'ciamciaramcia' dla średniowiecznych prostaczków zostawmy dla dzieci.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 19-12-2010 15:20 przez Tokkotai.

19-12-2010 - 12:54:53

nie ukrywam, czekałem na odpowiedź Leszkasmiling smiley niewątpliwie jest to materiał do przemyśleń. aczkolwiek nadal uważam, że wymordowanie wszystkich pierworodnych Egiptu to są metody narodowych/międzynarodowych socjalistów - brakuje tylko frazy: "dzieci klasy posiadaczy".

co do spełniania się proroctw: Leszku, czy istnieje możliwość, że osoby spisujące NT dopasowały wszystko do treści ST? a jeśli nie, to dlaczego? ja z własnego doświadczenia wiem, że z istoty kopiowania teksów sprzed epoki druku (czy nawet sprzed epoki pisma) wynika zmiana zapisu. nikt nie kopiuje książki bez zmian (chyba że Xerox). to prawo natury, tak jak prawo powszechnego ciążenia.

krótko mówiąc: ST to spisana setki lat później historia ustna. czy nie jest to przypadkiem historia ustna podrasowana do bieżących potrzeb dydaktyki historycznej? dydaktyka historyczna ma za zadanie przedstawić młodym pokoleniom Izraela ich miejsce w świece, relacje z gojami oraz przyczyny takiego a nie innego miejsca w świecie. to samo pytanie stawiam w odniesieniu do NT.

_______________________________________
Czyż nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy oddali broń palną i wyrzekli się przemocy? Moglibyśmy wówczas podbić całą tę głupią planetę przy pomocy noża do masła.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 19-12-2010 12:59 przez MARK13.

19-12-2010 - 14:12:31

Waszych jakże ciekawych tekstów nie czytam gdyz 50% nie kumam a reszty jest za dużo.
Mark, ST i NT uważam były tuningowane wielokrotnie , dlatego jest niewiarygodne i tak pokręcone, więc trudno się tym podpierać.

Hej!
Anonimowy użytkownik

19-12-2010 - 16:32:12

A nie widzę paraleli z socjalizmem...
Tak poza wszystkim - jeśli ktoś kogoś bierze w niewolę, trzyma dobrych parę lat na łańcuchu traktując jak psa i każąc tyrać za darmo a poproszony o to, by się może tak wreszcie odczepił nie che tego zrobić to ma prawo spodziewać się wszystkiego - od wybicia pierworodnych przez zbiorowy gwałt na całej trzodzie aż po skopanie dupy i poderżnięcie gardła.
Co nie jest tłumaczeniem adekwatnym ale jednak słusznym.
Nie chciało mi się pisać - baca i tak jak widzisz ma zawroty głowy ale widzę że muszę.
Otóż - Bóg ma prawo.
Stworzył ziemię, ludzi, kozy i wolno mu uczynić z tym co chce.
Można się przeciwko temu burzyć ale tak to już jest - wiesz, własność, te rzeczy.
Ma również prawo z jakichś powodów zażądać od ludzi dowolnej ofiary.
Nie, żeby potrzebował kozy czy czegokolwiek ale w istocie po to, by (między innymi) ludzie mieli "na co dzień" świadomość tego, że wszystko co ich otacza nie należy tak naprawdę do nich a do Boga - Stwórcy i że oni jedynie tym "zarządzają".
Co więcej - Bóg w swej "złośliwości" życzył sobie, że jako ofiara może służyć tylko i wyłącznie to, co jest bez skazy, doskonałe i cenne.
Żadnych okulawionych kóz, nadgniłych owoców czy używanych szmat.
Jedną z takich ofiar było coś, co nazywa się "pierwocinami" - to pierwsze plony, pierwsze potomstwo z hodowli a także - pierworodni.
Symbolicznie to określano jako "otwierające łono" - ziemi, bydlęcia czy kobiety i od zawsze stanowiło pierworództwo stanowiło wartość samą w sobie.
Rzecz jasna - hebrajskie określenie "poświęcony" zawierało sobie "przekazanie" Bogu poświęcanej rzeczy, zwykle przez zabicie i spalenie. Dotyczyło to również i ludzi, z tym, że ofiar z ludzi JHWH nie żądał co nie wykluczało w żaden sposób tego, że od momentu poświęcony osobnik stanowił niejako własność Boga.
Jak pamiętasz - w następnym, trzynastym rozdziale Bóg zażądał "Poświęć mi wszystko pierworodne; wszystko, co u Izraelitów otwiera łono matki, zarówno u ludzi jak u bydła, do mnie należy" a żeby przypadkiem żydzi nie mieli wątpliwości co do tego, że i Egipcjanie są Jego własnością (i pewnie by samym Egipcjanom oto uświadomić) - "wziął sobie" to, co i tak do niego należało.
Są tu więc dwa wymiary - jeden symboliczny i "edukacyjny" i drugi - była to kara dla Egipcjan.
I tyle - może to okrutne się wydawać z dzisiejszej perspektywy ale wówczas - i dobrych jeszcze parę lat później, w sumie do dzisiaj - była to norma: "albo się przyłączysz albo giń a jak nie to chociaż siedź i bój się"

Co zaś do Biblii i jej wiarygodności.
Już o tym pisałem ale napiszę raz jeszcze.
Otóż rzeczywiście było tak, że przez dobrych kilka setek lat nie istniały zapisane wersje i przekazywano sobie historię słownie.
Wydawać się może, że to ryzykowne bo zawsze istnieje ryzyko przeinaczeń, nawet i bezwiednych.
Otóż nie - takiego ryzyka nie było.
Przede wszystkim dlatego, że zwykle "przechowywaniem" w pamięci trudnili się ludzie którzy trenowali ją od dzieciństwa - poza wszystkim nie było wówczas (poza może płodzeniem dzieci) zbyt wielu innych rozrywek jak snucie opowieści o tym co, kto, jak, z kim i dlaczego.
Po wtóre - to przecież nie było tak, że oto przyjechał ktoś zza morza i coś tam nawijał ale opowiadający historię snuł ją wobec naocznych jej świadków i uczestników, więc każda nieścisłość spotkałaby się natychmiast z reakcją.
Było nadto kilku/kilkudziesięciu/kilkuset opowiadaczy i nieustannie to, co opowiadali było weryfikowane ze sobą a i słuchacze mieli przecież i swoją własną pamięć.
Kiedy zaczęto to wszystko spisywać - "procedura" była identyczna, konfrontowano zapis z tym, co było w ludzkiej pamięci a że weryfikatorów było wielu to i gwarancja zgodności zapisu z opowieściami była wysoka.
Kopiowanie zaś wyglądało w ten sam sposób - kopista przepisywał swoje, potem ktoś to kontrolował, kontroler był kontrolowany przez następnego i to kilkakrotnie... każdy błąd, choćby najmniejszy nie miał szans na poprawkę - po prostu zwój z błędem WYWALANO (a ściśle - służył jako brudnopis bo to jednak dość drogie rzeczy były).
Nie koniec na tym - po skopiowaniu egzemplarz trafiał do normalnego użytku, czyli do był odczytywany "na okrągło" i to przez ludzi, którzy od dzieciństwa oryginał mieli w głowie i dla ludzi, których pamięć również zawierała całkiem spore fragmenty wykute na blachę.
Jak widać - nie ma możliwości by coś mogło zostać dopisane, zmienione czy w jakikolwiek sposób sfałszowane - bo jak niby?
Nie znajdziesz w żadnej synagodze, w żadnej bibliotece, u żadnego kolekcjonera egzemplarza Biblii (Starego Testamentu) różniącego się w treści i to bez względu na to, jak stary będzie to egzemplarz.i na jaki język przełożony.
Co do Nowego Testamentu - sprawa jest jeszcze "gorsza" ale to już sobie sam poczytaj, również tutaj.

i wreszcie odpowiedź na Twoje pytanie:
Cytuj

...czy istnieje możliwość, że osoby spisujące NT dopasowały wszystko do treści ST? a jeśli nie, to dlaczego?
Nie.
Spisywanie odbywało się w identycznych warunkach jak spisywano ST - to, co zostało zapisane było natychmiast weryfikowane przez naocznych świadków i uczestników opowiadanych wydarzeń - wszystkie Ewangelie i Listy ukończono kilkadziesiąt lat po śmierci Jezusa.
Nie było więc po prostu możliwości fałszerstwa czy manipulacji bo natychmiast zostało by to wytknięte..
Przy tym pamiętać trzeba, że znaczna część świadków była jeśli nie otwarcie wroga temu, co opowiadali apostołowie to co najmniej nieprzychylna a jakoś nie zachowały się żadne pisma polemiczne.
Musiałoby być ich bardzo wiele gdyby cokolwiek w ich relacji "nie grało", a tymczasem - nie ma nic.
Owszem - jest kilka prześmiewczych i kpiących spisanych relacji ale poziomem nie odbiegają ani na jotę od na przykład opinii jakie można wyczytać na tym choćby forum: "Ja tam nie wiem bo nie czytałem ani się nie interesowałem ale według mnie to głupoty bo tak właśnie mi się wydaje, więc tak musi być". (Pozdrowionka dla bacy)
Ale nie ma żadnej polemicznej pracy kwestionującej czy to fakty o których piszą apostołowie czy to krytyki co do doktryny (poza "A bo to niemożliwe".)
Przy tym - kanon ST był w czasie spisywania Nowego zamknięty, zatem autorzy NT nie mieli szans czegoś "dopasowywać" z tej prostej przyczyny, że w Starym wszystko się ze sobą łączy, wzajemnie objaśnia i stanowi skończoną całość.

czy nie jest to przypadkiem historia ustna podrasowana do bieżących potrzeb dydaktyki historycznej?
No nie bardzo - jest jednak zawartych w ST całkiem sporo mocno niepochlebnych dla Żydów historii, w zasadzie jakby spojrzeć na to krytycznie to jest to opisana historia durnego narodu, nieustannie mimo pełnej świadomości marnującego swój dorobek i niweczącego po kolei każdą daną mu szansę.
Gdyby było to dobierane pod kątem potrzeb - pominięto by wiele opisów bezdennej głupoty skupiając się czy to na kasie Salomona, czy to na geniuszu politycznym Dawida i innych żydowskich przywódców.
Nawet i wtedy - zniknąłby mocno akcentowany udział Boga w osiągnięciu przez nich pozycji a ich osobiste osiągnięcia i przymioty byłyby chyba bardziej uwypuklone.

19-12-2010 - 20:27:24

Cytuj
mark13
no pięknie - wychodzi na to, że spoiwem plemion Izraela był mord założycielski – wymordowanie pierworodnych Egiptu, najprawdopodobniej dla opóźnienia pościgu (konieczność przeprowadzenia pogrzebu).

Tak a wcześniej Faraon nakazał wymordować wszystkich pierworodnych Izraela. Matka Mojżesza go uratował wrzucając go do koszyka a tam adoptowała go córka Faraona.

Bóg zatem odpłacił Egipcjanom (którzy ten rozkaz ochoczo egzekwowali) pięknym za nadobne.

Zauważ że to anioł Boga wymordował pierwotnych Egipcjan a nie Izraelici. Natomiast wcześniej to Egipcjanie mordowali pierworodnych Izraela.

Ponadto np wzięcie kosztowności od Egipcjan stanowiło sprawiedliwą zapłatę za lata pracy niewolniczej.

Ten sam Bóg zakazał Izraelitom w Swoim prawie gnębić cudzoziemców tak jak Egipcjanie gnębili Izraelitów z mocy prawa Egiptu!!!!

To dowodzi tego ze Bóg Izraela jest obrońcą uciśnionych, prześladowanych.
To dowodzi też że Jezus Chrystus wypowiadając błogosławieństwa w istocie był Synem Tego samego Boga Mojżesza, Abrahama, Noego.

Bóg Izraela, stworzyciel, zabronił porwań ludzi w celu uczynienia ich niewolnikami. Owszem w Izraelu było niewolnictwo ale byli to dłużnicy. Dziś sami jesteśmy w niewolnikami banków z powodu spłacania kredytów bądź długu publicznego.

24-12-2010 - 01:35:10

Cytuj
Gab
Tak a wcześniej Faraon nakazał wymordować wszystkich pierworodnych Izraela. Matka Mojżesza go uratował wrzucając go do koszyka a tam adoptowała go córka Faraona.

Ja tutaj widzę jeszcze jedną paralelę.

Żydzi z NKWD/UB/SB wymordowali Polaków ( zwłaszcza za przynależność do AK) bo Polacy wymordowali Żydów we wsi Jedwabne.
Podobnie brzmi?
Dla mnie tak, bo to są takie same GW'niane metody. Widać szkołę i rękę JHWH. Tym bardziej, że mordu w Jedwabne podobno osobiście nadzorował (z ramienia NKWD) ojciec Tego pijaczka który za jedwabne przepraszał w imieniu wszystkich Polaków.
Anonimowy użytkownik

24-12-2010 - 08:32:48

Tak jest Tokkotai - Jahwe to dodatkowo jest mason i założyciel Grupy Bildelberg.

24-12-2010 - 14:16:03

Cytuj
Leszek
Tak jest Tokkotai - Jahwe to dodatkowo jest mason i założyciel Grupy Bildelberg.

Znacznie niebezpieczniejsza na Polaków jest skrajnie faszystow... wróć Syjonistyczna grupa B'nai B'rith sprowadzona do kraju przez Kaczyńskich.
Bildelbergów bym się nie obawiał ( ot taka szopka medialna dla miłośników starych pierników smiling smiley ).



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-01-2011 22:33 przez Tokkotai.

12-01-2011 - 20:15:38

Chcę wtrącić parę słów.[ble, ble, ble]

Trzeba trochę przeczytać w poszukiwaniu punktu zaczepienia, pogółwkować i nie dać się wplątać w jakieś doktryny kościelne - wtedy jest szansa że dojdzie się samemu do jakiegoś rozsądnego wniosku.

A ja polecam Panu przeczytać regulamin który ma Pan obowiązek przestrzegać. Przestrzeganie regulaminu daje szansę uniknięcia bana.
Nikt nie wymaga by pisał Pan z sensem, natomiast MUSI Pan pisząc posty trzymać się tematu.
A jeśli już koniecznie musi Pan podzielić się z innymi rewelacjami, które buzują Panu w głowie - powinien Pan założyć osobny temat.

Zgodnie z obietnicą - usuwam Pańskie dywagacje traktujące o paru różnych rzeczach pomijając całkowicie meritum.

Pozdrawiam




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-01-2011 08:59 przez MOD_2.

14-01-2011 - 00:08:37

Tokkotai obecnie nie ma całego narodu Izraelskiego.
Dziesięć pokoleń Izraela zostało rozproszonych przez Babilończyków, po całym świecie.
Dwa pozostałe Judy i Lewiego zostały rozproszone przez Rzymian około roku 70. I była to kara za skazanie na śmierć oraz odrzucenie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa Nazaretańskiego.

Z chwilą zmartwychwstania Jezusa Chrystusa Stare Przymierze a zatem podstawa do funkcjonowanie narodu Izraelskiego przestała obowiązywać i powstało Nowe Przymierze. 12 synów Jakuba - Izraela protoplastów pokoleń Izraela zastąpiło 12 Apostołów Jezusa Chrystusa.

Judaizm jaki obecnie znamy są to żydzi dla których drogowskazem jest Talmud mający pierwszeństwo nad Torą.
Poczytaj sobie Talmud a dowiesz się dlaczego Jezus Chrystus określił w Apokalipsie judaizm jako "synagogę szatana".

Temat ten jest bardzo ciekawy, dlatego polecam tobie abyś się wysilił i postudiował go, a udawał mędrka.

14-01-2011 - 19:31:29

Cytuj
Gab
Tokkotai obecnie nie ma całego narodu Izraelskiego.
Dziesięć pokoleń Izraela zostało rozproszonych przez Babilończyków, po całym świecie.
Dwa pozostałe Judy i Lewiego zostały rozproszone przez Rzymian około roku 70. I była to kara za skazanie na śmierć oraz odrzucenie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa Nazaretańskiego.

Jezusa NAZAREJCZYKA panie mądralo a nie Nazarejskiego.

Miasto Genazareth powstało 80 lat po narodzeniu Jezusa na jego cześć, więc nie mógł się tam narodzić.

Nazarejczycy to jest nazwa grupy (sekty) Żydów którzy dążyli do odrodzenia wiary Żydowskiej.
Jezus Nazarejczyk był jednym z najważniejszych członków tej grupy bo razem ze swoim opiekunem i nauczycielem Józefem pochodził z rodziny królewskiej.

Dane w/g wywiadu z pewnym Żydem-badaczem-historykiem z Uniwersytetu w Jerozolimie.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-01-2011 19:34 przez Tokkotai.

14-01-2011 - 20:34:36

Gab - podejdź do sprawy trochę krytyczniej! Jeśli na ścianie ktoś napisze "laska do ruchania", to nie znaczy, że można to ruchać.
Nie wszystko co piszą musi być prawdą.

14-01-2011 - 21:26:13

Dlaczego Yahwe wyrżnął kogo chciał:
Ten post był wycięty, chociaż był na temat - nie wiem dlaczego go usunięto.
Otóż Yahwe był Bogiem Żydów ale w panteonie Bogów greckich był On Bogiem trzeciorzędowym czyli mniej ważnym. Zacznijmy od początku - wg moich dociekań jakieś 17 - 18 tysięcy lat temu Ziemię odwiedzili OBCY, którzy znaleźli tutaj doskonałe warunki nie tylko do życia ale również do wprowadzenia swoich genów i poprawienia tych istot, które znaleźli na Ziemi. Śmiem twierdzić, że oprócz klonowania ludzi, przywieźli ze sobą materiał genetyczny różnych zwierząt, które mogły być rozmnożone w doskonałych warunkach jakie stwarzała Ziemia. Czy specjalnie przylecieli do nas w jakimś konkretnym celu? - tego nie wiem, ale być może penetrowali zakątki naszej galaktyki i znaleźli NAS przypadkiem, więc musieli być na bardzo wysokim poziomie rozwoju. W Pismach Starotestamentowych jest mnóstwo informacji o ich wysokiej technice i ogromnej wiedzy.
A dlaczego Yahwe okazywał swoją brutalność względem innych plemion oraz nieposłusznych Żydów? Według mojej wiedzy nie tylko miał w tym swój cel, ale była to kwestia charakteru tego Starotestamentowego Boga. Załóżmy, że ktoś z Was jest na jego miejscu czyli znalazł się na obcej planecie wśród ludzi, którzy są dość prymitywni a Wam trzeba wracać za jakieś kilkadziesiąt lat (jesteście długowieczni), i musicie zgromadzić na drogę powrotną zapasy jedzenia i co się da (złoto, kamienie szlachetne, młode dziewczyny - dziewice itd..) Tak więc Yahwe rozpoczął swój plan od oddzielenia pewnej grupy ludzi od reszty (wybrał ludzi będących w niewoli, bo takich łatwiej przekonać). Przy okazji nakazał pożyczenie wszelkich przedmiotów i kosztowności ze złota od Egipcjan, które później "dobrowolnie" oddali za różne grzechy: przebłaganie, ofiara, zadośćuczynienie itd...( w ten sposób oskubał Egipcjan ze złota i kosztowności, a więc był bardzo przebiegły czyt. inteligentny). Tak wodził ich po pustyni przez 40 lat robiąc na nich pewne doświadczenia (manna). Kiedy już byli gotowi do walki rozpoczęli podbijanie innych plemion i grabienie cudzego mienia. W ofierze składano Yahwe ogromne ilości młodych owiec, cieląt i różnych kosztowności ...a po wygranej bitwie brano tylko dziewice - reszta była zabijana. Muszę tu nadmienić, że ówczesny człowiek traktowany był przez owych "GOŚCI" jak zwierzę - stworzono go jako niewolnika do ciężkich prac polowych, irygacyjnych, budowlanych ....i to właśnie ten biblijny RAJ był miejscem ciężkiej pracy klonów ludzkich, miejscem dalszego klonowania ludzi i poprawiania rasy. W innych źródłach znalazłem informację, że część z tych klonów pracowała ciężko w kopalniach współczesnej Afryki wydobywając złoto. Były opisywane różne przedziwne historie związane z buntem aniołów (czyli ochroniarzy albo wartowników) wśród naszych "GOSCI" - przecież oni byli zbyt szlachetni aby pracować ciężko w kopalniach i wydobywać złoto - i stąd te bunty. Jest tu zbyt mało miejsca aby opisać bardziej bogato historie Starotestamentowe. Tak więc zabijano i wręcz polowano na ludzi - Yahwe sam uwielbiał brać udział w tych polowaniach a jego plemię dość często statystowało i zbierało łupy po trupach. Jeżeli ktoś lubi polowania na zwierzynę więc będzie mógł łatwiej zrozumieć zachowanie "myśliwego" Yahwe. Jeżeli tak postawimy sprawę, wtedy zachowanie Boga Żydów wcale nie wydaje się dziwne. Tutaj trzeba dodać ,że po dokonaniu ulepszenia gatunku ludzkiego (niewolników), Bogowie (Elohim) zauważyli że rodzą się ludziom piękne kobiety, więc zaczęli z nimi uprawiać sex, mieszając się - stwarzali nowy gatunek człowieka ze swoimi genami. A ponieważ nasi GOŚCIE spędzili na Ziemi sporo czasu, więc nie mogli nic nie robić i tylko się nudzić - nauczyli więc naszych sztuki budowlanej (zaczęto od świątyń), matematyki, geometrii, astronomii i wielu potrzebnych nauk. Nawiasem mówiąc twierdzenie Pitagorasa wcale nie wymyślili ludzie - to nauka przywieziona przez naszych "gości". Gdyby nie spalenie Biblioteki Aleksandryjskiej przez motłoch chrześcijański, mielibyśmy teraz zupełnie inną wiedzę o świecie i naszej historii antycznej a ludzkość nie zostałaby cofnięta przez chrześcijaństwo na jakieś 300 do 400 lat.

To wpływy chrześcijaństwa wpoiły nam wiarę, że Bóg jest dobry, jest miłością i tego typu dyrdymały. W ST jest jasno napisane że człowiek musi zdobywać wiedzę a nie modlić się do namalowanych obrazków. Jest to część wiedzy pozostawionej nam przez naszych gości i zapisanej tak, abyśmy (jak zmądrzejemy) nie zagubili tej wiedzy - bo być może ONI czekać będą na NASZĄ rewizytę - kiedyś. Nie wolno również modlić się do TRUPA , bo to jest bałwochwalstwo i nic nie daje, natomiast uwłacza godności ludzkiej (jeżeli ktoś jeszcze ją ma).

I przestańcie nawijać o Bogach bo świadczy to o bardzo dużym zindoktrynowaniu całych narodów przez KK a więc o tym, że człowiek jeszcze nie zdołał się otrząsnąć po tych cudownych dogmatach i świętej Inkwizycji - NIE BÓJCIE SIĘ ! Już Wam nic nie grozi !! Wyjdźcie z tych nor !

Trzeba trochę przeczytać w poszukiwaniu punktu zaczepienia, pogółwkować i nie dać się wplątać w jakieś doktryny kościelne - wtedy jest szansa że dojdzie się samemu do jakiegoś rozsądnego wniosku.
Anonimowy użytkownik

14-01-2011 - 22:01:56

Ten post był wycięty, chociaż był na temat - nie wiem dlaczego go usunięto.
Może dlatego:
Zacznijmy od początku - wg moich dociekań jakieś 17 - 18 tysięcy lat temu Ziemię odwiedzili OBCY,
smiling smiley

I pewnie dlatego, że ZNOWU tylko wydaje Ci się, że napisałeś coś na temat.
Według mojej wiedzy nie tylko miał w tym swój cel, ale była to kwestia charakteru tego Starotestamentowego Boga.
Wiedzy pozyskanej od OBCYCH?
Porwali Cię? smiling smiley

Gdyby nie spalenie Biblioteki Aleksandryjskiej przez motłoch chrześcijański
To Cezar był chrześcijaninem?
Bo to kiedy zdobywał Egipt to znacząca większość biblioteki spłonęła...

I przestańcie nawijać o Bogach bo świadczy to o bardzo dużym zindoktrynowaniu całych narodów przez KK a więc o tym, że człowiek jeszcze nie zdołał się otrząsnąć po tych cudownych dogmatach i świętej Inkwizycji - NIE BÓJCIE SIĘ ! Już Wam nic nie grozi !! Wyjdźcie z tych nor !
mwaza - królowa Bona nie żyje i oprócz kościoła katolickiego coś tam na świecie istnieje.
I powiedz no - dlaczego to właściwie ktoś ma przestać "nawijać"?

Trzeba trochę przeczytać w poszukiwaniu punktu zaczepienia, pogółwkować i nie dać się wplątać w jakieś doktryny kościelne - wtedy jest szansa że dojdzie się samemu do jakiegoś rozsądnego wniosku.
Tak jest - Däniken to to dopiero gość!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-01-2011 22:04 przez Leszek.

14-01-2011 - 22:15:34

Usunięto go dlatego, że był dla wielu wierzących obraźliwy ! Przecież ja nie zamierzam nikogo obrażać - wyrażam tylko swoją opinie na określony temat. Wierzący sami czują sie winni za innych - chyba nie powinni tak reagować. Wiedz, że w każdy ma prawo mieć swoje zdanie, bo inaczej byłoby jak w KOMUNIE, więc powinieneś to uszanować. Ja mam inne doświadczenia więc o tym piszę a może ktoś mnie natknie i nagle dostanę OLŚNIENIA (światłość spłynie na mnie i będę uzdrowiony) albo pójdę do PIEKŁA! Ale spoko, lubię ciepełko i to jeszcze gratis !

14-01-2011 - 22:22:07

Cytuj
mwaza1
...albo pójdę do PIEKŁA! Ale spoko, lubię ciepełko i to jeszcze gratis !

Według "Tybetanskiej księgi umarłych" (tyb.བར་དོ་ཐོས་གྲོལ : bar-do thos-grol) są dwa rodzaje piekła: gorące i zimne.
Tak więc Kol. Mwaza1 nie ciesz się za wcześnie. zawsze możesz trafić do tego zimnego hot smiley
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6241, Posty: 45416, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 91, Posty: 2686.