Dlaczego prawica to zazwyczaj oszołomy religijne

Wysłane przez predator 

02-12-2012 - 22:25:13

Mam takie pytanie - i interesuje mnie znalezienie na nie odpowiedzi (nie piszę żeby się z kimś kłócić czy przekrzykiwać).

Wytłumaczcie mi dlaczego organizacje i osoby reprezentujące poglądy podobne do moich (czyli mniej więcej to co głosi Korwin) to zazwyczaj oszołomy religijne? Skąd się bierze ta prawidłowość?

Ja np. jestem ateistą i nie kumam jak człowiek myślący logicznie i racjonalnie może być wyznawcą religii. Ale już abstrahując od kwestii wiary, która powinna być sprawą indywidualną, wytłumaczcie mi skąd się bierze powyższa zależność?

25-04-2013 - 10:01:44

Bardzo ciekawe zagadnienie! Pytanie można odwrócić: czemu większość ateistów to marksiści-socjaliści? Z moich obserwacji wynika, że większość ateistów wcale nie jest inspirowana racjonalizmem, lecz marksizmem (vide: Palikot, ludzie od "Faktów i Mitów" itd; jeszcze nie znam tylko poglądów gospodarczych Dawkinsa...)

27-04-2013 - 12:02:01

Niestety wyciągasz zbyt daleko idące wnioski..... Światopogląd to sprawa indywidualna lecz dla większości wynika ona z dalekiej przeszłości. Niektórzy nazywają to tradycją, ale tak naprawdę to przekaz naszych zalęknionych rodziców, dziadków i dalszych pokoleń powoduje takie a nie inne zachowania - (mam tutaj na myśli zjawisko konformizmu, które na co dzień występuje a którego ludzie sobie nie uświadamiają)...
JKM przecież tłumaczył, że on sam może wcale nie być religijnym ale oficjalnie należy przyjąć jakąś religię ze względu na ........ domyślam się, że chodziło mu o jakieś "lepsze" zasady moralne społeczeństwa katolickiego (z czym nie wszyscy mogą się zgodzić). Rzeczywiście religia mogła być dobra dla ludzi w średniowieczu, kiedy nijak nie mogli sobie wytłumaczyć otaczającej ich rzeczywistości. Teraz jasno widać, że jedni pasożytują na innych w różnych sektorach społecznego życia: partie polityczne, sekty religijne, związki zawodowe itd... każdy próbuje wykiwać "bliźniego" aby on miał lepiej. Jednym słowem ukryte prawo dżungli.
Ludzie tzw. prawicy być może w większości są katolikami ale również są i tacy, którzy nie są wierzącymi i na forum nie eksponują swojego światopoglądu. Ludzie biorą swoje przekonania z przeszłości Polaków, kojarząc sobie wolność z uczciwością i wiarą. A wystarczy przeczytać fragmenty NT, na którym opiera się wiara katolicka i już można wyleczyć się z zabobonów, mitów i całej tej naciąganej wiary w boskość Żyda Jezusa. Wiara w mity nie czyni człowieka lepszym!

27-04-2013 - 22:14:44

Cytuj
predator
Wytłumaczcie mi dlaczego organizacje i osoby reprezentujące poglądy podobne do moich (czyli mniej więcej to co głosi Korwin) to zazwyczaj oszołomy religijne? Skąd się bierze ta prawidłowość?

Co rozumiesz przez "religijnych oszołomów"? Ludzi religijnych? Fanatyków?

Ja bardziej stawiałbym na prawidłowość chrześcijaństwo(a właściwie katolicyzm) a poglądy "korwinistyczne". Skąd się bierze taka prawidłowość? Z samego charakteru tej religii.Otóż chrześcijaństwo jest jedyną chyba religią, która akcentuje indywidualny charakter relacji człowieka z bóstwem i to, ze Bóg każdego człowieka traktuje oddzielnie. Kultura zbudowana na takim założeniu konsekwentnie widzi człowieka jako jednostkę, a nie tylko część jakiegoś kolektywu, typu klanu, czy plemienia. Logiczne jest, ze taki indywidualny człowiek posiada prawo do zatrzymania dla siebie większości owoców swojej pracy a nie musi się nimi dzielić z kolektywem. Jeżeli zatem wymyśli coś, co zwiększa wydajność pracy, to korzyści z tego wynalazku są dla niego oczywiste. ect. ect.
Dlatego podzielania poglądów Korwina wychodzi z samych założeń tej religii.

Zresztą bycie osobą religijną nie czyni automatycznie prawicowcem. Taki Iran jest państwem socjalistycznym z odchyłkami w stronę komunizmu , mimo iż jest rządzony przez religijnych fanatyków (wynika to częściowo z samej natury Islamu). Także w Polsce mamy "katolicki" i "prawicowy" PiS chcący nacjonalizować banki , podwyższać podatki dla najpracowitszych itd. Więc nie za bardzo widzę prawidłowości "religijny oszołom" - prawicowiec.

Cytuj
predator
Ja np. jestem ateistą i nie kumam jak człowiek myślący logicznie i racjonalnie może być wyznawcą religii.

Hmm. Myślę , że wynika to albo ze skojarzenia religianta z moherem/kreacjonistą/islamistą(niepotrzebne skreślić) albo po prostu z niewiedzy.

Cytuj
x210
Pytanie można odwrócić: czemu większość ateistów to marksiści-socjaliści? Z moich obserwacji wynika, że większość ateistów wcale nie jest inspirowana racjonalizmem, lecz marksizmem (vide: Palikot, ludzie od "Faktów i Mitów" itd;

Odpowiedź jest bardzo prosta. Bo to nie są ateiści,spinning smiley sticking its tongue out , tylko się za takich uważają. Wystarczy poczytać sobie czasem "FiM" by się o tym przekonać. Czego tam nie ma! Objawienia UFO w Fatimie, niezwykłe sukcesy i nieprawdopodobne zdolności jasnowidza z Człuchowa(nawet numer do niego podali), inkwizycja paląca czarownice na stosie,KRK zwalczający naukę , Majowie latający w kosmosie,głoszenie rewelacji o udowodnionej naukowo telepatii. Nawet kreacjoniści mogą liczyć na medialne wsparcie „Faktów i mitów”, jeżeli tylko zadeklarują wrogość wobec katolików. smiling bouncing smiley . Jednym słowem wszystko co interesuje "ateistę , racjonalistę , wolnomyśliciela" No i oczywiście teksty o tym "wspaniałym" PRL-u w którym każdy miał pracę , klechy były trzymane za mordę itd.

Większość osób uważających się za ateistów po prostu jest zaboboniarzami wierzącymi w "sprawiedliwość społeczną" , proroctwa Oriona , UFO , energoterapię , niuejdż itd.

Realnych ateistów , jest tylu co kot napłakał(szczególnie w Polsce) i nie są(a wręcz nie mogą być) lewakami.


Cytuj
x210
jeszcze nie znam tylko poglądów gospodarczych Dawkinsa...)

Z Dawkinsem to jest strasznie skomplikowana sprawa. Bez wątpienia jest on prawdziwym ateistą , ale z drugiej strony od czasów "Boga urojonego" zaczął schlebiać tępej antyklerykalnej tłuszczy i jej idolom. Takiego Hichensa (totalnego nieuka i zdeklarowanego trockistę) Dawkins uważał za wartościowego człowieka , więc naprawdę ciężko się aktualnie połapać jakie poglądy wyznaje(jakbyś zapytał przed wydaniem "BU" było by łatwiej"


Cytuj
mwaza1
Światopogląd to sprawa indywidualna lecz dla większości wynika ona z dalekiej przeszłości. Niektórzy nazywają to tradycją, ale tak naprawdę to przekaz naszych zalęknionych rodziców, dziadków i dalszych pokoleń powoduje takie a nie inne zachowania

Nie za bardzo. W takiej Szwecji odrzucono wynikające z dalekiej przeszłości wierzenia przekazane przez zalęknionych przodków i zastąpiono je wiarą w czary , niuejdze i fengszuje. Po prostu 95% populacji zawsze będzie wyznawać jakieś wierzenia i religie. Pozostałe 5% może , ale nie musi. Dlatego dobrze jest , gdy wyznaje ono(społeczeństwo) religię która przynosi korzyści.

BTW Dlaczego zalęknieni?

Cytuj
mwaza1
JKM przecież tłumaczył, że on sam może wcale nie być religijnym ale oficjalnie należy przyjąć jakąś religię ze względu na ........ domyślam się, że chodziło mu o jakieś "lepsze" zasady moralne społeczeństwa katolickiego (z czym nie wszyscy mogą się zgodzić).

Nie tylko chodzi o lepsze zasady moralne.
1.Chrześcijaństwo jest taką etyką na skróty ,w przystępny dla mas sposób uzasadnia dlaczego należy zachowywać się tak a nie inaczej. Społeczeństwa pozbawiane takiego bodźca np: ZSRR potem mają duże problemy z etyką. Weż zresztą wytłumacz takiemu Kowalskiemu(w przystępny sposób) , bez odwoływania się do żadnych bogów i bytów nadprzyrodzonych , dlaczego ma np:nie kraść.

2.Przekazuje opisany przeze mnie na początku etos. Proszę zauważyć że kraje Christianitas zawsze rozwijały się znacznie szybciej niż kraje innych cywilizacji. Także dzisiaj kraje o silnym wpływie chrześcijaństwa na społeczeństwo rozwijają się szybciej niż zdominowane przez inne religie lub "zateizowane". (co świetnie widać w Europie).

Innymi słowy , po prostu opłaca się by społeczeństwo było chrześcijańskie.

Cytuj
mwaza1
Rzeczywiście religia mogła być dobra dla ludzi w średniowieczu, kiedy nijak nie mogli sobie wytłumaczyć otaczającej ich rzeczywistości.

Ke? A co to ma wspólnego? Religia(przynajmniej katolicka) nie odpowiada na pytanie jak(powstał świat)? , ale dlaczego? Dodatkowo katolicyzm uważa że świat został stworzony racjonalnie przez racjonalnego i osobowego, podobnego do człowieka, Boga. I dzięki czemu można go racjonalnie i rozumowo badać.
(Dziwnym zbiegiem okoliczności okazuje się, że świat rzeczywiście jest zbudowany racjonalnie).

Cytuj
mwaza1
Teraz jasno widać, że jedni pasożytują na innych w różnych sektorach społecznego życia

Pasożytem społecznym jest osoba, którą społeczeństwo musi utrzymywać pod przymusem podatkowym, a nie taka, która sprzedaje na wolnym rynku jakieś dobra i usługi na które jest popyt.  sad smiley


Cytuj
mwaza1
Ludzie tzw. prawicy być może w większości są katolikami ale również są i tacy, którzy nie są wierzącymi i na forum nie eksponują swojego światopoglądu.


Oczywiście. Jest ich co prawda niewielu , ale środowiska prawicowe to chyba jedyne miejsce(no dobra może i w środowiskach centrowych też paru się znajdzie), gdzie można znaleźć prawdziwych ateistów.

Cytuj
mwaza1
A wystarczy przeczytać fragmenty NT, na którym opiera się wiara katolicka i już można wyleczyć się z zabobonów, mitów i całej tej naciąganej wiary w boskość Żyda Jezusa.

O , a na których to fragmentach NT oparta jest wiara katolicka i dlaczego interpretacja mwazy jest lepsza niż KRK? Zresztą nawet jeśli cała ta boskość Jezusa jest tylko wymysłem , to i tak opłaca się wierzyć w ten wymysł.

Cytuj
mwaza1
Wiara w mity nie czyni człowieka lepszym!

Oczywiście. Za to wiara katolicka(chrześcijańska) czyni społeczeństwa zamożniejszymi i lepiej rozwiniętymi grinning smiley.

"The greatest good is knowledge, and the greatest evil is ignorance."

" Today 'Need' is wanting someone else's money, 'Greed' is wanting to keep your own money, and 'Compassion' is when politicians arrange the transfer.' sad smiley

19-05-2013 - 22:24:45

Niestety nie zasubskrybowałem tego wątku i dopiero teraz do niego powróciłem. Bardzo dziękuję za udzielone odpowiedzi.

To co pisze x20, czyli parafraza mojego pytania "czemu większość ateistów to marksiści-socjaliści" to jest dokładnie ten sam problem który mnie nurtuje. Czyli skąd się bierze ten stereotyp. Wydaje mi się że historycznie musiało nastąpić kiedyś jakieś "rozerwanie" tych dwóch nurtów, może np. w epoce komunizmu, który promował ateizm i w jakiś sposób połączył to pojęcie z postawą socjalistyczną. Z drugiej strony utworzył się obóz związany z religią o poglądach wolnościowych. Wydaje mi się że takie połączenie funkcjonuje do dziś, chociaż w mojej opinii te dwie kwestie są zupełnie ze sobą niezwiązane światopoglądowo.

A szczerze mówiąc mi jako ateiście trudno się myślowo "zjednoczyć" z grupą ludzi która mimo podobnych poglądów polityczno-gospodarczych intensywnie wyznają i afiszują się z religią.

Z pozostałych przytoczonych tez wyłania się wniosek, który zresztą sam też wysnułem. Religia jest potrzebna jako element definiujący pewne zasady etyczne dla mas, które nie rozumieją pewnych rzeczy i do których sami nie doszli. Dla mnie jest ona niepotrzebna. Potrafię być człowiekiem uczciwym i etycznym bez powiązania tych pojęć z zagadnieniem religii, ale wychodzi na to że większość ludzi musi mieć jakiś bacik. Jednak co ciekawe okazuje się że człowiek, będący zwierzęciem społecznym, ma te zasady wpisane w swój byt (bo bez tego nie można byłoby budować społeczeństwo) i żadna religia do tego nie jest potrzebna. Dlatego dla mnie zawsze religia jest jednak uosobieniem pewnej ciemnoty. Uważam to za rzecz, która była kiedyś potrzebna, żeby ukszałtować społeczeństwo, lecz w dzisiejszych czasach już zupełnie niepotrzebna, wręcz szkodliwa.

Odpowiadając na pytania, to:

Cytuj
Nagash38
Co rozumiesz przez "religijnych oszołomów"? Ludzi religijnych? Fanatyków?

Za oszołomów uznaję ludzi, którzy na każdym kroku podkreślają swoją przynależność religijną i w każdej użytej argumentacji odnoszą się do religii. Nie zawsze nie zgadzam się z ich poglądami (mimo innych motywacji), jednak ja uważam religię (lub jej brak) za coś osobistego. Tak samo nie podoba mi się jak "homosie" afiszują się ze swoim homoseksualizmem, bo to jest ich prywatna sprawa, którą nie powinni zasypywać innych ludzi. Jeśli tak mają to jest po prostu ich sprawa a ja nie potrzebuję w ogóle o tym wiedzieć jeśli np. dyskutujemy o polityce. Tą samą inwazyjność, jeśli chodzi o tematy zupełnie z tym nie związane, obserwuję właśnie w kwestiach religijnych.

Cytuj
Nagash38
Hmm. Myślę , że wynika to albo ze skojarzenia religianta z moherem/kreacjonistą/islamistą(niepotrzebne skreślić) albo po prostu z niewiedzy.

Nie, ja po prostu nie jestem w stanie zrozumieć faktu że inteligentnemu, zdrowo myślącemu człowiekowi (nie musi być moherem, fanatykiem itp) w ogóle może przez myśl przejść żeby być wyznawcą jakiejś religii czy innego gusła. Moje pytanie jednak wynika z tego, że spotkałem mnóstwo inteligentnych i naprawdę wartościowych ludzi, pomimo faktu bycia wyznawcami religii. Jest to dla mnie niezrozumiały fenomen.

Przy okazji chciałbym tutaj jeszcze oddzielić kwestię religii od Boga. Bóg to może być indywidualna sprawa związana z postrzeganiem świata przez konkretną jednostkę. To może być zupełnie coś innego u człowieka A i człowieka B. Mi chodzi o religię. Np. to że przychodzi grupa osób w jedno miejsce, jeden gość (ksiądz) śpiewa jakieś utarte i te same teksty, inni mu odpowiadają, siadają, wstają klękają. To jakiś dla mnie śmieszny psycho-trans. A później jeszcze idziesz do niego pogadać i coś załatwić (zdarzyło mi się), i okazuje się że jest to infantylny i pazerny człowiek. Nie jestem w stanie tego pojąć.

21-05-2013 - 23:03:57

"Nie, ja po prostu nie jestem w stanie zrozumieć faktu że inteligentnemu, zdrowo myślącemu człowiekowi (nie musi być moherem, fanatykiem itp) w ogóle może przez myśl przejść żeby być wyznawcą jakiejś religii czy innego gusła."

Moim zdaniem NIE ma ludzi niewierzących, każdy w coś lub kogoś wierzy, bo taka jest nasza natura.
Ateiści wierzą np. w Świecki Kościół Towarzysza Marksa, albo oświeceniowy racjonalizm i pozytywistyczno-empiryczny scjentyzm.

Z doświadczenia wiem jak się ciężko dyskutuje z psychologami-racjonalistami, którzy odrzucają "a priori" wszystko na co nie można znaleźć dowodu naukowego. To przybiera często formę fanatyzmu. "Kult nauki i rozumu" to więc też religia, choć racjonaliści i empiriokrytycyści uważają inaczej.

Freud również był człowiekiem wierzącym - wierzył, że jego teorie zostaną w przyszłości empirycznie zweryfikowane. Bronił zaciekle tzw. światopogladu naukowego, mimo że sama psychoanaliza ma właśnie charakter nie-naukowy w znaczeniu "twardych" nauk przyrodniczych (za to cenił Freuda von Mises).

22-05-2013 - 09:56:13

Z tego, co widzę to osoby takie jak JKM i zwolennicy Nowej Prawicy to liberałowie i przeciwnicy wszelkiej religii i Boga!



[www.traditia.fora.pl]


[www.traditia.fora.pl]


Dlaczego liberalizm jest nie do pogodzenia z Wiarą Chrześcijańską? Ponieważ liberał mówi ''róbcie co chcecie'', a Chrześcijanin powie ''Należy słuchać Boga ie człowieka''. Liberałowie przyzwalają na wszelką samowolkę, a Chrześcijanie nie!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-05-2017 17:43 przez ktos.

22-05-2013 - 10:58:18

"Nowa prawica została założona przez ludzi lewicy"

Tak mogliby powiedzieć 200 lat temu zwolennicy "ancien regime'u".
Pojęcia "prawica" i "lewica" uległy zmianie, jeśli Pan nie zauważył.


"Nowa prawica opiera się na tradycji pierwotnej"

A to dobre:-) Korwin tradycjonalista integralnym - jak na razie jeszcze się nie stroi tak jak Frithjof Schuon (www.youtube.com/watch?v=VGiKDhwdrcA)
Zresztą tradycjonalizm integralny to żadna lewicowa trucizna, tylko "skrajna prawica prawicy" (podział prawicy prof. Bartyzela).

Poza tym raz pisze Pan, że Nowa Prawica = tradycj. integralny, innym razem, że to liberałowie. Tradycjonaliści integralni są najbardziej anty-liberalni w każdym tego słowa znaczeniu (lewicowym, czy prawicowym). Liberalizm jest ideologią modernistyczną, a oni odrzucają modernizm wszelaki.


"Ponieważ liberał mówi ''róbcie co chcecie'', a Chrześcijanin powie ''Należy słuchać Boga ie człowieka''. Liberałowie przyzwalają na wszelką samowolkę, a Chrześcijanie nie!"

Ja się uważam za liberała w klasycznym znaczeniu. "Róbta co chceta" to hasło liberalizmu współczesnego - lewicowego. Liberalizm klasyczny nie dopuszcza
relatywizmu moralnego. Korwin też niejednokrotnie mówił, że liberalizm nie oznacza tolerancji wszystkiego!

Liberalizm jest zgodny z nauczaniem KK, o tyle o ile akcentuje "wolny wybór" jednostki.
Jaki sens miałaby koncepcja "wolnej woli", jeśliby każdy musiał wybierać tylko dobro?


''Uważana za wartość absolutną wolność jednostki, wypisana na sztandarach lóż, przerodziła się szybko w swawolę i w występek. Skutki tego obserwujemy: zawrotny wzrost przestępczości w Europie, szerząca się niemoralność, atak (zaplanowany - o czym mieliśmy okazję się przekonać) na rodzinę poprzez rozwody, wolne związki, środki antykoncepcyjne, promocję aborcji i homoseksualizmu, pornografię i narkotyki. Ale na tym z pewnością nie koniec... ''

Myślę, że do do występków, o których Pan pisze przyczynili się liberałowie, aczkolwiek ci lewicowo-libertyńscy.


''Na płaszczyźnie polityki szczebla krajowego cała gra jest dla wnikliwego obserwatora dość przejrzysta: działacze tzw. lewicy dwoją się i troją , by psuć rodzinę, system oświaty, porządek, wojsko, słowem: podstawy tradycyjnego społeczeństwa, w imię egalitarnego, pacyfistycznego, laickiego liberalizmu, podczas gdy działacze tzw. prawicy podkopują drobny przemysł, rzemiosło, małe gospodarstwa rolne i drobny handel w imię wzrostu zamożności społeczeństwa i zasad wolnego rynku - czyli liberalizmu gospodarczego."

Z pierwszą częścią wywodu zgadzam się.
Działacze tzw. prawicy podkopują drobny przemysł... w imię wzrostu zamożności społeczeństwa i zasad wolnego rynku??? Bełkot.
Wolnorynkowcy popierają właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa, a nie korporacjonistyczne kolosy, ale generalnie "wolny rynek" jak nazwa wskazuje jest WOLNY - tzn. nikt przy nim od zewnątrz nie gmera, więc prawicowcy tu nie mają nic do powiedzenia, czy podkopywania.


Generalnie te wywody są tyle samo warte ile wywody na temat rzekomego satanizmu, zepsucia moralnego i libertynizmu Freuda, o których można przeczytać u takich oszołomów jak David Duke, czy Henry Makow.

Na koniec dodam, że stawianie Evoli w jednej linii z Schuonem i Guenonem jest nieporozumieniem. CI dwaj ostatni odżegnywali się od faszysty i okultysty Evoli.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 22-05-2013 11:13 przez poszukiwacz_prawdy.

22-05-2013 - 19:20:21

Cytuj
predator
To co pisze x20, czyli parafraza mojego pytania "czemu większość ateistów to marksiści-socjaliści" to jest dokładnie ten sam problem który mnie nurtuje. Czyli skąd się bierze ten stereotyp. Wydaje mi się że historycznie musiało nastąpić kiedyś jakieś "rozerwanie" tych dwóch nurtów, może np. w epoce komunizmu, który promował ateizm i w jakiś sposób połączył to pojęcie z postawą socjalistyczną. Z drugiej strony utworzył się obóz związany z religią o poglądach wolnościowych. Wydaje mi się że takie połączenie funkcjonuje do dziś, chociaż w mojej opinii te dwie kwestie są zupełnie ze sobą niezwiązane światopoglądowo.

Na ten temat można by napisać kilka artykułów(właściwie to takie teksty już powstały , ale staram się nie wrzucać samych linków w odpowiedzi)

Zacznijmy od tego , że pojęcie "ateizm" zostało rozmyte i zawłaszczone przez marksistów , leninistów itd.
Doszło nawet do tego ,że ateistami nazywają się nawet realianie eye popping smiley

Nie chcę tu pisać wykładu ,dlatego postaram się streszczać. Jeśli będzie coś niezrozumiałego ,to postaram się to wyjaśnić w następnym poście.

Ateizm jest różnie definiowany , ale powstała tylko jedna jego spójna, logiczna i wewnętrznie niesprzeczna definicja.
Jej autorem jest Dawkins i zamieścił ją on w swojej (chyba najlepszej) książce "Ślepy zegarmistrz".
Wg. Dawkinsa ateizm bez teorii ewolucji nie jest intelektualnie możliwy.
Dlaczego? Ponieważ ewolucja pozwala na wyjaśnienie powstania i zmiany gatunków istot żywych w sposób materialistyczny, naukowy, bez odwoływania się do żadnej transcendencji.
Dawkins przykłada taką światopoglądową wagę do ewolucji ponieważ organizmy żywe są na tyle skomplikowane , że wyglądają na inteligentnie zaprojektowane(tzw.projektoidy). Dlatego też uważa , że istnienie i właściwości projektoidów, wymagają jakiegoś wyjaśnienia. Wyjaśnienia albo w kategoriach naukowych, jak to robi darwinowski dobór naturalny, albo w kategoriach religijnych, jedynych dostępnych przed Darwinem.

Dlatego też wg. Dawkinsa przed rokiem 1859 nie było żadnych ateistów.

O ile jest to bardzo dobra koncepcja ,to jednak zbyt skrajna. Osobiście uważam , że lepsza jest zmodyfikowana wersja zaproponowana przez pana Adamczyka. Wg. niej by być ateistą trzeba posiadać alternatywny wobec religijnego sposób na wytłumaczenie istnienia otaczającej nas rzeczywistości. Takiego alternatywnego sposobu dostarcza jedynie nauka, zatem nie można być ateistą będąc naukowym ignorantem. Dzięki temu można przesunąć datę graniczną z 1859 na 1687(powstanie mechaniki klasycznej)

Tak czy siak , taki ateizm jest światopoglądem dla elit. Dlatego też od razu pojawiły się różne typki chcące podpiąć się pod ten światopogląd. Byli to protoplaści dzisiejszych tzw. "ateistów". np: Diderot. Przebywał on gościnnie na dworze carycy Katarzyny głosząc poglądy ateistyczne. O polemikę z nim poproszono również goszczącego tam Eulera. Matematyk nie dał się prosić, rozpisał kredą na tablicy skomplikowane równanie, rozwiązał je i pokazując wynik Diderotowi stwierdził "x=(1+1/n)^n, a zatem Bóg istnieje, co Pan na to?". Skołowany Diderot, który był kompletnym algebraicznym analfabetą (ale zapewne sądził, że reprezentuje światopogląd "naukowy"winking smiley i nie mogąc znaleźć żadnej odpowiedzi po prostu się zmył.

Takie różne "naukowe" indywidua wprowadzały "republikę rozumu" we Francji , prowadziły walkę z ciemnotą i zabobonem w ZSRR.
Po prostu dla nich "ateizm" stał się pretekstem do grabienia i likwidacji osób wg. nich niegotowych na "nowy wspaniały świat".

A jako ,że ich wersja "ateizmu" nie wymagała jakiejkolwiek wiedzy czy inteligencji , głosiła zagrabienie bogactwa arystokracji/burżujom/kułakom/klechom i rozdanie jej "potrzebującym" ,to rozumiesz chyba że trafiała ona do mas i zdobywała popularność. Podczas gdy faktyczny ateizm był reprezentowany przez garstkę elit intelektualnych , które żadnych lotnych idei nie głosiły , a przynależność do nich wymagała wielkiego wysiłku intelektualnego.
Dlatego też marksizm-leninizm jest, czy się to komuś podoba czy nie, jedynym przykładem "ateizmu praktycznego". Zdolnego do rozprzestrzenienia się w społeczeństwie.



Dlatego też dzisiejsi "ateiści" to przeważnie osoby ciemne , zabobonne i niewykształcone. Co zresztą widać po kierowanych do nich mediach.
Prawdziwych ateistów jest tak mało , że są właściwie niezauważalni. Nawet taki wolnorynkowy rynek jak prasa w Polsce nie oferuje ani jednej gazety dla ateistów , co oznacza że target czytelniczy jest właściwie zerowy. Za to media skierowane dla "ateistów" są bardzo szerokie. Mamy "FiM" , jego radiowe wydanie(radio "FiM), (ir)racjonalistę, książki wydawnictwa czarnej owcy i wiele innych. Wszystkie ww.media są piewcami marksizmu ,"racjonalizmu" i "nauki"
Podobnie jest z "ateistycznymi" autorytetami. Wystarczy sięgnąć do książki "Niezbednik ateisty" , żeby się przekonać o reprezentowanym przez nich światopoglądzie.

Zauważ , że w Polsce ateizmu nie deklaruje żaden naukowiec z jakimkolwiek zauważalnym dorobkiem, ani nawet żaden popularyzator nauki. Mamy samych filozofów, publicystów politycznych, oraz "działaczy" skrajnie lewackich ugrupowań. Po śmierci Lema i Religi nie ma już nawet żadnego publicznie znanego ateisty.
Zresztą nawet jeśli jest w Polsce jakiś ateista-naukowiec , to nie dziwię się ,że się nie deklaruje jako taki. Ja tam bym już wolał być uważany za kreacjonistę ,niż być identyfikowany z towarzystwem takich totalnych szumowin jak Kotliński, Agnosiewicz, Hartman, Biedroń, czy Rozenek. sad smiley

Nie wiem czy znasz się na nauce , ale jeśli jesteś niewierzącym liberałem , to wiedz , że jesteś niezwykle rzadkim okazem.

Jeśli chodzi o zależność między religią a liberalizmem gospodarczym , to rozpisałem się na ten temat w poprzednim poście.



Cytuj
predator
A szczerze mówiąc mi jako ateiście trudno się myślowo "zjednoczyć" z grupą ludzi która mimo podobnych poglądów polityczno-gospodarczych intensywnie wyznają i afiszują się z religią.

Ja nie mam problemu by identyfikować się z ateistami-liberałami , więc sam musisz jakoś rozwiązać swój problem.
Ba! Jakby taka osoba wystartowała w wyborach ,chętnie bym na nią zagłosował. smiling smiley


Cytuj
predator
Z pozostałych przytoczonych tez wyłania się wniosek, który zresztą sam też wysnułem. Religia jest potrzebna jako element definiujący pewne zasady etyczne dla mas, które nie rozumieją pewnych rzeczy i do których sami nie doszli. Dla mnie jest ona niepotrzebna. Potrafię być człowiekiem uczciwym i etycznym bez powiązania tych pojęć z zagadnieniem religii, ale wychodzi na to że większość ludzi musi mieć jakiś bacik. Jednak co ciekawe okazuje się że człowiek, będący zwierzęciem społecznym, ma te zasady wpisane w swój byt (bo bez tego nie można byłoby budować społeczeństwo) i żadna religia do tego nie jest potrzebna. Dlatego dla mnie zawsze religia jest jednak uosobieniem pewnej ciemnoty. Uważam to za rzecz, która była kiedyś potrzebna, żeby ukszałtować społeczeństwo, lecz w dzisiejszych czasach już zupełnie niepotrzebna, wręcz szkodliwa.

Nadal jest potrzebna. Widzisz , człowiek faktycznie ma pewne zasady wpisane w swój byt(a właściwie swoje geny). Jednak nasza genetyczna , ewolucyjna moralność jest moralnością szowinistyczno-plemienną , zwaną także „moralnością kalego”. Tą samą moralnością kierują się zwierzęta , jak i wiele kultur i religii(np:islam). Ogólnie opiera się ona na prostych zasadach „ja ukraść coś komuś – dobrze , ktoś ukraść coś mnie – źle”. Dlatego też w krajach wyzutych z religii , lub zdominowanych przez religie kierujące się tą moralnością, kradzież i korupcja rosły i rosną pod niebiosa. W takim ZSRR do roboty szło się nie by pracować , ale by coś wynieść. Zresztą możemy zrobić eksperyment.

Wyobraź sobie , że jestem osobą świeżo wyzwoloną z religijnych przesądów i zabobonów.
Wytłumacz mi w łatwy, przystępny, racjonalny i obiektywny sposób , bez odwoływania się do żadnych bytów transcendentnych dlaczego mam nie kraść , gwałcić i mordować.

Natomiast moralność wyższego rzędu np.:chrześcijańska bazuje już nie na czystych genach, ale na.........
Talon na balon ,dla tego kto poda właściwą odpowiedź. winking smiley





Cytuj
predator
Za oszołomów uznaję ludzi, którzy na każdym kroku podkreślają swoją przynależność religijną i w każdej użytej argumentacji odnoszą się do religii.
.

Hmm. Ok. Ja tam ich nazywam nawiedzonymi.grinning smiley


Cytuj
predator
Nie zawsze nie zgadzam się z ich poglądami (mimo innych motywacji), jednak ja uważam religię (lub jej brak) za coś osobistego. Tak samo nie podoba mi się jak "homosie" afiszują się ze swoim homoseksualizmem, bo to jest ich prywatna sprawa, którą nie powinni zasypywać innych ludzi. Jeśli tak mają to jest po prostu ich sprawa a ja nie potrzebuję w ogóle o tym wiedzieć jeśli np. dyskutujemy o polityce. Tą samą inwazyjność, jeśli chodzi o tematy zupełnie z tym nie związane, obserwuję właśnie w kwestiach religijnych.
.

Wiara lub niewiara jest sprawą osobistą. Preferencje seksualne są sprawą osobistą. Religia zaś jest sprawą społeczną , tak samo jak ideologia. Obie niosą pewne wartości , wzór działania państwa , współżycia społecznego ,skupiają ludzi wyznających podobne poglądy itd.

Poza tym w naszym kraju , każdy ma prawo afiszować się z swoimi preferencjami , wierzeniami itd. Tak samo Ty masz prawo wyrazić swoją dezaprobatę z tego powodu.
No chyba , że mówimy o homosiach. Jeśli homoś wywleka swoją „sypialnię” na forum publiczne , to jedyną poprawną reakcją jest padnięcie na twarz z zachwytu. eye rolling smiley

Niemniej rozumiem twoją dezaprobatę. Też nie lubię gdy temat całkowicie niezwiązany jest schodzi na płaszczyznę religijną. Musisz jednak zrozumieć , że dla niektórych ludzi religia jest podstawą ideologiczną dla wyznawanych wartości , poglądów politycznych itd.


Cytuj
predator
Nie, ja po prostu nie jestem w stanie zrozumieć faktu że inteligentnemu, zdrowo myślącemu człowiekowi (nie musi być moherem, fanatykiem itp) w ogóle może przez myśl przejść żeby być wyznawcą jakiejś religii czy innego gusła. Moje pytanie jednak wynika z tego, że spotkałem mnóstwo inteligentnych i naprawdę wartościowych ludzi, pomimo faktu bycia wyznawcami religii. Jest to dla mnie niezrozumiały fenomen.

W takim razie zadziwię Cię jeszcze bardziej. Wyznawanie religii może być wynikiem posiadania wiedzy i inteligencji. Tak jak w przypadku pana Adamczyka(z którego religijnością Nagash się identyfikuje)

Cytuj
predator
Przy okazji chciałbym tutaj jeszcze oddzielić kwestię religii od Boga. Bóg to może być indywidualna sprawa związana z postrzeganiem świata przez konkretną jednostkę. To może być zupełnie coś innego u człowieka A i człowieka B. Mi chodzi o religię. Np. to że przychodzi grupa osób w jedno miejsce, jeden gość (ksiądz) śpiewa jakieś utarte i te same teksty, inni mu odpowiadają, siadają, wstają klękają. To jakiś dla mnie śmieszny psycho-trans. A później jeszcze idziesz do niego pogadać i coś załatwić (zdarzyło mi się), i okazuje się że jest to infantylny i pazerny człowiek. Nie jestem w stanie tego pojąć.

Bo lubią? Ja lubię. To takie przedstawienie (para)teatralne połączone z Simon mówi(tylko bez zwycięzcywinking smiley). Dodatkowo każda (para)sztuka mimo że ma podobny przebieg , to zawsze ma inny morał ,a jak mi się nie spodoba to nie muszę płacić!(w teatrze takich luksusów nie ma)grinning smiley
Dochodzą do tego względy duchowe(nie jestem jakoś bardzo uduchowiony , ale potrzeby duchowe mam) , oraz społeczne(można spotkać się z rodziną , znajomymi , zorganizować jakiś festyn , imprezę)
Poza tym lubię kościoły. Nawet po to by sobie w nich posiedzieć , pomyśleć, posłuchać muzyki(nasz organista całkiem nieźle gra klasyczne kawałki).
Szczególnie lubię te majestatyczne i ozdobione w środku. W wysokich pomieszczeniach ludziom przychodzą do głowy myśli wzniosłe ,a i akustyka jest lepsza. cool smiley


To , że twój ksiądz jest taki , nie znaczy , że każdy taki jest. Akurat mój jest dusza człowiek , świetny organizator , otwarty na ludzi i ich potrzeby(mojemu kuzynowi udzielił ślubu za frikoeye popping smiley).

Tak czy siak , ksiądz jest po to by wykonywać swoją robotę. Kościół oferuje szeroką działalność usługową(spowiedź ,msza) i ksiądz ma obowiązek mi(klientowi) te usługi zapewnić.

"The greatest good is knowledge, and the greatest evil is ignorance."

" Today 'Need' is wanting someone else's money, 'Greed' is wanting to keep your own money, and 'Compassion' is when politicians arrange the transfer.' sad smiley

27-05-2013 - 13:32:33

Cytuj
poszukiwacz_prawdy
Wolnorynkowcy popierają właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa, a nie korporacjonistyczne kolosy

Jest odwrotnie niż pan napisał. Np. wielu zwolenników JKM i Nowej prawicy uważa, że należy tak zreformować rolnictwo, aby powstały wielkie kilkusethektarowe farmy kosztem małych tradycyjnych gospodarstw! Jednym słowem odebrać ziemię małym rolnikom, aby utworzyć prywatne mega fabryki rolne!

Po drugie to ci wyzywani przez Nową prawicę od ''nazistów'' i ''socjalistów'' narodowcy i członkowie org. oraz partii Katolickich postulują wspieranie drobnej przedsiębiorczości (patrz. dystrybucjonizm, trzecia droga itd.)


Cytuj
poszukiwacz_prawdy
Generalnie te wywody są tyle samo warte ile wywody na temat rzekomego satanizmu, zepsucia moralnego i libertynizmu Freuda, o których można przeczytać u takich oszołomów jak David Duke, czy Henry Makow.

To nie oszołomy, tylko ludzie, którzy wszelki fanatyzm i stronniczość odrzucili na bok i ukazują ludziom prawdę. Ową prawdą jest to, że globalistyczna klika ma swoje macki zarówno na prawicy, jak i lewicy!


Cytuj
poszukiwacz_prawdy
Na koniec dodam, że stawianie Evoli w jednej linii z Schuonem i Guenonem jest nieporozumieniem. CI dwaj ostatni odżegnywali się od faszysty i okultysty Evoli.

R. Guenon był jak najbardziej satanistą i okultystą! Dawniej nabierano się na jego pozorny ''katolicyzm'', dziś wiele z jego przeszłości wyszło na jaw. Polecam lekturę ''Ukrytej strony dziejów'' lub dzieł Pierra Viriona!

28-05-2013 - 09:04:42

"Guénon pochodził z tradycyjnej rodziny katolickiej i był synem architekta. W młodości pozostawał jednak pod wpływem ezoterycznych organizacji okultystycznych i para-masońskich, takich jak Zakon Róży i Krzyża, Loża Tebańska oraz Kościół Gnostycki (lata 1905-1912).
W okresie późniejszym dokonał radykalnego zerwania z ezoteryką, współpracując z pismem "La France Anti-Maçonnique". Wikipedia

Grzechy młodości.

Polecam jeszcze wyjaśnienie czym jest "gnoza", a czym "gnostycyzm" (Schuon):
[www.frithjof-schuon.com]

A także o okultyzmie (Schuon):
[www.frithjof-schuon.com]

28-05-2013 - 09:10:23

"Pierra Virion"

Szkoda mi czasu na bzdurne teorie spiskowe dla pospólstwa.

28-05-2013 - 09:39:47

zdublowany post



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-05-2013 21:39 przez Libero.

28-05-2013 - 09:42:41

Cytuj
ktos
wielu zwolenników JKM i Nowej prawicy uważa, że należy tak zreformować rolnictwo, aby powstały wielkie kilkusethektarowe farmy kosztem małych tradycyjnych gospodarstw! Jednym słowem odebrać ziemię małym rolnikom, aby utworzyć prywatne mega fabryki rolne!
Ja tak nie uważam. Wprawdzie konsolidacja jest procesem naturalnym, niemniej nie widzę przeszkód, by istniały gospodarstwa małe, nawet takie, które produkują wyłącznie na własny użytek i odsprzedają ewentualne nadwyżki. Miejsce jest dla każdego i państwo nie powinno promować jakiejkolwiek grupy.

Cytuj

Po drugie to ci wyzywani przez Nową prawicę od ''nazistów'' i ''socjalistów'' narodowcy i członkowie org. oraz partii Katolickich postulują wspieranie drobnej przedsiębiorczości (patrz. dystrybucjonizm, trzecia droga itd.)
A to jest głupota. Zabieranie pieniędzy z rynku, by obdarować wybranych, skutkuje obniżeniem popytu. Ludzie mając mniej pieniędzy, mniej kupują i nie ma trzeciej drogi. Jeżeli raz się zacznie ingerować w rynek, to nie zatrzyma się rozwoju biurokracji i skończy się to raczej wcześniej, niż później, socjalizmem.

05-06-2013 - 23:20:33

Cytuj
Libero
A to jest głupota. Zabieranie pieniędzy z rynku, by obdarować wybranych, skutkuje obniżeniem popytu. Ludzie mając mniej pieniędzy, mniej kupują i nie ma trzeciej drogi. Jeżeli raz się zacznie ingerować w rynek, to nie zatrzyma się rozwoju biurokracji i skończy się to raczej wcześniej, niż później, socjalizmem.

Tą ''głupotą'' USA pokonało kryzys. Czy to znaczy, że USA jest skazane na socjalizm?

05-06-2013 - 23:50:31

Który kryzys, bo co chwilę jakiś mają?

10-06-2013 - 20:19:06

Cytuj
poszukiwacz_prawdy
"Pierra Virion"

Szkoda mi czasu na bzdurne teorie spiskowe dla pospólstwa.

Przynajmniej potwierdziło się po czyjej stronie stoją liberałowie i kapitaliści. Czyli po stronie NWO!
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6247, Posty: 45436, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 91, Posty: 2686.