8 sierpnia 2013: Społeczeństwo owiec i baranów czekających na (rytualnego?) rzezaka

Wysłane przez VOTE_UPR 

12-08-2013 - 15:37:24

[korwin-mikke.pl]



Tak na dobrą sprawę, to jeśli właściciel banku życzy sobie ryzykować utratę gotówki z oddziału, to jego strata. Może się obawia, że w razie wymiany ognia któraś kasjerka dostałaby kulkę i potem by skarżyła bank o jakieś pieniądze za cierpienie. Pewnie i tak by dostała nagrodę za dzielność, ale w tych czasach to cholera wie co by sama zrobiła, bo nastawanie na pracodawców jest w modzie dzięki związkowcom zawodowym i merdiom.

A tak na marginesie, to można dodać, że istnieją różne rodzaje amunicji. Właściciel banku może się szarpnąć na droższą amunicję antyterrorystyczną, która nie zabija, tylko skutecznie przewraca napastnika. To by było też lepsze rozwiązanie ze względu na klientów, którzy też by woleli, żeby chociaż z jednej strony nie śmigały ostre kule, tylko paczki ze śrutem. I łatwiej podjąć decyzję o strzeleniu do człowieka.


Przy okazji można z innej strony tematu broni wytknąć naszej władzy ludowej, że realnie chroni bandytów kosztem dobra prawnie chronionego, a szczególnie kosztem obywateli. Bo chociaż za strzelanie do bandytów, czy grożenie im bronią, komuna zasadniczo nie ściga, to już za manie broni ściga bezlitośnie – nawet gwałcąc przepisy, które sama ustanowiła. Kojarzy się zaraz wskazanie red.Michalkiewicza, że wiele jest w tym układzie różnych ozdobników. Są bowiem w prawie polskim przepisy puste o charakterze nieznośnym – niby wolno, bo art. 26 kk itd., ale weź i spróbuj skorzystać. Znów dalej kojarzy się, że wobec takiego stanu nie sposób przestrzegać prawa i trzeba przeciw niemu występować, co szczególnie ciężkie jest dla konserwy, a z czego dalej wynika, że konserwa powinna dążyć do obalenia tego nieznośnego systemu, celem wdrożenia normalnego.


Przy okazji znów – no bo walimy w sitwę jak w bęben – wypomnieć trzeba, że polityka w zakresie broni prowadzona jest na podstawie z gruntu fałszywej. Zaczyna się od samej statystyki przestępstw. Otóż nie ma takiej statystyki. Znaczy się, ona jest, ale fałszywa, bardzo dalece odbiegająca od rzeczywistości. Nasza dzielna niby-Policja rejestruje bowiem tylko niektóre zgłoszenia. Trzeba powiedzieć wprost, że lwiej większości nie rejestruje, a więc statystyka nadaje się tylko do obróbki przez takich niedorzeczników Sokołowskich, czyli do bezczelnej, kłamliwej propagandy. Za żadne skarby i żadną metodą nie dowiemy się, ilu obywateli ucierpiało od bandytów z powodu utrzymywania przez sitwę praktycznego zakazu posiadania broni. Ten temat jest ściśle zakazany do dyskusji i praktycznie nie sposób na niego natrafić w massmediach. Nieco bardziej optymistycznie możemy dodać, że nie wiadomo również, ilu bandytów zostało zastrzelonych po cichu przez niedoszłe ofiary. Mało optymistycznie, bo przecież przeciętnemu człowiekowi trudno jest żyć ze świadomością, że zastrzelił legalnie, a potem zakopał w lesie, bez krzyża - nie po chrześcijańsku, a to tylko dlatego, że usiekł bandytę z broni oczywiście nielegalnie posiadanej. To zdziczenie zawdzięczamy w całości mafii rządzącej naszym krajem. I to nie jest niedomaganie, niewydolność. To jest stała polityka, nie przewidziana do zmiany. To jest świadomie i celowo wyrządzone zło. Bo komu władza tu robi dobrze? Samemu systemowi. Nie tylko jednostka jest zerem, ale i cały naród (za wyjątkiem jakiegoś tysiąca członków sitwy).


Jeszcze takie małe pocieszenie. Nie trzeba się obawiać, że użycie broni jest trudne. Sam chodziłem przypięty do broni i dobywałem jej wielokrotnie. W sytuacji napadu ręka sama kieruje się do kolby i człowieka opuszczają wątpliwości. Kiedy bandyci osaczają, szarżują, wyciągnięcie pistoletu i strzał wykonywane są już jak każda czynność naturalna - jak np. ucieczka. Różni nowocześni zboczeńcy mogą opowiadać w telewizji jakieś teoretyczne bajki, że nie warto ryzykować, że i tak się nie zdąży, i takie tam. Kiedy bandyci ruszają na człowieka, nieuzasadnionym ryzykiem jest nie sięgnąć po broń. A ci kretyni, co to opowiadają te bajki, muszą być mocno wynaturzeni. Te ich rady są zupełnie nie dla ludzi.


Uff, na szczęście nawet Wojsko Polskie nie musi już „stać na straży Konstytucji”, bo Konstytucja jest już ustawą niższą, a i tak była po drodze zgwałcona, a wojskowi się nie ruszyli. Prawa nie ma, tylko lewo. Porządku publicznego nie ma, tylko jest b*rdel. Prawdy o systemie ze strony władzy zasadniczej i „czwartej władzy” nie ma, tylko jest wielka kupa fałszu. Poza bronieniem narodu wojo nie ma czego bronić. Gubernatora Komorowskiego będzie bronić? Kanclerza Tuska będzie bronić? Stoją sobie te wojskowe ozdobniki przed Pałacem Namiestnikowskim, żeby było ładnie, ale to już tylko siłą rozpędu i z braku lepszego zajęcia. Stoją i czekają.


Biały Człowiek
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6252, Posty: 45454, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 717, Posty: 2055.