31 lipca 2009: Ciszej nad 250 tysiącami trumien!

Wysłane przez Anonimowy użytkownik 
Anonimowy użytkownik

01-08-2009 - 17:31:18

[korwin-mikke.blog.onet.pl]

01-08-2009 - 22:56:43

Taka uwaga.
To że powstanie było błędem to jest zupełnie inna sprawa. I oczywiście w podobnych sytuacjach należy uczyć się na błędach. Historia Solidarności pokazuje nam zresztą, że "lekcję z rozsądku" odrobiliśmy. I "z kosami" na rosyjskie czołgi nikt nie rzucał się.

Inna zaś sprawa czy warto atakować i niszczyć "mit powstańczy. Otóż za niezwykle wysoką cenę (250 tyś ludzi) kupiliśmy coś bardzo wartościowego.
Mit powstańczy to renoma Polaków jako wyjątkowo trudnych do zniewolenia ludzi. To również wychowanie całych pokoleń patirotów gotowych ryzykować życie dla ojczyzny. To również olbrzymia siła spajająca społeczeństwo, przywiązująca młodych do "polskości" itp itd.
To że cena była wysoka (fakt za wysoka) to jedno. To czy trzeba niszczyć coś co się za tą cenę kupiło to inna sprawa.
Chcemy by polska młodzież miała podejście patrotyczne rodem ze "Złota dla zuchwałych"? Niech JKM wykona jeszcze trochę wspólnej pracy razem z Jerzym Urbanem. Nasi żołnierze też założą związki zawodowe albo nie będą chciały walczyć "Za Srebrenicę"

Obecne świętowanie powstania to akademia ku czci tych co poszli walczyć choć nie musieli. Nie niszczmy tej akademii. Bo cześć się należy. A i wychowawcze zyski ze "świętowania" są duże.

02-08-2009 - 10:52:02

Argumentem przeciwko niszczeniu mitu powstańczego może być też jego wartość jako ostrzeżenia dla potencjalnych okupantów - "macie to jak w banku, nie będziecie się czuć bezpiecznie, nie będziecie znać dnia ani godziny".



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-08-2009 10:52 przez misiu1.

11-08-2009 - 01:13:33

Trzeba tu pamiętać o następujących elementach, które JKM pomija:
1. Obchody Powstania Warszawskiego mają charakter antysemicki.
2. Po 1 sierpnia jest 15 sierpnia. Czyli klasyczna katharsis: Najpierw klęskę obchodzimy a zaraz potem tryumf.

Względem odliczania:
Na stronie:
[www.jewish.org.pl]

Są zawarte wywodu, tez redukujące ilość Żydów.

11-08-2009 - 20:45:33

Cytuj

1. Obchody Powstania Warszawskiego mają charakter antysemicki.
Że niby co?

Względem odliczania:
Na stronie:
[www.jewish.org.pl]

Cytuj

Takie rozumowanie odnosi się do wszelkich okoliczności i na całym świecie dzisiaj. Nie chcę się temu przeciwstawiać i odmawiać komukolwiek prawa wyboru wiary ale chciałbym ukazać, iż zgodnie ze znanym nam dobrze powiedzeniem, że wyjątki potwierdzają jedynie regułę, to w rzeczy samej należałoby liczyć się z tymi właśnie wyjątkami i uwzględniać je w rozsądnym wymiarze oraz w okolicznościach szczególnych.

Bo mogą zaistnieć okoliczności takiego rodzaju wynikające z zaszłości i ze stanów pewnych, które każą się zastanowić nad stosowaniem powszechnym i zawsze bezwzględnym owego prawa do wyboru wolnego wiary. Życie stwarza okoliczności niebywałe, które nie śniły się nawet filozofom - i w tych wypadkach, to jest w wypadkach szczególnych ów podział czy rozdział na narodowość i religię może okazać się niezasadny i oznaczać nic innego jak wylanie dziecka razem z kąpielą.

Jakieś żale, że Judyta Stein zmieniła wiarę?
Anonimowy użytkownik

17-08-2009 - 22:55:50

Inna zaś sprawa czy warto atakować i niszczyć "mit powstańczy. Otóż za niezwykle wysoką cenę (250 tyś ludzi) kupiliśmy coś bardzo wartościowego.
To czy to jest "wartościowe" jest poza dyskusją.
Ale - to akurat absolutnie nie jest atakowane.
Atakowane jest to "tylko" coś zostało kupione za znacznie wygórowaną cenę przy czym płacący w ogłe nie liczyli się z kosztami jako że płacili nie ze swojego.

Jako mit wystarczyłby w zupełności obraz niemal całej kampanii wrześniowej z Westerplatte czy choćby bitwa pod Wizną

19-08-2009 - 18:11:39

@ Eltinu

Mit powstańczy to renoma Polaków jako wyjątkowo trudnych do zniewolenia ludzi.
Ha ha, renoma. Dobre. Może i jest taka renoma ale jakoś Nie czuję się dzięki temu wolniejszy. Bynajmniej – czuję się bardzo zniewolony. Ciekawe jak do tego zniewolenia doszło skoro tacyśmy nieposłuszni?

To również wychowanie całych pokoleń patirotów gotowych ryzykować życie dla ojczyzny.
a) Jeśli rodzice chcą sobie wychować dziecka na patriotę – ok. Państwu od tego wara. A zdaje się, że państwowe wychowanie masz na myśli.
b) Co znaczy „całych pokoleń”? Ja nie jestem „pokoleniem” tylko jednostką.
c) I tu wyłazi całe zafałszowanie słowa „patriotyzm”. Jak wiadomo odnosi się ono do ojcowizny, czyli ziemi swoich przodków. Ziemi, a nie państwa. A już zwłaszcza takiego państwa jakie mamy teraz. Sam siebie uważam za wielkiego patriotę względem kraju, w którym mieszkam, co nie przeszkadza mi nienawidzić państwa, zarówno pt III Rzesza jak i III Rzeczpospolita.

To również olbrzymia siła spajająca społeczeństwo, przywiązująca młodych do "polskości" itp itd.
No własnie, „polskości itp. itd”. I to mnie martwi bo wolałbym przywiązanie do wolności, własności itp. itd.
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.
Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6254, Posty: 45467, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 224, Posty: 2116.