Mit szwedzki

Wysłane przez RobertGrunholz 

12-03-2011 - 13:21:38

''Wychowanie bezstresowe! Tylko ono pozwoli naszej młodzieży rozwijać się zarówno fizycznie, jak i intelektualnie! Będą lepsi od swoich rówieśników z reszty krajów Zachodu, zobaczycie!''

Nie minął nawet rok od wprowadzenia bezstresowego wychowania do szwedzkich szkół, kiedy pojawiły się pierwsze poważne głosy krytyki, niestety wkrótce zniknęły one w dominujących w tym kraju odmętach socjalistycznego i utopijnego myślenia. Rok! Tylko rok wystarczył, aby garstka ludzi inteligentnych zauważyła że dzieje się coś złego. Niestety, ich przestrogi zostały zagłuszone. Stało się to możliwe, ponieważ już wcześniej unicestwiono wszelkie wpływ rodziców na wychowywanie swoich dzieci. Brak przezorności sprawił, że milczano, kiedy tworzono państwo opiekuńcze. Milczano, kiedy prowadzono politykę eksterminacji wobec Lapończyków i ich kultury. Nikt nie odezwał się także wtedy, gdy wprowadzano bezstresowe wychowanie. Kiedy w końcu niektórym otworzyły się oczy na to, w jakim kierunku zmierza edukacja w ich kraju i chciano krzyczeć okazało się, że protestujące usta są skutecznie kneblowane.
Jakie znaczenie miałoby jednak bezstresowe wychowanie stosowane w szkole, gdyby rodzice wciąż mogli w domu tradycyjnie przysposabiać swoje dzieci? Ano, żadnego! Dlatego też rząd Szwecji postanowił najpierw uderzyć w edukację i za pomocą samej szkoły wykształcić armię przyszłych niewolników. Dopiero ich dziećmi państwo zaczęło zajmować się od kołyski, aż po grób. Dzisiejszym rodzicom już nie w głowie wychowywanie swych pociech – skoro od tego mają państwo? Rodzice mają przecież prawo do długich urlopów, dobrobytu i kariery niezakłócanej przez bandę bachorów. Takie właśnie myślenie zapoczątkowało iście samobójczy proceder.

Każdego ranka o 07.00 większość dzieci w Szwecji wstaję z łóżek, aby po chwili ich rodzice spiesząc się do pracy oddali je w ręce państwowych urzędników, którzy są specjalnie wyszkoleni, aby nie tylko uczyć, ale tworzyć nowe pokolenie mentalnych niewolników. Podstawą strategii wychowania „nowego szwedzkiego człowieka” jest przyjazny kontakt państwowych opiekunów z dziećmi - najpierw mówią do siebie po imieniu, potem jadają ze sobą lunch, aby wkrótce zwierzać się ze wszystkiego i mówić całej szkole co się dzieje w domu i jacy są rodzice. Oczywiście, uczeń może liczyć na urzędnika. Nie w głowie jednak opiekunom plotkowanie z dziećmi o ich rówieśnikach, skoro rodzice NAKRZYCZELI na nie! Albo co gorsza, kazali im iść do swojego pokoju... W takiej sytuacji uczeń może liczyć, że dowie się o tym biurokrata z opieki społecznej, a wówczas rodzina zastępcza jest już murowana. Może nawet coś lepszego niż zastępcza może tym razem dziecko trafi do ''nowoczesnej rodziny'' na przykład takiej składającą się z dwóch tatusiów.

Ciągle jeszcze to, co najmodniejsze w Szwecji, to przypadkowy seks, kilka par rodziców i cała masa kuzynostwa, ponieważ to jest NOWOCZESNE. Takie związki są ''NA CZASIE''. Dlaczego? Jedyną sensowną odpowiedzią może być ta, że szwedzki biurokrata jest jakimś nieznanym wcześniej rodzajem anioła. Kocha on twoje dziecko o wiele bardziej niż ty sam, więc i wie, co dla niego jest najlepsze. Dlatego też każdy rodzic w Szwecji musi wiedzieć, że dwukrotne niezjawienie się na kontroli u dentysty może skończyć się odebraniem mu praw rodzicielskich. Czujność odpowiednich służb biurokratycznych budzi też zbytnia tusza dziecka, albo nawet to, że wedle opinii nauczycieli nie odżywia się odpowiednio, co oznacza mniej więcej tyle, że nie chcę jeść szkolnych posiłków.

Rodzic nie może skarcić swojego dziecka. Podejmowanie innych działań wychowawczych też jest karane, więc ojcowie i matki nawet jeśli spędzają z dzieckiem dwie godziny tygodniowo, to i tak robią wszystko co w ich mocy, żeby nie narazić się na represje. W związku z tym zrzucają na państwo tak groźną dla nich i ich związku z dziećmi działalność wychowawczą. Podstawą jest wtedy zapisanie dziecka do specjalnych przyszkolnych placówek, z których można je odebrać około godziny 18.00. Do tego czasu nasze dziecko uczyło się o wspaniałej rewolucji francuskiej, ekologii, feminizmie i państwie opiekuńczym. Teraz w modzie są również przedszkola i szkoły, w których represjonuje się odrębność płci. Chłopców zachęca się do odgrywania dziewczęcych ról, a do wszystkich mówi się per ''ono'', aby nie urazić JEJ. Nie ma płci, jest równouprawnienie przyszywane grubymi nićmi feminizmu. Nasz syn pod przymusem będzie więc szyć, albo zakładać sukienkę na święto ''Lucia''. Nie ma w tym nic śmiesznego! W końcu to nie on, a ono, więc chyba może tą sukienkę zakładać bez obaw.

Nie dość, iż wychowanie w szkole sprowadza się do niemożności karania dzieci, do nieingerowania w to co robią (jak palenie), to jeszcze poziom nauki systematycznie się obniża. Dzieci nie traktuje się indywidualnie, bo tutaj stawia się na pracę GRUPOWĄ. Wygląda to mniej więcej tak: pasterz mówi do krówek, żeby jadły trawę, to każda tę trawę je. Pasterz mówi, aby krówki podzieliły się na stada i zagospodarowały sobie część łąki, to krówki to robią. I tak wychowuje się stada krówek, a nie osoby. Nie można przecież dopuścić do tego, aby któreś dziecko było samodzielne, lub co gorsza samodzielnie myślało! Co to, to nie! Najważniejsze jest posługiwanie się trzema językami, a czy cokolwiek ma się do powiedzenia w którymś z nich, to już najmniej ważne, potem jest komputer i ''nowoczesność'', a na szarym końcu religia i matematyka. Często dzieci w 3 klasie nie umieją liczyć, pisać, lub czytać, ale co z tego? Nauczyciel powie: jeszcze się nauczą. No i jak tu się z nim nie zgodzić, drodzy czytelnicy? Przecież jeszcze się nauczą...
Oczywiście, system edukacji w Szwecji jest ciągle chwalony. Chwali się w nim realizowanie pewnych chorych opcji ideologicznych i zmniejszającą się agresję wśród chłopców. Dzieci są pod przymusem karmione tą poprawnościową papką, a wszystko to wokół otoczki, którą lewicujący intelektualiści nazywają ''nowoczesnym i wolnym krajem''. Krajem, którego kolejne pokolenia będą się składały z samotnych feministek i mężczyzn uciekających do Tajlandii, bo tam mogą znaleźć normalną żonę. Krajem, w którym pani biskup jest lesbijką rozbijającą się po pijaku na drogach, dzieci robią co chcą, bo są bezkarne, przy okazji narzekając jeszcze na trudy szkoły, w których do siódmej klasy nie ma ocen, a zadania domowe zdarzają się raz, albo dwa razy na tydzień. Tak, dzieci mają poczucie wolności, ale jednocześnie odbiera się im podstawowe cechy człowieka. Nie znają podstawowego dla tejże wolności uzupełnienia jakim jest odpowiedzialność. Uczy się je w związku z tym samowoli, bo najważniejszym dla „nauczycieli” jest to by podopieczni zagłosowali na socjaldemokrację, czyli system, który ich wykształcił i wychował. Najważniejszym jest system, który zniszczył kulturę ich ojców i dziadów, unicestwił moralność, przenicował podstawowe wartości i tłamsi normalne wychowanie oraz zalążki samodzielnej inteligencji.

==========================

Zdarzają się sytuacje, kiedy w czasie dyskusji lub debaty nasz oponent próbuje posłużyć się przykładami krajów skandynawskich, ukazując je jako nader udane realizacje socjalistycznej utopii. Osoba, która ma jakiekolwiek pojęcie na ten temat, może bez problemu zbić takiego chwalcę z tropu. Wystarczy posłużyć się garścią podstawowych faktów z zakresu ekonomii tych krajów. Najczęściej przywoływany jest przez lewicę mit rozkwitającej pod rządami socjalistów Szwecji. Przyjrzyjmy się z bliska temu krajowi, oraz jego historii, która wpłynęła na obecną sytuacje gospodarczą i finansową.

W latach 30 XX wieku, szwedzka socjaldemokracja postanowiła stworzyć państwo, które opierałoby swój dobrobyt na opiece zdrowotnej, świadczeniach socjalnych i powszechnej edukacji. Opisując ten eksperyment musimy wziąć jednak pod uwagę to, iż Szwecja nie tylko była neutralna podczas dwóch wojen światowych, ale jawnie pomagała np. nazistom udostępniając im swoje koleje, oraz pożyczając pieniądze. Ten skandynawski kraj był jednym z niewielu, w których infrastruktura nie została kompletnie zniszczona podczas II Wojny Światowej. Wykorzystując sytuację reszty Europy i świata, Szwedzi zaczęli się bogacić dzięki eksportowi i zgromadzili potężne fundusze. To tylko dzięki czerpaniu zysków z obsługiwania walczących stron socjaldemokraci mieli środki i możliwości na budowę państwa opiekuńczego. Miało się ono opierać na rozrośniętej biurokracji, która kontrolowałaby politykę wewnętrzną, a model państwa opiekuńczego miał przeciwdziałać strajkom, demonstracjom i niezadowoleniu społecznemu, między innymi poprzez finansowanie z budżetu podnoszenia kwalifikacji zawodowych i edukacji.

Zwiększanie ingerencji państwa w gospodarkę i politykę społeczną, rozpoczęło się w latach 50, 60 i 70 ubiegłego wieku. Pomimo wzrostu zarobków Szwedzi zauważyli, że ilość pieniędzy w ich kieszeniach systematycznie maleje. Przyczyną tego stanu rzeczy był rosnące opodatkowanie. Wywołało to powszechne oburzenie, a socjaldemokracja nie tylko przegrała kolejne wybory parlamentarne, ale do dziś nie może odbudować swojej pozycji po tym podatkowym skandalu. Wedle opinii ekspertów powodem trudności podatników było to, że rząd rozbudował administrację i przeznaczał coraz większą ilość środków na opiekę społeczną. Chociaż Szwedzi byli od początku zwolennikami systemu społecznego egalitaryzmu i równego dzielenia dóbr, to następujące po sobie kolejne rządy stale wzmagały socjalistyczną propagandę.

W latach 70 ubiegłego wieku, szwedzka gospodarka zaczęła podupadać, a wiele państw Europy wykorzystało rozrost socjalizmu w kraju trzech koron, aby dogonić, a nawet przegonić to opiekuńcze dominium. Jedynym możliwym ratunkiem dla Szwecji stała się liberalizacja. Nowy rząd w latach 80, oraz 90 zaczął urynkowienie gospodarki. Obniżono podatki, zmniejszono wydatki socjalne, oraz zlikwidowano liczne regulacje, dzięki czemu kraj przestał się staczać i dość chwiejnie zaczął podnosić się na nogi… Już nie jako gigant, ale gigant na glinianych nogach.

Kolejne reformy gospodarcze rozpoczęły się w latach 90 ubiegłego wieku i skończyły już w nowym tysiącleciu. Szwedzki rząd uznał, iż powinnością każdego obywatela jest praca, co wiązało się ze znacznym obniżeniem bezrobocia, którego poziom i tak był niewysoki. Niemniej jednak, mariaż wolnego rynku i państwa opiekuńczego nie przynosi gospodarce dobrych skutków. Wprawdzie oficjalne dane wciąż wskazują na to, że Szwecja ma najniższy, lub jeden z najniższych wskaźników bezrobocia, jednakże nieoficjalni obserwatorzy mówią o sztucznym podtrzymywaniu tego wskaźnika i o bezrobociu, które wśród ludzi młodych dochodzi do 25%! Pomimo tych negatywnych tendencji, Szwecja nie zaprzestała dążenia do realizacji państwa opiekuńczego, którego działalność częściowo przeniesiono z gospodarki na politykę społeczną.

Mimo wszystko, żadne z socjalnych państw skandynawskich, nie jest krajem na kształt Kuby, czy Argentyny. Zawdzięczają to temu, że gospodarka krajów nordyckich wiąż pozostaje jedną z najbardziej zliberalizowanych na świecie. Połączenie trwających kilka dekad wolnorynkowych reform, neutralności kraju przez ostatnie 200 lat, wraz z zyskami ciągniętymi z handlu w czasie wojen, przyniosło Szwecji ogromne zasoby i wszystko wskazuje na to, że choć państwo opiekuńcze nie upada i na razie jeszcze jakoś się trzyma, to bez kolejnych reform jego krach jest nieunikniony. Statystyki instytutów zajmujących się ekonomią mówią jedno, a realia mówią co innego. Chociaż gospodarka Szwecji może trzymać się jeszcze jakiś czas, to wcześniej może się załamać coś zupełnie innego: społeczeństwo.

Wbrew powszechnej opinii, reformy socjaldemokratów i partii im sprzyjających, nie kończyły się na budowie państwa opiekuńczego. Dokonali oni jeszcze innych istotnych manipulacji. Jako ich przykłady mogą służyć prześladowania stosowane wobec Lapończyków oraz brutalna ingerencja ideologiczna i prawna w tradycyjny model rodziny. W sprawie Lapończyków socjaldemokraci pokazali swe prawdziwe oblicze. Uznając tych najstarszych mieszkańców Skandynawii za mniejszość schyłkową, aż do lat 70 XX wieku urzędnicy masowo odbierali Lapończykom dzieci, kastrowali ich i dręczyli. Nikt nie stanął w ich obronie. Ani w Szwecji, ani na świecie – nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która wtedy jeszcze wydawała się być organizacją poważnie traktującą swoje powołanie. Największym jednak „sukcesem” socjaldemokratów, była walka z rodziną, która toczy się do dzisiaj. Rodzina jest dla socjalistów czymś złym, postrzegają ją, być może słusznie jako konkurenta i wroga. Nie szanują oni, a raczej obawiają się znaczenia więzi rodzinnych, tradycji, czy moralności. W awangardzie idą środowiska zielonych, feministek, gejów i innych „postępowców”, według których dobra rodzina jest jak jajecznica, czyli wymieszana. Posiadanie jednego ojca i jednej matki uważają oni za burżuazyjny przesąd. Wydaje się jakby najmodniejszy był wśród nich fason „rodziny” złożonej z pięciu ojców i trzech matek, przy okazji całej masy przyrodniego rodzeństwa, do tego (najlepiej kolorowych) kuzynów oraz zwierząt i roślin. Wszystko to przy jednoczesnym zaniku tradycyjnej kultury i szacunku dla starszych, rosnącej samotności i chęci na szybki seks bez zobowiązań, który często skutkuje aborcją. Nawet dla zmarłych socjaldemokraci nie mają respektu – stare groby im przeszkadzają. Pomimo tego, iż tylko niewielka część błonia jest zajęta przez cmentarz, to przekopuje się stare miejsca, aby robić miejsce nowym grobom. W Szwecji zgodnie z modnymi trendami nawet tradycyjny pochówek nie cieszy się szczególnym uznaniem, około połowa narodu chcę zostać po śmierci wysłana do krematorium po to, aby… ogrzać własne mieszkanie, lub miasto! Oczywiście, większość lewicowego świata chwali Szwecję za pomysł takiego sposobu tworzenia energii.

Socjaldemokraci systematycznie podcinają korzenie tego narodu i wiodą go na zniszczenie. Dorośli nabierają mentalności dzieci i nie są w stanie utrzymywać ani siebie, ani swoich bliskich. Są przyzwyczajeni do tego, że biurokracja i rząd robią wszystko za nich: w tym wychowują ich pociechy i opiekują się nimi 24 godziny na dobę. Mimo wszędzie chwalonego systemu edukacji opartego na bezstresowym wychowaniu, młodzież w Szwecji zachowuje się coraz gorzej. Zanikają tam najistotniejsze wartości i rzeczy, których znaczenie i trwanie było fundamentem cywilizacji Zachodu. Nie istnieje też już wolny człowiek, bo jego miejsce zajął niewolnik, który z uśmiechem na twarzy oddaje większość tego co zarobi swoim panom i nawet nie próbuję krytykować tego systemu. Pomimo zmian u szczytów władzy, nawet partie określane jako centroprawica nie chcą pozbyć się państwa opiekuńczego i ignorują narastające problemy społeczne. Nadal pod byle pretekstem odbiera się dzieci rodzicom, aby kontynuować eksperymenty na żywym ciele społeczeństwa. Wygląda to czasem tak, jakby celowo działano w ten sposób, by młodzież zanadto nie przyzwyczajała się do jednej rodziny. Cały system opieki socjalnej pochłania 28 miliardów koron (11 miliardów złotych) rocznie i prowadzi do degradacji najbardziej podstawowych więzi szwedzkiego społeczeństwa.

Być może i naszym ''prawicowym'' ekipom marzy się państwo opiekuńcze z większym udziałem socjalizmu w gospodarce. Może marzy się im kraj, gdzie nie ma czegoś takiego jak wolność: czy to gospodarcza, czy to jednostki. Może marzy się im szwedzki podatek, który kiedyś sięgnął nawet wysokości 102%? Wszystkie działania na to wskazują, a jak Szwecja wygląda każdy widzi. Czasem wydaje się, że można już tylko liczyć na to, że tamtejsze zniszczenie rodziny i podstawowych wartości skutkować będzie spadkiem przyrostu naturalnego (co powoli już ma miejsce) i wyginięciem zdeformowanego przez socjalistów narodu na tym, lub następnym pokoleniu. Wątpliwe, by ktokolwiek poza samymi socjaldemokratami tego chciał. Kto wie może nawet samych socjalistów odstręczałaby taka ostateczność, bo w końcu nie byłoby wówczas kogo grabić, co jest przecież ulubionym zajęciem samych lewicowców oraz ich popleczników. Skąd my to znamy?

21-03-2011 - 20:32:22

Szkoda gadać, to nie tylko szwedzki mit bo także dominujący w Anglii i ostatnio także i u nas. Efektem jednak takiego bezstresowego wychowania jest wzrost bandytyzmu w tych krajach poprzez młodocianych. Inteligentni dojrzą dlaczego. Mnie irytuje jedno, że socjaliści zawsze jak o czymś mówią to mówią o skrajności, a głupi lud im zazwyczaj w to wierzy. Zobaczcie jak się obecnie w Polsce wprowadza bezstresowe wychowanie w szkołach i domach. Nie wypowiadają się ojcowie, którzy kiedyś byli dziećmi i dostawali od swych ojców w dupę jak coś przeskrobali tylko pokazuje się katowane dzieci. Jednak dzieci te i tak będą katowane bez względu na to czy się wprowadzi prawo o bezstresowym wychowaniu czy nie. Dzieci te pochodzą z patologicznych rodzin i tego nie zmieni żaden unijny urzędnik. Z patologią nie walczy się regulacjami prawnymi bo są one mało skuteczne. Należało by spytać skąd ta patologia w tym polskim socjalistycznym dobrobycie ? Potem wyeliminować przyczynę.

05-05-2011 - 20:14:45

"bezstresowane wychowanie"
-spalanie cial zmarlych na ogrzanie domu
-groźba "zakapowania" rodzica przez własne dziecko

istotnie ktoś próbuje tutaj realizować świat przedstawiony przez Huxley'a w "Nowy Wspanialy Świat"

05-05-2011 - 23:18:09

Pierwszym bezstresowym byl Pawko Morozow ojca zakapował za Stalina! Pomniki mu stawiano, po kraju jeździł .
Jak podrósł do 17 lat to zrozumiał co uczynił, ale go zabito.

Szwecja-- pojeby! Gówniarz jak w dupę nie dostanie to nie zakuma ! Hej!

10-05-2011 - 23:18:00

Baca, daj gówniarzowi w dupę to posiedzisz 5 lat. Smarkacze tam to gorsi kapusie, niźli młodsze rodzeństwo!

04-09-2011 - 00:35:17

Na temat Szwecji narosło w ciągu lat wiele mitów jako o kraju powszechnej szczęśliwości, dobrobytu itd. Tymczasem relacje ludzi, którzy tam już mieszkają jakiś czas obalają sporo tych bajeczek:

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

[www.goldenline.pl]

Magdalena C.:
Ceny winking smiley))) Ceny mieszkań momentalnie tańsze niz w Warszawie. Ceny usług tragiczne. Strzyżenie męskie z jakims klejem na koniec albo damskie bez fajerwerków to polskie 120 zł. Kilo wołowiny to 80 zł. Kilo wędliny powyżej 60 zł. Tańsze zakupy to te robione w dyskontach. Mam tu na mysli chemię i słoiki/puszki. Ten sam renomowany proszek kosztuje jakeś 50 procent taniej niż w sieci ICA. Tania jest energia i woda. Za to płaci się ryczałt. Kredyt mieszkaniowy nie zżera całej pensji. Ze wszystkimi opłatami idzie na to jakies 1500 zł,w tym telefon lub czasem nie winking smiley)) Zalezy ile czasu wiszę na telefonie.

Magdalena C.:
Szwedzi propaguja otwartośc, ale wynosza się z dzielnic, które opanowuja imigranci. dwie rodziny arabskie w bloku i systematycznie ubywa rdzennie szwedzkich rodzin. Moje dobre kolezanki to Libanka i Tajka. Mojemu chłopu wydaja się one krzykliwe.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

[www.goldenline.pl]

Joanna W.:
No i kosmiczne podatki..z drugiej stony przynajmnie wiedza za co płaca u nich słuzba zdrowia jest naprawdę dostepna i bezpłatna my mamy kosmiczne podatki ( choć nizsze niż Szwecja) a nasza słuzba zdrowia..no comments.

Emil S.:
Fantastycznie sie czyta takie powtarzanie jakis schematycznych szablonow i opinii o kraju na podstawie wakacyjnych pobytow.
Naprawde serio, ludziom tak myslacym, ani nawet najgorszemu wrogowi nie zycze koniecznosci korzystania ze szwedzkiej sluzby zdrowia.
Kilka przykladow a autopsji:
- uszkodzony w wypadku samochodowym kregoslup od blisko 4-ech lat lecza mi Panadolem i Ibuprofenem /szwedzki specjalista napisal mi "bol nie jest szkodliwy".../;
- 2 lata po wypadku nie spalem: uznana za konieczna zostala konsultacja w Klinice Bolu - dzieki monitom mojej lekarki czekalem tylko 7 miesiecy..., a gdy stamtad mnie skierowano do Kliniki Snu doczekalem sie juz po... 9-ciu miesiacach, tez zreszta dzieki monitom lekarki;
- ubezpieczenie zdrowotne w SE nie obejmuje okulisty - badanie wzroku i dwie pary okularow /jedna troche specyficzna/ w SE kilka tysiecy koron /w Polsce zaplacilem 400zl wraz z oprawkami i specjalnymi austriackimi szklami/;
- w SE ubezpieczenie zdrowotne nie obejmuje rowniez dentysty - za zrobienie protezy /wraz z kosztami dentysty i innymi/ zaspiewano mi ponad 10tys. koron /w Polsce protetyk zaoferowal mi cene kilkusetzlotowa/.


Michał Ględała:
tiaa..szwedzka sluzba zdrowia winking smiley)
przez tydzien mialem prawie 40 stopni goraczki, po tygodniu stracilem glos...
Pani w przychodni zbadala mnie i powiedziala, ze to "wirus" i za 2 tygodnie mi przejdzie.. Nakazala mi pic duzo wody i jesc witaminy...
po pytaniu o jakiekolwiek mocniejsze leki, skierowala mnie do apteki z tekstem : tam Ci powiedza co bedzie najlepsze...


Dorota Sałek:
Co do służby zdrowia w Szwecji - Emil S. ma niestety bardzo dużo racji. Mieszkałam ponad 10 lat w Szwecji, teraz od 1.5 roku mieszkam w PL i _moje doświadczenie_ jest takie, że w PL łatwiej dostać się do lekarza. Można dyskutować na temat poziomu służby zdrowia w PL, czasami jest bardzo kiepsko z tym, ale naprawdę nie należy rozpowszechniać mitów, że służba zdrowia w Szwecji jest dostępna i bezpłatna. Jeszcze raz polecam forum na poloniainfo.pl.

Piotr Szelgowski:
Ehh widzę, że jak zwykle łatwo o krytykę ale jeśli trzeba napisać coś pozytywnego, wartościowego to już jest cisza...

Emil S.:
Taaa....
Nie krytykowalem stricte nikogo, lecz odnioslem sie do realiow. Usilowalem sprowadzic troche na ziemie hurraoptymistow zyjacych zludnymi wyobrazeniami o szwedzkim raju.
Generalnie ten "raj" juz dawno przeminal i nawet niektorym tubylcom zaczynaja sie powoli otwierac oczy.
Mimo iz Szwedka juz 10 minut po zajsciu w ciaze zaczyna glaskac brzuch przemawiajac do niego "Baby, Sverige är fantastisk", co pozniej poprzez intensywne pranie mozgow wpaja zlobek, przedszkole i szkola coraz wiecej ludzi widzi jaki to obludny obraz. Galopujaco rosnie bezrobocie, przestepczosc, a panstwo po ponad 90 latach socjalizmu nie daje rady z obciazeniami socjalnymi.
Rzadzacym obecnie Moderatom udalo sie dokonac cudu na skale swiatowa: administracyjnie uzdrowiono wszystkich chorych i niezdolnych do pracy - zlikwidowano renty chorobowe, i dzis nie ma w Szwecji ludzi niezdolnych do pracy... Obowiazuje teraz regula /prawo?/:
"Nie mow, ze nie mozesz pracowac - powiedz co mozesz robic, bo kazdy przeciez cos moze."
Co do samego poznania i chocby czesciowego zrozumienia tutaj panujacych regul, zwyczajow to przede wszystkim konieczne jest rozumienie jezyka - nie jest to potrzebne do komunikowania sie /do tego wystarczy angielski/, ale do "zblizenia" sie do otaczajacego swiata...
Np. tego, ze bez wzgledu na to czy widzimy kobiete, staruszke, slepca, kaleke, czarnego, czy okutana w burke muzulmanke to "prawomyslnie", "poprawnie" powiedziec mozemy ze widzimy... czlowieka.
By dowiedziec sie, uslyszec prawdziwe poglady przecietnego svenssona trzeba go znac przynajmniej kilka lat i znacznie... watrobe nadwyrezyc. Na codzien panuje polityczna poprawnosc i wszechobecna "dubbelmoralität".
Jak dalece chore rozmiary przybiera ta "polityczna poprawnosc" - "czlowiek nie ma plci, rasy, wieku, ulomnosci /a jakze! Podkreslenie czegokolwiek z wymienionych moze zostac uznane za mobbing, dyskryminacje
.../ niech swiadczy chocby ten przyklad:

[www.aftonbladet.se]

skomentowala to nawet polska "RzePa":

[www.rp.pl]

Tak, nawet chec pomocy staruszce moze byc zlamaniem prawa...
Wiem, przejaskrawiam, ale uwazam, ze mitom o "szwedzkim raju i dobrobycie" warto przeciwstawic troche skrajnosci, pokazac jak "chore" jest to spoleczenstwo.
Nie przecze, sa tez plusy jak chocby swego rodzaju poczucie bezpieczenstwa, a zwlaszcza cos co ja sobie bardzo cenie - spokoj i brak tego pedu i pospiechu na codzien. Niestety cos za cos i tak np. szwedzka biurokracja to juz szczyt perfekcjonizmu. Zreszta kazdy kto sie zdecyduje na migracje do Szwecji zderzy sie z tym na dzien dobry...
Co do pomocy, rad to jakich rad moge udzielic? Ja zaczalem "uczenie sie Szwecji" w 1992 roku, gdy ta jeszcze w Unii nie byla i nadal sie jej ucze...
Tak wiec ktos kto dzis tu przyjedzie za piec lat bedzie w miejscu, w ktorym ja bylem ladnych pare lat temu. I nie chodzi mi o to co kto i w jakim czasie osiagnie, do czego dojdzie, ale o zrozumienie tego kraju, tych ludzi. Ktos mi kiedys po miesiecznym pobycie w Kenii powiedzial, ze Masajowie sa nam blizsi kulturowo niz... Szwedzi.
Stad tez na wspominanym tu Szacownym Forum PI "odwieczny" podzial na "starych" i "nowych"...


Magdalena C.:
3 miesiace mialam jazde po infekcji wirusowej. Nie moglam spac, bo kaszlalam cale noce, a w dzien dostawalam zadyszki po pierwszym pietrze. Jestem alergiczka i rozwija sie u mnie astma, na co dostaje doraznie sterydy wziewne w Polsce. W Szwecji lekarz stwierdzil, ze to tylko kaszel i dostalam morfine na jego zahamowanie. MORFINE!!!! po ktorej ciagnelo mnie do wodopoju, dostalam mroczkow (dobrze, ze nie blizniakow Mroczkow), zawrotow glowy i wyciecia tygodnia z kalendarza. Chwala siostrze, ktora wypisala mi w Polsce steryd do inhalacji.
Nie maja zadnego problemu z wypisywaniem lekow przeciwdepresyjnych, ktore bardzo czesto proponuja w okresie zimowym. Wystarczy miec problemy ze snem (chocby z powodu nocnego kaszlu winking smiley ) i poczucie ogolnego rozbicia.
Takim sposobem dostalam morfine i leki przeciwdepresyjne... a mialam problem z zapaleniem oskrzeli....


Dorota Sałek:
ale naprawdę nie należy rozpowszechniać mitów, że służba zdrowia w Szwecji jest dostępna i bezpłatna. Jeszcze raz polecam forum na poloniainfo.pl.

Magdalena C.:
Swieta prawda. Wizyta u lekarza pierwszego kontaktu 100-250 koron w zaleznosci od tego, czy to cos pilnego, czy z listy i zaleznie od miasta.
Jedyne, czego mozna pozazdroscic szwedom to faktu, ze po wydaniu ok. 700 pln na leki w przeciagu max 12 miesiecy, ma sie prawo do bezplatnych lekow na recepte. Ma to znaczenie w przypadku zakupu bardzo drogich lekow.
I kolejna pozytywna rzecz to to, ze robia antybiogram, zanim przepisza antybiotyk.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeśli nawaliłem za dużo tekstu to przepraszam. Do poczytania o szwedzkiej rzeczywistości:

[www.goldenline.pl]

[www.goldenline.pl]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-09-2011 00:45 przez taktak.

10-09-2011 - 21:27:11

A kaj kur** jest Król?
Od tego jest taki facet w złotej czapeczce, żeby coś zrobił.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-09-2011 22:22 przez Aleksy.

11-09-2011 - 16:06:51

Z tego co wiem, to cały ten ich król Karol Gustaw któryśtam jest człowiekiem słabym, bez wizji państwa, bez osobistej charyzmy, krótko mówiąc nie ma jaj. Podobno bardziej niż tron interesowały go zawsze panienki, gorzała i samochody. A monarchą został wbrew swojej woli. Pewnie nawet gdyby próbował odgrywać większą rolę w polityce, to szybko zostałby zaszczuty przez lewactwo.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-09-2011 22:15 przez taktak.

11-09-2011 - 16:49:41

A ciekawe co by było, gdyby to król złamał prawo i wychował swoje dzieci stresowo? Następcy tronu wychowywaliby się w rodzinie zastępczej?

Co do prób odgrywania roli to pluł się, ze koronę przejmie jego cera a nie syn, ale nic nie ugrał. Właściwie to nawet armia do niego nie należy. Co to za król(ik)?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-09-2011 16:50 przez Aleksy.

13-09-2011 - 23:15:19

Cytuj
Aleksy
A ciekawe co by było, gdyby to król złamał prawo i wychował swoje dzieci stresowo? Następcy tronu wychowywaliby się w rodzinie zastępczej?

Co do prób odgrywania roli to pluł się, ze koronę przejmie jego cera a nie syn, ale nic nie ugrał. Właściwie to nawet armia do niego nie należy. Co to za król(ik)?

Taki malowany królik, maskotka do pokazywania za granicą przy okazji jakichś imprez. Zresztą taki król, jaki kraj - parafrazując naszego klasyka Komorowskiego. Kraj zniewieściałych mężczyzn i kobiet babo-chłopów.



Poznęcam się jeszcze trochę na szwedzkim "rajem socjalnym", gdzie (wg lewaków stawiających ich ukochaną Szwecję za wzór) wszystko dla wszystkich jest rzekomo za darmo.

W Szwecji państwowa opieka zdrowotna jest "bezpłatna". "Bezpłatna" oznacza, że z pensji Szwedom najpierw potrąca się podatek na państwową służbę zdrowia, a potem trzeba jeszcze dodatkowo płacić za leczenie z własnego portfela.
W Sztokholmie od 1 stycznia 2009 za wizytę w poradni pomocy doraźnej (Akuten) płaci się 300 koron (144 zł) - tak dorośli jak i dzieci. Ta opłata obowiązuje zarówno w jednostkach lokalnych jak i szpitalnych.

Inne koszty "bezpłatnej" szwedzkiej opieki medycznej wyglądają następująco:

Wizyta w przychodni u specjalisty - 300 koron (144 zł)

Wizyta u specjalisty ze skierowaniem od lekarza domowego albo ogólnego - 160 koron (77 zł)

Wizyta u lekarza domowego - 140 koron (67 zł)

Doba pobytu w szpitalu (jedzenie, leczenie, badania, zabiegi) - 140 koron/dobę (67 zł)

Doba pobytu w szpitalu (bez interwencji lekarza, korzystanie tylko z pomocy dietetyka, rehabilitanta, psychologa) - 70 koron (34 zł)

W Szwecji istnieje oczywiście także prywatna służba zdrowia. Wizyta w prywatnej klinice w Sztokholmie to wydatek ok. 500-1500 koron (240-720 zł).

Źródło: Vademecum Polaka w Szwecji na stronie Konsulatu Polski w Sztokholmie [www.polskageneralkonsulatet.se]

Gdy ktoś o lewicowych poglądach będzie Wam zachwalał Szwecję z jej wysokimi podatkami i "wspaniałą", "darmową" opieką medyczną, to zapytajcie go co sądzi o pobieraniu dodatkowych opłat od pacjentów. Na 100 % odpowie, że to niedopuszczalne, że to wymysł kapitalistycznych wyzyskiwaczy, że opieka medyczna powinna być darmowa itd. Wtedy powiedzcie mu, że takie opłaty obowiązują w socjalnej Szwecji, i że Polska powinna brać przykład od najlepszych (czyli Szwecji) i obserwujcie jego minę... Ja w ten sposób zakończyłem rozmowę z jednym lewakiem o wyższości modelu szwedzkiego. Lewak stracił grunt pod nogami i nie miał ochoty na dalszą dyskusję.




Rok 2004, Szwecja:

Stara komunistka i alkoholiczka Gudrun Schyman z Partii Lewicowej Vänsterpartiet w swoim wystąpieniu w Riksdagu (1-izbowym parlamencie szwedzkim) składa propozycję obłożenia wszystkich szwedzkich mężczyzn podatkiem "od bycia mężczyzną" albo "za bycie mężczyzną". Schyman twierdzi, że jest oczywiste iż szwedzcy mężczyźni powinni ponieść zbiorową odpowiedzialność finansową za męską przemoc wobec kobiet. Pieniądze zebrane w ten sposób miałyby zostać przeznaczone na:

1) budowę przytułków dla kobiet pobitych przez mężczyzn
2) pokrycie "kosztów przemocy mężczyzn wobec kobiet"

Ostatecznie projekt został chyba odrzucony.

Artykuły:
1) Schyman in equality policy shock: tax men
2) Podatek za bycie mężczyzną

Gudrun Schyman - stara komunistka i alkoholiczka - szwedzka autorka podatku dla mężczyzn za "bycie mężczyzną"




Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 14-07-2012 17:25 przez taktak.

17-10-2011 - 22:30:47

Stała się niesłychana rzecz: GW-ienko napisało źle o Szwecji! Na nieskazitelnym szwedzkim diamencie pojawiła się rysa... I to jaka rysa - nazistowska!


Świat Volvo, Abby, Ikei i nazistów ---> [wyborcza.pl]

Cytuj

W Smalandii na południu Szwecji do dzisiaj żyją ludzie, którzy potrafią wyłączyć telewizor, bo właśnie zaczął się program prowadzony przez Żyda - mówi Elisabeth Asbrink, autorka książki o Ingvarze Kampradzie, w której rozlicza się z nazistowską przeszłością Szwecji i twórcy Ikei.

Cytuj

Kiedy właściwie Ingvar Kamprad porzucił faszystowskie idee? - spytałem w Sztokholmie Elisabeth Asbrink.

Nie wiadomo, czy kiedykolwiek je porzucił - odpowiedziała.

Cytuj

Do 1945 w Szwecji działały dwa ugrupowania skrajnej prawicy* - naziści, czyli SSS, oraz faszyści, Ruch Nowej Szwecji. Dla pierwszych wzorcem był Hitler, dla drugich - Mussolini.

skrajnej prawicy* - stara manipulacja GW-ienka. Tym, którzy nie wiedzą wyjaśniam: naziści to skrót od narodowi socjaliści - po niemiecku nazionalsozialisten. Naziści to socjaliści, nie prawicowcy.

Cytuj

Kiedy rozmawiałam z ludźmi ze Smalandii, okazało się, że tam do dzisiaj wszyscy pamiętają, kto w latach 30. był nazistą albo kto do dzisiaj jest antysemitą, tylko po prostu głośno się o tym nie mówi. Tam jednak nadal żyją ludzie, którzy na przykład potrafią wyłączyć telewizor, bo właśnie zaczął się program prowadzony przez Żyda - opowiada Elisabeth Asbrink.

Cytuj

Rodzina Kamprada pochodziła z zubożałej saskiej arystokracji. W domu o Hitlerze mówiono ciepło: "Wujek Hitler".


Cytuj

Książka o młodości założyciela IKEI wzbudziła międzynarodową sensację, bo ujawniła działalność Kamprada w szwedzkiej partii nazistowskiej podczas wojny i powojenną współpracę z Perem Engdahlem, organizatorem neofaszystowskiej międzynarodówki.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-10-2011 22:35 przez taktak.

20-10-2011 - 20:33:26

Szwedzkiej rodzinie Johanssonów państwo odebrało dziecko za to, że woleli uczyć je w domu, zamiast w reżymowym przedszkolu: [www.kontrrewolucja.bnx.pl]

PS. Wklejam linki do filmu "Postęp po szwedzku". Znany, ale może jednak nie wszyscy widzieli:
1) [www.youtube.com]
2) [www.youtube.com]
3) [www.youtube.com]

Ach, gdyby król Gustaw III ruszył z wojskiem stłumić rewolucję antyfrancuską, jak planował...

23-10-2011 - 23:24:26

Swedish taxes (Szwedzkie podatki):

[www.youtube.com] - jak nienasycony szwedzki fiskus pożera zarobki Szwedów. Czytane po angielsku z mocnym szwedzkim akcentem ale da się zrozumieć

26-10-2011 - 14:28:48

Może ktoś podać jakieś linki w sprawie rodziny w Szwecji? Wiem, że jest ich trochę w temacie, ale takiej Frondzie nie każdy daje wiarę.

10-11-2011 - 21:25:43

Szwedzki model katastrofy ---> [gosc.pl]

Cytuj

O prawie, które zniszczyło szwedzkie rodziny, a które teraz próbuje skopiować Polska, z Ruby Harrold-Claesson rozmawia Przemysław Kucharczak

Cytuj

Ruby Harrol-Claesson jest prezesem Skandynawskiego Komitetu Praw Człowieka oraz adwokatem. Jej wizyta w Szwajcarii przyczyniła się do odrzucenia podob-nego projektu, jaki obowiązuje w Szwecji. Do Polski zaprosiły ją Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców i Związek Dużych Rodzin 3+. Zabrała głos na posiedzeniu połączonych komisji senackich. Pochodzi z Jamajki. Mieszka w Göteborgu z mężem inżynierem, z którym ma dwie córki i syna.

Przemysław Kucharczak: Polski Sejm przyjął nowelizację ustawy o przemocy w rodzinie. Jak ją Pani ocenia?
Ruby Harrold-Claesson: – Otrzymałam tłumaczenie nowego polskiego prawa. Widzę bardzo duże podobieństwa między prawem obowiązującym w Szwecji a polskim projektem. Także w szwedzkim prawie jest przepis, który zabrania poddawania dzieci karom cielesnym i innym formom upokarzania. To prawo, wprowadzone w Szwecji w 1979 roku, było niepotrzebne. Nie rozwiązało żadnego problemu, ale za to spowodowało uznanie za przestępców zwykłych rodziców.

To znaczy?
– To prawo sprawiło, że rodzice w Szwecji obawiają się swoich dzieci. Rodzic nie może już nakazać dziecku, żeby za karę poszło do swojego pokoju, bo jest to uznawane za upokarzanie i złamanie prawa. Dzieci są edukowane już w przedszkolach i szkołach podstawowych, że rodzice nie mają prawa ich uderzyć, niezależnie od tego, co dziecko zrobi. Dlatego już małe, sześcioletnie dzieci często mówią nauczycielom: „Ja mogę cię uderzyć, ale ty nie masz prawa mi nic zrobić”. Mamy też w Szwecji dzieci, które dzwonią na policję, żeby donieść na swoich rodziców z zupełnie błahych powodów. Często się u nas zdarza, że dzieci policzkują swoich rodziców i ordynarnie ich wyzywają, a rodzice nie mają na to żadnej możliwości reakcji.

Ale brak reakcji to przecież krzywda dla samych dzieci?
Efekt jest taki, że szwedzkie dzieci nie mają szacunku do nikogo: ani do rodziców, ani do osób starszych. W autobusach młodzież zawsze siedzi, a starsi ludzie stoją. Za swoje zachowanie szwedzkie dzieci są nielubiane w wielu krajach Europy. W związku z ich skandalicznym zachowaniem do naszych ambasad napływają prośby, by szwedzkie ministerstwo edukacji zakazało wyjazdów wycieczek szkolnych poza granice kraju. Przywiozłam do Polski jeden z plakatów, który powstał w związku z wizytą szwedzkiej wycieczki: „Skandynawowie, rujnujecie nasze miasteczko. Wynoście się i nigdy nie wracajcie”.

A jeśli rodzice zlekceważą przy wychowaniu głupie prawo?
– Głośna była sprawa 6-letniego chłopca, który nazywa się Dominik Johansson. Prowadzę ją teraz przed Trybunałem w Strasburgu. Tu nie chodziło o klapsa. Choć chłopiec nie został przez rodziców uderzony, został odebrany rodzicom przez opiekę społeczną.

10-11-2011 - 22:13:53

A co gdyby Król(ik) uderzył swoje dziecko?

17-11-2011 - 21:54:30

Szwedzka młodzież "wyluzowana" - żadnych obowiązków, same prawa

Zapiski Polki pracującej w szwedzkiej szkole ---> [mitoszwecji.blog.pl]

Cytuj

Dziś poniosłam pedagogiczną porażkę... Już mi się wydawało, że potrafię szwedzkim licealistom coś wytłumaczyć i całkiem nieźle się z nimi dogaduje, a w ogóle to uczniowie są grzeczniejsi, a system szkolnictwa lepszy... ale szybko wróciłam do rzeczywistości.
Kilka przykładów z lekcji matematyki i angielskiego w (podobno) najlepszym liceum w mieście:

2. To że poziom z matmy jest straszny już pisałam wiele razy, więc nawet nie chce podawać kolejnych przykładów. Gorsze jest to, że jak uczeń nie chce żeby mu coś wytłumaczyć to nic się nie da zrobić. Pytam się np. czemu ktoś nie robi zadań na lekcji. Bo nie mam książki- odpowiadają. To przesiądź się do koleżanki która ma książkę- proponuję. Nie. I koniec. Jak uczeń nie ma ochoty czegoś zrobić to nie robi i nie zwraca mu się dalej uwagi. bo jeszcze się zestresuje albo poczuje urażony...

3. Piątek popołudniu, ostatnia lekcja, za oknami już ciemno. Miałam z nimi zastępstwo angielskiego, co nauczycielka w salce obok przeprowadzała egzamin ustny z niektórymi uczniami. Mieli kilka zadań zrobić na komputerze, ale okazało się, że laptopy przestały działać. I oczywiście nie chcieli robić nic innego tylko iść do domu. Tu ich rozumiem całkowicie, ale nie mogłam ich zwolnić, więc mieli mieć lekcje ze mną. Zgodziłam się żeby śpiewali piosenkę po angielsku. Piosenka się skończyła, nauczycielka z uczniami wróciła z egzaminu ustnego i w tym momencie wszyscy sobie poszli! Gdybym była nauczycielką w polskiej szkole to bym nie pozwoliła, żeby uczniowie sami decydowali o tym że lekcji ma nie być.

4. Wychodząc ze szkoły natknęłam się na uczniów z tej właśnie klasy palących papierosy. Nie wiem czy to wynikało z arogancji czy głupoty. Oczywiście zwróciłam im uwagę, że palenie papierosów w wieku 16 lat, przy głównym wejściu do szkoły, w czasie kiedy powinien mieć lekcje, a wielu innych nauczycieli kończy właśnie zajęcia i wychodzi głównymi drzwiami na zewnątrz to nie jest dobry pomysł. Szczególnie, że gdyby poszli dosłownie 2 metry dalej, za róg budynku to nikt by ich nie zauważył. Chłopak z którym miałam wcześniej lekcje przynajmniej przeprosił, ale dziewczyna obok stwierdziła że ma 18 lat, a na zewnątrz można palić, bo nie ma zakazu i nie rozumie czemu uważam że nie powinna palić przed wejściem do szkoły. A najgorsze jest to, że ona była autentycznie zdziwiona że ktoś mógł jej zwrócić uwagę...

03-07-2012 - 23:19:42

1) [marucha.wordpress.com]
2) [www.nacjonalista.pl]
3) [www.youtube.com]
4) [autonom.pl]
5) [narodowcy.net]
6) [www.sfora.pl]
7) [www.pch24.pl]
Podsumowanie:
8) [www.youtube.com]
9) [www.youtube.com]
Szwecja to piekło!

10-01-2013 - 00:26:11

a



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-01-2013 00:28 przez taktak.

13-01-2013 - 03:19:19

b


Komentarze, audycje, propozycje - Forum Wolnościowe
Dyskusje: [forumwolnosciowe.cba.pl]
Facebooku: [facebook.com]

25-05-2013 - 16:32:24

Zamieszki na przedmieściach Sztokholmu: szwedzki model państwa przestał działać? ---> [wiadomosci.gazeta.pl] [GW-ienko]

Cytuj

prot, PAP
25.05.2013 , aktualizacja: 25.05.2013 13:58



Trwające od 6 dni zamieszki na imigranckich przedmieściach Sztokholmu pokazują, że znany z równości model szwedzki mógł przestać działać. Segregacja, wysokie bezrobocie i uzależnienie od zasiłków dotyka tysięcy mieszkańców blokowisk na obrzeżach stolicy.

Na oficjalnym portalu internetowym Szwecji Sweden.se przeczytać można, że jest to kraj o najmniejszych różnicach w dochodach ludności w Europie. Szwecja szczyci się również, że ma jeden z najniższych na świecie wskaźników ubóstwa.

Jak podkreślają autorzy artykułu promującego kraj, źródłem tego sukcesu jest model szwedzki, stworzony w ubiegłym wieku przez socjaldemokratów i związki zawodowe. Z wysokich podatków finansowana jest m.in. służba zdrowia oraz szkolnictwo, a w miastach dominuje mieszkalnictwo komunalne.

- Model szwedzki wciąż funkcjonuje - przekonują Sweden.se. Według raportu Instytutu Szwedzkiego, organizacji podlegającej MSZ Szwecji, tak właśnie pozytywnie, jako raj na Ziemi, postrzegana jest Szwecja na świecie. Od lat kraj ten jest celem migracji dla tysięcy imigrantów; wielu z nich otrzymuje azyl.

Prawica rozmontowała szwedzki model?

W rzeczywistości, co pokazują wydarzenia w ostatnich dniach, gdy na imigranckich przedmieściach grupy młodzieży podpalają samochody, szkoły i budynki użyteczności publicznej, a także atakują posterunki policji, Szwecja ma poważny problem z integracją. Wydaje się, że system wyrównujący różnice w społeczeństwie przestał działać.

Od 2006 roku Szwecją rządzi centroprawicowa koalicja pięciu partii i to właśnie ona oskarżana jest przez socjaldemokratyczną opozycję o rozmontowywanie modelu szwedzkiego. Rząd premiera Fredrika Reinfeldta wprowadził szereg reform polegających na liberalizacji rynku; w wielu sferach, na przykład w służbie zdrowia czy opiece nad osobami starszymi, pojawiła się prywatna konkurencja. Jednocześnie obniżono wysokie podatki od dochodów, na czym najwięcej skorzystali najlepiej zarabiający. Uszczelniono system socjalny, zmuszając wielu obywateli przebywających na wieloletnich zasiłkach lub rentach do szukania pracy.

Pytanie tylko, czy "rozmontowywanie" modelu szwedzkiego to celowe działanie centroprawicy, tak, aby skorzystali najbogatsi, którzy nie chcą już więcej płacić na najbiedniejszych - jak widzi to lewicowa opozycja, czy też może konieczność, bo z uwagi na wysokie koszty stary system jest nie do utrzymania.

Szwecja oparła się kryzysowi

Centroprawicowy rząd niemal bez uszczerbku przeprowadził Szwecję przez panujący w Europie kryzys. Priorytetem ministra finansów Andersa Borga jest stabilność finansów publicznych. Na tle euro szwedzka korona jest mocną i stabilną walutą.

Sukcesy gospodarcze nie przekładają się jednak bezpośrednio na poprawę sytuacji wielu mieszkańców przedmieść Sztokholmu. To właśnie tam, na wielkich osiedlach z lat 60. i 70. ubiegłego wieku, dziś żyją głównie tysiące imigrantów. Dzielnice na południowych i zachodnich obrzeżach stolicy w założeniu miały funkcjonować jako idealne przedmieścia ze sklepami, usługami i instytucjami użyteczności publicznej.

To zmieniło się na gorsze; standard nieremontowanych bloków obniżył się, z przedmieść wyniosły się banki i sklepy, w ich miejsce powstały lokalne usługi prowadzone przez imigrantów. Nie ma już tylu darmowych świetlic i boisk dla młodzieży, jak dawniej.

Młodzi, gniewni

Według ekspertów to właśnie sfrustrowana, bezrobotna oraz nigdzie nieucząca się młodzież wywołuje zamieszki i burdy. Na przedmieściach poziom bezrobocia jest dwu-trzykrotnie większy niż w centrum. Wielu zatrzymanych sprawców ostatnich zamieszek już w wieku 10-15 lat była znana policji z aktów wandalizmu czy handlu narkotykami.

Niespokojne noce w Sztokholmie mogą w dłuższej perspektywie wpłynąć na szwedzką scenę polityczną. W przyszłym roku odbędą się wybory parlamentarne. Centroprawicowa koalicja w ostatnich miesiącach traci poparcie na rzecz socjaldemokratów. Rośnie poparcie, w niektórych sondażach nawet do 12 proc., będącej już w parlamencie przeciwnej imigrantom nacjonalistycznej partii Szwedzcy Demokraci. I to właśnie oni, jako jedyni krytycy prowadzonej zarówno przez lewicę, jak i prawicę polityki integracyjnej, mogą odnieść jeszcze większy sukces.

Nieefektywne starania władz

Centroprawicowy rząd z dość marnym skutkiem próbuje połączyć kwestię imigracji z wymogami współczesnego rynku pracy. To dlatego urzędy pracy zostały zobowiązane do opieki nad nowo przybyłymi imigrantami z krajów pozaeuropejskich. Na przykład w Etiopii postanowiono otworzyć szwedzki urząd pracy, tak, aby już zawczasu starających się o przyjazd do Szwecji informować, jakie mają szanse na znalezienie zatrudnienia w swoim zawodzie.

Władze starają się także zwiększyć środki na naukę języka szwedzkiego dla obcokrajowców. W Sztokholmie, aby zmotywować imigrantów do bezpłatnej nauki, postanowiono ufundować im stypendia.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Janusz Korwin-Mikke - Internetowa Strona Autorska / Forum - Statystyki

Globalne
Wątki: 6244, Posty: 45423, Użytkownicy: 14785.
Ostatnio dołączył/a Eksterminator.


Statystyki tego forum
Wątki: 306, Posty: 4484.